Byłem ostatnio u znajomego i zobaczyłem piękne akwarium. Kolorowe, piękne rośliny i dobrze zadbane. Ale wszystko było wbrew prawom rządzącym akwarystyką. W zbiorniku o pojemności 120 litrów pływało kilkanaście pyszczaków z Malawi i jeszcze jakiś innych ryb, których nazwy nie znam (podobne do pyszczaków, ale z innego jeziora - nie Tanganika). Do tego cztery zbrojniki niebieskie, kosiarki, trzy sumy opaczki. Przerybienie totalne. Mało tego, właściciel tego akwarium często wyłącza filtr. Chodzi on u niego tak ze 12 godzin dziennie.
To akwarium naprawdę jest piękne, ale nie sądzę, aby długo jeszcze było. Wiem, że czasem zdarzają się przypadki pięknych zbiorników wbrew regułom, ale co Wy o tym sądzicie ?
no stego co ja słyszałem to jak sie wyłączy filtr to te "dobre bakterie" giną w ciągu 15 min. i wszystko zaczyna gnic.... więc długo nie pojeżdzi mi sie zdaje :roll:
Na razie jedzie tak z pół roku - przynajmniej tak mówi.
ryby w naturalnych warunkach tez nie zyją w sterylnych wodach tak ze mnie to nei dziwi ze to funkcjonuje .... ale troche fakycznie za gęsto z tymi rybami ....