Jakie macie doświadczenia z uprawiania tych roślin właśnie pod pokrywą - czy jest sens próbować? Spotkałem się ze sprzecznymi wiadomościami ludzie piszą, że nie a na fotach kilku baniaków widziałem, że rosną w przykrytym baniaku. Jak to jest z tym gniciem pod wpływem spadających kropli wody z pokrywy?
z góry dzięki za odpowiedzi
Pistia to moim zdaniem kaprysna roslina. Jednym rosnie pieknie pod pokrywa, a innym nie. Kiedy kupowalam moja pistie to byla bardzo duza i zdrowa, a u mnie zaczela nagle padac. Gubiła korzenie i opadaly jej liscie pomimo CO2 i podobnych warunków swietlnych.
Mysle ze nalezy sprawdzic samemu.
Cytat: Female_Raziel w 28.07.2009, 20:32
Mysle ze nalezy sprawdzic samemu.
Dokładnie.
Mam pistię oraz limnobium. Praktycznie co tydzień odławiam ogromne masy tego zielska, że już mi się znudziło odnosić to do zoologicznego ;D
ok, dzięki za pomoc
pozdrawiam
W mojej 112 pistia rośnie świetnie, właściwie to nawet przydusiła limnobium bo miałem w pewnym momencie obie te rośliniki. Zbagatelizowałem sprawę i obecnie limnobium już nie mam, za to pistii, jak Kolega wyżej, mam powyżej uszu :D
Dodam że akwa bez nawozów i CO2, oświetlernie standardowe 2 x 18 W.
U mnie też pistia się przyjęła i muszę ja odławiać co 2 tygodnie.Polecam bo szybko spożytkuje ci nadmiary nawozów.U mnie rośnie przy standardowym oświetleniu2x30W
Kazdy ma taka rosline, ktora za zadne skarby nie chce mu rosnac. W moim przypadku jest to pistia. Nie wazne co robie to ona gubi wszystkie korzenie i spuszcza liscie do wody, gdzie gnija... A poprzednim wlascicielom rosnie jak glupia. >:D
Zgadzam się w 100% z Przedmówczynią, u mnie taką roślinką był rogatek :o Czytałem że to jest taki quasi - chwast akwariowy i że szybko, bezproblemowo rośnie wyciągając co złe z wody. U mnie marniał z dnia na dzień aż po bodaj miesiącu musiałem te nędzne resztki jakie z niego pozostały, wyrzucić do kosza. ::)
racja, każdy baniak żyje własnym życiem i nie w każdym będzie wszystko rosło. Wracając do pistii - udało mnie się kupić zamówiłem na allegro i co najlepsze okazało się, że koleś który ją sprzedawał mieszka 3 km od mojej miejscowości i mówił, że wręcz wyłazi mu z baniaka, za 5 zeta dostałem 20 sztuk tej rośliny. Teraz tylko czekać czy się przyjmie.