Mam trzy pytania odnośnie muszlowców wielopręgich.
1. Ile ich wpuścić do akwarium 45l?
2. Po ile muszelek musi przypaść na jednego muszlowca?
3. One żyją w parach czy w haremach?
Do 60l można parkę wpuścić u Ciebie może im być trochę ciasno.
Co do muszli wystarczą 3 "od winniczka"
A tak wogóle poczytaj http://www.akwarium.net.pl/adv/neolamprologus_multifasciatus.htm (http://www.akwarium.net.pl/adv/neolamprologus_multifasciatus.htm)
Patrzyłem obsady akwari i znalazłem to http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=15131.msg133452#msg133452
Cytat: kazioxD w 30.08.2009, 16:06
Patrzyłem obsady akwari i znalazłem to http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=15131.msg133452#msg133452
I na tym się wzoruj i będzie git....
no właśnie nie wiem ile myślałem nad czterema+kilka krewetek red cherry+świderki. Nie za dużo? A najważniejsze to czy 2:2 czy 1:3
muszlowce i krewetki to złe połączenie.
Zerknij tu (http://muszlowce.prv.pl/)
To ja się może wypowiem z perspektywy czasu o własnych doświadczeniach.
Po pierwsze muszlowce (mówię o multikach) haremowe nie są, przynajmniej nie moje. Generalnie w warunkach naturalnych dużo zależy od dostępności muszli.
U mnie samiec dobrał sobie samicę i nie interesuje się do dzisiaj innymi. Miałem na początku 5 sztuk, po weryfikacji pozostawiłem dobraną parę oraz samca i samicę, które nie wykazywały sobą zainteresowania. Piątego osobnika (też samca) wydałem. Samiec "z pary" non stop prześladował samca samotnego i skazywał go na przebywanie w górnych partiach zbiornika. Dopiero gdy od pewnego momentu pozostałe dwa osobniki się dobrały baniak podzielony został na dwa malutkie rewiry. Teraz po jakichś 10 miesiącach mam w tym litrażu małą kolonię - około 50 szt różnej wielkości multików. I ponownie dwa kolejne mioty po kilka (nie liczyłem jeszcze) przecinków od każdej pary.
Bazując na doświadczeniu nie wprowadzałbym do takiego zbiornika ponownie więcej niż jednej pary. W każdym razie nie więcej niż jednego dorosłego samca. Ryzyko że baniak stanie się zbyt mały dla dwóch samców jest zbyt duże a oglądanie jednego z nich non stop schowanego za grzałką przy tafli wody do najlepszych nie należy.
Wielkie dzięki za odpowiedzi <papa>