Witam. W moim akwarium po kolei padają mi roślinki. Nie tak od razu, ale powoli i kazda po kilkunastu tygodniach nie nadaje się do niczego. Akwarium ma pojemność 120 litrów. Oświetlenie to 2 x 38 W. Temperatura wody 26 stopni. Wszystko chodzi na okrągło jak potrzeba. Co do oświetlenia to początkowo działało dość długo bo po 13 godzin na dobę. Od kilkunastu tygodni pilnuję aby nie przekraczało 10, ale żadnych zmian. Jedne roślinki marnieją w ten sposób, że "łysieją" po kolei gubiąc liście, zaczynając od tych najbliżej dna. Fotka ilustrująca problem:
[img][img=http://img197.imageshack.us/img197/5474/img0109mj.jpg] (http://img197.imageshack.us/i/img0109mj.jpg/)[img]
Inne zaś zarastają glonami w ten sposób, że pokrywają się czarnymi punktami, które w końcu przykrywają całe liście. Tak dzieje się z anubiasami, które są już czarne, ale rosną jak gdyby nigdy nic i wypuszczają nowe liście. Fotka:
[img][img=http://img186.imageshack.us/img186/6606/img0107w.jpg] (http://img186.imageshack.us/i/img0107w.jpg/)[img]
Przykład innej rośliny:
[img][img=http://img248.imageshack.us/img248/7306/img0111m.jpg] (http://img248.imageshack.us/i/img0111m.jpg/)[img]
Zależy mi bardzo na pomocy, nie mam zamiaru wstawiać sztucznych roślin do akwarium, ale też mija się z celem sadzenie kolejnych roślin. Parametry wody to :NO3 - 0, NO2 - 0, GH - 8, KH -6, PH - 7.6, CL2 - 0
Dziękuję bardzo za wszelkie rady.
Może nie doczytałam ale.. jakie masz podłoże?
podloze to drobny zwirek. roslinki wsadzone w korzeniu rowniez marnieja
No3 -0 albo test do bani albo rośliny nie mają co jeść .Sam żwirek też ich nie nakarmi przydałoby się coś pożywnego pod korzonki z tańszych to ziemia kulki .
Wygląda to na jakieś brunatnice. Powinno smakować otoskom i ślimakom. Masz jakieś czyszczące żyjątka? Tak jak Ci podpowiedziano NO3 na poziomie 0 może być powodem takiej sytuacji.
Podaj jakie dokładnie masz rośliny, jaki filtr, jak często podmieniasz wodę, ile i jakie rybki...?
Pierwsze co zmieniłabym to podłoże: w jaki sposób rośliny mają ładnie rosnąć nie mając składników odżywczych?
Daj na dno jakiś substrat akwarystyczny ( np. Aguasubstrate lub Amazonia jeśli masz nadmiar kasy;)) lub poczytaj o akwariach na ziemi ogrodowej ( bardzo dobre i tanie podłoże). Jaki Ci rośliny podskoczą i zaczną konkurować z glonami, problem glonów powinien się zmniejszyć.
No3 na poziomie 10 jest O.K/
Co do obsady mojego akwarium to na razie się nie wczuwam i jest skromnie. Najpierw chcę ogarnąć problem jaki opisuję, a potem będę zarybiał. Póki co są dwie kosiarki, glonojad i pięć neonek. Filtr to Fluval 205. Testy robiłem kilka razy i zawsze ten sam wynik. Używałem paskowego testu Tetry 6 w 1. Wiem, że te testy nie są bardzo dokładne. Wodę podmieniam raz w tygodniu w ilości około 20 litrów. Przy podmianie wody odmulam dno co nieco. Kwestia wymiany podłoża wiąże się chyba z restartem całego akwarium. Wolałbym tego nie robić, bo nie mam drugiego zbiornika, aby przetrzymać rybki. Co do roślin to docelowo chciałbym obsadzić zbiornik wyłącznie roślinami porastającymi korzenie i skałki. Jeśli te glony to sprawa niskiego No3 to czy by nie pomogła instalacja bimbrowni? Bo do tego to chyba służy o ile dobrze kojarzę.
Oj, z tą bimbrownią to trochę wyskoczyłem ;D. Sprawdziłem w dziale technicznym i już wiem, że to nie dla No3.
Masz dobry, duży filtr. Przy obecnej obsadzie to nawet baaardzo duży. Moim zdaniem to on Ci zeruje NO3. Do tego jeszcze duża powierzchnia dna jak dla obecnej obsady (żwirek na dnie to też taki naturalny filtr). Coś jakby "zbyt efektywna filtracja". Jak długo już działa ten filtr? Jak często go czyścisz? Jak długo funkcjonuje całe akwarium? Jaka jest grubość tego żwirowego podłoża? Poza tym nadal nie napisałeś najważniejszego - Jakie dokładnie masz rośliny? Nie potrafię ich dokładnie rozpoznać ze zdjęć, ale na moje oko nie nalezą do najszybciej rosnących gatunków. Moje propozycje:
1. Nie odmulać dna. Jakoś nie bardzo sobie wyobrażam co Ty tam w ogóle masz do odmulania przy takiej małej obsadzie, do tego co tydzień. Nie dość, że filtr prawdopodobnie przerabia wszystko z nadwyżką, to jeszcze odmulając wyciągasz pożywkę. Pamiętaj, że (w skrócie rzecz biorąc) to co nasmrodzą rybki zostaje przerobione przez bakterie w filtrze na naturalny nawóz dla roślin.
2. Nie czekać tylko wpuszczać inne rybki. Być może masz obsadę nie współmierną do wydajności filtracji i przy takim stanie nigdy nie osiągniesz równowagi w zbiorniku.
3. Jednocześnie kupić jakieś szybko rosnące rośliny. Osobiście uważam, że w każdym zbiorniku roślinnym przynajmniej część roślin powinny stanowić typowe gatunki szybkorosnące. To naprawdę ułatwia stabilizację zbiornika.
4. Kupić jakieś otoski, krewetki karłowate, ślimaki. Zwłaszcza ślimaki powinny być dobre na ten typ glonów jaki pokazałeś. I nie słuchaj pierdół o ślimakach zjadających rośliny i plagach zatoczków itp. Wielokrotnie przyglądałem się moim zatoczkom jak przechodzą pomalutku po liściu obrośniętym brunatnicami i zostawiają za sobą czyściutką ścieżkę.
5. Żadna wymiana podłoża nie jest konieczna. Wystarczy kupić jakiś dobry nawóz dla roślin wodnych w kulkach i powciskać w żwirek.
Zatoczki tylko niezbyt pięknie wyglądają w gigantycznych ilościach. Przy regularnym dokarmianiu nie tkną roślin ;D
Całość akwarium działa ok 4 miesięcy. Co do gatunków roślin to znam tylko anubiasy, które najbardziej obrastają glonami. Jestem amatorem zupełnym, rośliny kupowałem w sklepie gdzie było ich mnóstwo, wymieszanych zupełnie i sprzedawca nie do końca chyba był w temacie, albo po prostu chciał mnie skasować i nic więcej. Podłoże ma grubość około 5 cm. Docelowo chciałbym mieć rośliny wyłącznie na korzeniach i skałkach. Widziałem kiedyś takie akwaria i bardzo mi się podobały. Może ktoś poleci jakieś rośliny na korzenie, które szybko rosną? Co do ślimaków to przyniosłem jakieś z roślinkami i właśnie kilka dni wstecz odtrąbiłem zwycięstwo nad nimi. Nagle zrobiły się ich dziesiątki i trochę trwało zanim wybrałem wszystkie. Z tym, że te moje jakoś nie chciały zażerać się glonami. Obsadę planuję uzupełnić stadkiem brzanek tygrysich zielonych. Ile ich mogę wpuścić do 120 litrów, aby nie było im ciasno, zakładając że jeszcze chcę mieć otoski? Póki co mogę zmniejszyć przpustowość filtra o połowę. Powinnowystarczyć? No i zaprzestanę cotygodniowego odmulania. Z roślin pojawiły mi się ostatnio jakieś pływające, które musiałem przynieść na innych roślinkach. Małe dwu lub trzylistkowe, mnożą się błyskawicznie i już pokrywają ponad połowę lustra wody. Muszę odłowić ich co nieco.
Filtr czyszę rzadko. Ostatnio chyba miesiąc temu, bo zauważyłem że nie bardzo było co czyścić. Czyszczę wodą akwariową. Biomaxu jeszcze nie wymieniałem.
Niezły pomysł ze zmniejszeniem przepustowości filtra, tylko że to raczej nie w tym problem. Skoro masz azot na zerowym poziomie to znaczy, że przepływ nie jest za szybki. Teoretycznie gdy go zmniejszysz efektywność usuwania N powinna wzrosnąć jeszcze bardziej.
Grubość podłoża ok.
Przestań odmulać tak jak planujesz, a do filtra w ogóle nie zaglądaj w ogóle. Taki filtr powinno się czyścić dopiero, gdy radykalnie spada przepustowość, jak najrzadziej.
Bardzo prawdopodobne, że masz glony bo przy braku N masz sporo mikroelementów w wodzie. Możesz spróbować z nawożeniem czymś w rodzaju Planta Gainer Makro. W tym jest azot, fosfor i potas, a więc składniki których najprawdopodobniej brakuje w twoim zbiorniku.
Nie wiem jakie miałeś te ślimaki, ale to dziwne, że nie chciały zjadać glonów(?)
ok, na razie dziekuje bardzo za wszystkie odpisy. biore sie do roboty. beda jakies zmiany to sie uaktywnie. pozdrawiam