pisalem o tym ze pzredawkowalem z co2 myslalem ze rybki przezyły to bez szwanku lecz niedokonca dzis zobaczylem ze moj najmniejszy glonojad ma dziure w brzuszku wyglada to okropnie z lewej strony od pletwy piersiowej na ukos w kierunku glowy ma dziure jakies 4 mm najdziwniejsze jest to ze on sie zachowuje calkiem normalnie nie zauwazylbym dziury gdybym przez przypadek nie zauwazyl jak pzreplywal z liscia na liscia normalnei zbiera glony plywa ale widac ze go to boli co zrobic skonczyc mu cierpienia czy myslicie ze jest jakas nadzieja ?? pomocy nie wiem naprwde co zrobic , , , dodam ze prubowalem go zlapac i dac do innego akwa ale nie da sie skurczybyk zlapac
Jeśli mimo to zachowuje się normalnie to ja bym nie kończył mu żywota tylko dalej obserwował.
Jeśli nie wda sie pleśniawka to jest szansa że sie zagoi, najprościej będzie czekać.
Naturalne instynkty każą zwierzęciu które jest chore udawać że wszystko jest oki. To tak dla zmylenia drapieżników :) Pozdr.
Nie ruszaj go, może biedaczek się z tego wyliże... :cry:
najdizwniejsze jest ze jest to najmniejszy 5cm okolo moj glonek wszystkie wieksze czyli samczyk i samiczka okolo 8 cm poogaldalem i nic nie maja na brzuszkach tylk oten mały :( nawet jak bym chcial to sie nie da złapac oby nic mi sie nie stało
Koledzy akwaryści udzielili Ci już radę, zostaw chłopa w spokoju, będzie dobrze! Glonek Ci wyzdrowieje! Trzymam kciuki! :D
Trzymam kciuki aby wyzdrowiał informuj nas czy wszystko się goi jak powinno;
Pozrd. :)
glonek zniknał wraz z kompanami norma siedza pewnie za albo pod korzeniami sprubuje w nocy z zaskoczenia podgladnac kiedy wypływaja ale moze sie wywinie
Bedzie dobrze :wink:
POZDRO :)