No i następny problem.
W akwarium porodowym wczoraj zauważyłem małe ok 3-4mm cieniutkie "glizdy". Poruszają się po szybach tak jak ślimaki, no może trochę szybciej.
Co to może być i czy jest groźne bo zastanawiam się nad wpuszczeniem tam mojej bocji zabójcy w celu eliminacji pasożyta.
pewnie to wpławki
Co to?
Skąd to?
I po co?
No dobra, sam poszukam.
No i poczytałem.
Interesuje mnie jednak czy faktycznie są one groźne dla młodych gupików. Jest ich niewiele (przynajmniej nie widać) w 60 L gupikarium, gdzie dorasta ok 30 2-tygodniowych i lada dzień przybędzie świeża gromadka.
Co robić? Czy podejmować jakieś działania czy na razie to olać i obserwować sytuację?
Dla małego narybku istotnie moga być groźne, ale większe gupiczki powinny zjeść wypławki, zwłaszcza jak się jeden dzień przegłodzą. U mnie bojek bardzo lubi wypławki :D
nie wydaje mi się żeby były groźne dla narybku ryb żyworodnych.
Nie wiem, tak tylko słyszałam, że wydzielają substancję paraliżującą układ nerwowy małych zwierząt. Gdy pojawiły się u mnie w mchu początkowo byłam przerażona, ale zauważyłam, że są przysmakiem mojego bojka, który nawet po ciemku poluje na nie i nic złego nie robią.
Też tak czytałem ale wydaje mi się, że to o ikrę bardziej chodziło.