Chlorohydra viridissima = Stułbia zielona - jedna ze słodkowodnych syułbi która oprócz tego że poluje na zooplankton na w endodermie zoochlorelle pozwalajace jej korzystać z produktów fotosyntezy.
To jest teraz mój wróg nr. 1 i cholera nie mam pojęcia jak ją zabić... z azotanem amonu jest taki problem że on może pomagać zoochlorelom dokarmiać symbionta (stułbia) z kolei zagłodzenie poprzez nie podawanie zooplanktonu odpada bo ta sułbia sama wylazła na najwyższy punkt korzonka by się znaleźć bliżej światła .
Wiem że zostają jeszcze ryby labiryntowe ale wierzcie mi ja naprawdę nie chce ich mieć w tym roślinnym akwarium...
Hydra tox (Tropical) odpada bo wiem od znajomego że trzeba go wlać podwójną zalecana dawke by pokonac wszystkie stułbie ale to zabije mi całe życie w akwa a tego bym nie chciał :(
I tak jest 4:0 dla stułbi zielonej
(patentów z bateria i miedzą stosował nie będe bo to idiotyzm który też wszystko zabije)
Zna ktoś jakiś sposób ?
Pozdrawiam
Tramal, mogę ci dać swoje bojki na jakiś czas :)
Narazie sie wstrzymam z działaniami ofensywnymi a jak się okaże to zbyt groźne pokusze się o gurami :)
pokusz sie o pretniki ;)(marzenia... :( )
a co ci przeszkadza żyjątko jak nie masz w tym akwarium ryb????? nie pozjada ci narybku a zawsze to coś innego niż roślina :P
problem w tym że mają tam być ryby docelowo ale jak będę mnożył je w osobnych akwariach to narybkowi nic tam nie grozi :) dorosłych stułbia nie uszkodzi więc może faktycznie niech narazie zostanie :)