moje akwarium 375 l dojrzewa trzeci tydzien, oswietlenie 2x36, temp 25 C, parametry jeszcze nie mierzone. na niektorych roslinach i łupkach pojawił sie taki brazowy nalot, nie jest on tak mocno przycepiony do lisci i łupkow, tylko sobie tak powiewa na nich, czasami zwisa na pare cm poza lisc. co to moze byc"? jak sie tego pozbyc?
Zgaduję że to glony: okrzemki albo krasnorosty.
Na razie nic nie rób, niech sobie akwarium spokojnie dojrzewa..
nie moge znalesc zdjecia tych glonow, tzn widziałam okrzemki ale one troche inaczej tak mi sie wydaje wygladaja, bardziej zwarte sa, a te moje to takie jakby wata cukrowa
Czy aby oświetlenie nie jest co najmniej o 50% za małe?
no ma łe małe, odbłysniki zamowiłam
odbłysniki to za mało . Wata cukrowa? w takim razie mogą to być okrzemki albo sinice
lepsze to niz nic;) moczarki, nadwódki , rotala ładnie mi jak narazie rosną
możesz dać zdjęcie glonów?
ok, jak bede miała chwile to zrobie i dam
(http://img229.imageshack.us/img229/8156/dsc02437600x450.jpg)
(http://img21.imageshack.us/img21/6418/dsc02438600x450.jpg)
kurde coraz gorzej moje akwarium wyglada, glony zaczynaja robic sie na szybie, na korzeniach, na roslinach i łupkach
edit : odkad wpusciłam mieczyki jest znacznie lepiej, na łupkach prawie nie ma tego osadu, na roslinach troche mnie, najgorzej na szybach jest