Witam,kiedyś mieszkałem w bloku z lat 70 to mogłem sobie stawiać ile chciałem litrów i gdzie chciałem ...ale teraz ,po przeprowadzce do nowego mieszkania w kamienicy już prawie 100 letniej to ...hmmm
Jak to jest ??? Wszystkie podłogi są tzw. pływające,konstrukcja stropów to legary drewniane i na nich deski a jeszcze pomiędzy tym wszystkim jest gruz czy jakoś tak,jednym słowem stara konstrukcja.
Obecnie stoi akwarium z podpisu 160 litrów w rogu pokoju i nie dzieje się absolutnie nic,no poza tym że jak się zacznie chodzić zaraz przy akwarium to woda faluje(podłoga pływająca).
Wszystkie ściany w moim pokoju to ściany nośne,i teraz moje pytanie,chce sobie sprawić nowe akwarium ,min 240 litrów (120x40x50),ew. 300 litrów (120x50x50) a najlepiej to 375 litrów (150x50x50),większego już uważam że nie ma sensu bo chce chodować to co mam obecnie czyli skalary,żyworodne,Apisto no i skusiłbym się jeszcze na jednego może dwa gibicepsy bo jednego już mam i na 4-6 brzanek rekina,także sami widzicie że większego niż 375 litrów nie potrzeba raczej :),zresztą byłby to za duży koszt przerobienia pokrywy,kupna filtra itp itd a nie mówiąc już o obsadzeniu tak wielkiego zbiornika. .....
Tak więc proszę o wypowiedź tych co mają duże akwaria w starych zabytkowych kamienicach :)
Pozdrawiam
Sory że trochę odbiegnę od tematu ale skąd wiesz że w bloku z lat 70 czyli prawie takim jak mój można stawiać co się chce .Była jakaś konsultacja z fachowcem czy wiara w dawnych budowlańców .
Zarządca budynku posiada plany i inne informacje.
Cytat: andrzejkowac w 08.09.2009, 16:04
Sory że trochę odbiegnę od tematu ale skąd wiesz że w bloku z lat 70 czyli prawie takim jak mój można stawiać co się chce .Była jakaś konsultacja z fachowcem czy wiara w dawnych budowlańców .
Była konsultacja z fachowcem na podstawie planu i projektu bloku :)
A co do obecnego mieszkania to jest właśnie problem bo kamienica ta należy do mojej rodziny i nikt obecnie nie posiada planów ani nic z tych rzeczy ...więc jak można ustalić czy utrzyma ciężar czy też nie ???
Dodam że w innych pokojach już od ponad 50 lat stoją wielkie szafy wypchane książkami itp itd i nic się nie dzieje no ale ...no właśnie zawsze jest to ale ...i nie wiem co zrobić żeby nie było wtopy...
To się nazywa strop Kleina. W pracy mam coś takiego (rok budowy 1890) i domu też (1926). Ciężka sprawa, podłoga będzie chodzić i już. Możesz zobaczyć, gdzie stał piec kiedyś (szukaj koło kanałów kominowych!) , pod spodem powinna być bardziej uzbrojona podłoga, to jest dodatkowe krótkie legary i gruz. Warto wiedzieć, że piec kaflowy to nawet 1,5 tony masy, więc podłoga powinno wytrzymać też akwarium.
Możesz tez 'wesprzeć' częśc ciężaru na scianie skoro piszesz że wszystkie są nośne
Cytat: andrzejkowac w 08.09.2009, 16:04
A co do obecnego mieszkania to jest właśnie problem bo kamienica ta należy do mojej rodziny i nikt obecnie nie posiada planów ani nic z tych rzeczy ...więc jak można ustalić czy utrzyma ciężar czy też nie ???
Nie ma czegoś takiego że nikt nie posiada planów. Plany muszą być i to dość dokładne. Jeżeli jest to własność prywatna to napisz do właściciela, jeżeli nie to papiery są w Miejskim Zarządzie Budynków Mieszkalnych (w różnych miastach może to się różnie nazywać).
Cytat: ala w 08.09.2009, 17:27
Możesz tez 'wesprzeć' częśc ciężaru na scianie
Ja to sobie wyobrażasz? Można przyczepić regał do ściany, żeby się nie kiwał (i to też nie "na sztywno"), ale jak odciążyć, nie wyobrażam sobie. Proszę o rysunek poglądowy.
akwarysta88mpPs. wytrzymać to wytrzyma, chyba że masz solidnie spękane belki w podłodze, w co nie wierzę. Obawiam się, że będzie chodzić i uginać się, aż pęknie akwarium.
Cytat: czapka w 08.09.2009, 18:01
Cytat
Nie ma czegoś takiego że nikt nie posiada planów. Plany muszą być i to dość dokładne. Jeżeli jest to własność prywatna to napisz do właściciela, jeżeli nie to papiery są w Miejskim Zarządzie Budynków Mieszkalnych (w różnych miastach może to się różnie nazywać).
takie pełne przekonanie, a znasz sytuację faktyczna ... przecież napisał że kamienica należy do jego rodziny ... MZBM pozostawię bez komentarza , ... a wojska niemieckie, radzieckie i inne które pewnie kilkukrotnie odwiedzaly kamienice itd itp
CytatPs. wytrzymać to wytrzyma,
prorok cy cóś ;) , mieszkam w takiej kamienicy z 1896 roku i nigdy czegoś takiego bym nie napisał, takie stropy od chwili budowy najprawdopodobniej nie były ruszane ... moje 200 L stoi właśnie koło starego pieca z tych względów
Edit literówki
W starych budynkach stropy Kleina są nad piwnicami (strop z cegły na belkach stalowych z dwuteownika), pozostałe stropy to stropy drewniane (belki drewniane oparte na ścianach nośnych ze ślepym pułapem z polepy lub żużla. Wierzchnia warstwę stanowią deski lub płyty paździerzowe). Może być taka sytuacja, że nie ma dokumentacji budynku jak jest to budynek prywatny. Najlepiej w takim przypadku jest zlecić inwentaryzację budowlaną z określeniem nośności stropu. Na której kondygnacji mieszkasz?.
No faktycznie, wyczytałem że NIE należy.
Tak czy tak plany muszą być. Przerabiałem to kilka lat temu jak szukałem poddaszy w starych kamienicach do adaptacji na mieszkania. Same plany jednak niewiele Ci dadzą, musi to zobaczyć ktoś kompetentny. Najlepiej to podejdź do konserwatora zabytków i po prostu popytaj, jeżeli będą mieć dobry humor to dowiesz się wszystkiego mimo braku dokumentacji.
CytatW starych budynkach stropy Kleina są nad piwnicami
Faktycznie, masz rację, na wyższych kondygnacjach to już się tak nie nazywa, chociaż konstrukcja jest podobna, pomimo użycia innych materiałów.
Cytatprorok cy cóś ;)
Widziałem trochę takich stropów i ja bym się nie obawiał o to czy wytrzyma 500 kg, o ile nie budynek nie wygląda tragicznie.
Przy poblemach ze stropem idzie się do sąsiada poniżej i ogląda sufit, gdyby były problemy, to będzie widać wygięte belki.
Standardem wzmacniania takiego stropy było dawanie prostopadłej belki z dwuteownika pod tymi legarami w środku, albo dwóch teowników propocjonalnie.
Muchomorek ja nie potrafie rysunku tu wkleić . Ale chodzi mi mniej wiecej o przyczepienie regału do sciany tak jka mówisz ale nie do końca...
Nie ragał a stelaż z kontowników metalowych ( zresztą można go na upartego nazwac metalowym regałem :P ) . Chodzi o to że blat na którym stoi akwarium jkest na zasadzie półki przykrecony do sciany takimi trójkątnymi kontownikami ( a może to się nazywa płaskownik? - ale chyba wiadomo o co chodzi?) tylko nie przykręcony tylko w tynk jak półeczka tylko porządnie do sciany -wtedy prktycznie cały ciężar akwarium powinien się na tym utrzymać -ale oczywiscie nie polacam tego tylko tak samo z tych metalowych.... trzeba zrobic nogi do podłogi . I tym spos0bem ściana z podłogą podzielą się ciężarem przy czym wiekszość weźmie na siebie sciana a podłoga będzie się czuła bezpieczniej. Może potem mi się uda ogarnąć jak tu się te rysunki wkleja ...ale nie wiem.
Ściany nośne starych budynków są z reguły bardzo grube od 25 do 48cm wiec spokojnie możesz wykuć otwory w ścianie i wykonać półkę z kształtowników stalowych, a dół zabudować płytami meblowymi z drzwiczkami. Ponadto to co napisała Ala to też jest dobre rozwiązanie. Wsporniki stalowe zespawane w trójkąt 2 – 3 szt, kątowniki przy ścianie przymocowane przy pomocy łączników mechanicznych. Jest wiele rozwiązań. A jak mieszkasz na parterze to nie ma obawy strop wytrzyma. Ponadto belki drewniane wyższych kondygnacji są o takich wymiarach (są przewymiarowane w stosunku to obowiązujących norm), że spokojnie powinny wytrzymać (chyba że są przegnite w gniazdach w ścianach nośnych, co się zdarza, ale bez odkrywki się nie obędzie).
coś w ten deseń:
(http://images46.fotosik.pl/195/f53af29fcccbcfbdmed.jpg) (http://www.fotosik.pl)
Obawiam się, że żadne wkręty tego nie wytrzymają, szczególnie gdy będzie planowane akwarium z 500 kg co najmniej :-\. Może ktoś ma takie rozwiązanie i coś o tym opowie?
Poza tym, według mnie, te trójkąty muszą być zespawane ze sobą choćby dwoma płaskownikami, bo inaczej będą się przekręcać na bok i wyrywać mocowania ze ściany.
Cytat: Muchomorek w 09.09.2009, 17:29
Poza tym, według mnie, te trójkąty muszą być zespawane ze sobą choćby dwoma płaskownikami,
no proste że będą ze cztery takie trójkąty ( a własciwie kwadraty) będą ze sobą zespawane a całosc ma tworzyć stelaż zwany regałem :P -na rysunku jest tylko widok z jednego boku....
Cytat: Muchomorek w 09.09.2009, 17:29
Obawiam się, że żadne wkręty tego nie wytrzymają, szczególnie gdy będzie planowane akwarium z 500 kg co najmniej :-\. Może ktoś ma takie rozwiązanie i coś o tym opowie?.
Chyba nie zdajesz sobie sprawy z wytrzymałości wkrętów -tym bardziej że nie mówimy tu o jedym wkręcie tylko o pięciu na każdy ''nośnik'' . Poza tym są na świecie takie wkręty i śruby o jakich Ci się nawet nie śniło.
Cytat: Muchomorek w 08.09.2009, 18:04
Cytat: ala w 08.09.2009, 17:27
Możesz tez 'wesprzeć' częśc ciężaru na scianie
Ja to sobie wyobrażasz? Można przyczepić regał do ściany, żeby się nie kiwał (i to też nie "na sztywno"), ale jak odciążyć, nie wyobrażam sobie. Proszę o rysunek poglądowy.
akwarysta88mp
Ps. wytrzymać to wytrzyma, chyba że masz solidnie spękane belki w podłodze, w co nie wierzę. Obawiam się, że będzie chodzić i uginać się, aż pęknie akwarium.
chyba że szafka będzie stała na jednej wielkiej grubie stopie czyli szafka tzw. pudełko i będzie dolna deska podwójna :> To wtedy może nie pęknie ?:>
Z przykręceniem szafki/konstrukcji do ściany będzie problem bo w połowie ściany gdzie by miało być akwarium jest dziura po drzwiach przykryta regipsem ...a do regipsu przykręcać w celu wzmocnienia szafke od akwarum to troche taki se pomysł :P
Cytat: ala w 09.09.2009, 17:52
Chyba nie zdajesz sobie sprawy z wytrzymałości wkrętów -tym bardziej że nie mówimy tu o jedym wkręcie tylko o pięciu na każdy ''nośnik'' . Poza tym są na świecie takie wkręty i śruby o jakich Ci się nawet nie śniło.
Trochę to mi przypomina wpis różdżkaża do księgi gości demaskatora różdżkarstwa i speców od żył wodnych itp. Brzmiało to mniej więcej tak: "jeszcze się będziesz kiedyś wstydził za takie teksty, bo są siły, o których ci się nie śniło" (cytowane z pamięci)
Obawiam się, że mocowanie w ścianie (gdyby było możliwe, a tutaj u kolegi raczej rodzice się nie zgodzą) powinno uwzględniać również kruchość ściany wykonanej ze starej cegły i marnie to widzę. Są w starych domach kotwione belki, ale na zewnątrz ściany jest taki pokaźny metalowy element, a śruba przechodzi przez całą ścianę.
Podsumowując: najprościej wzmacniać podstawę akwarium w budynku z wielkiej płyty, gdzie tego nie trzeba robić. :D
Co do łączników to obecnie jest wiele rożnych rozwiązań no firmy HILTI. w ofercie są łączniki wklejane, rozporowe, dyble itd. Dobiera się je dla różnych rodzajów podłoża, grubości elementów łączących oraz siły którą łączniki maja przenieść (dobór ilości łączników). Ale z uwagi na otwór w ścianie po drzwiach takie rozwiązanie odpada, chyba żeby zamurować otwór drzwiowy na pełna grubość ściany cegła pełna klinkierową wraz ze strzępiami z istniejącą ścianą.
Akwarysta a jaki max litraż jest zdaniem tego fachowca dopuszczalny w bloku lat 70 napisz jak pamiętasz .
Wtedy się wyraził że bodajże łącznie może to być 800 kg jeśli powierzchnia ciężaru będzie większa niż 200x150 cm czy jakoś tak ,ale nie bierz tego na poważnie bo nie pamiętam po prostu i nie jestem pewny.
Co do mojego akwarium to coś tak widzę że max co będe mógł dać to 300 litrów ...czyli 120x50x50,szkło grubości 8 mm czyli takie jak mam teraz przy swoich 160l,w sumie to było by i lepiej bo w firmie myciok gdzie się zaopatruje w akwaria to to się najbardziej opłaca bo model większe akwarium to jest 375 litrów a kosztuje już nie 267 złotych jak za 300 litrów tylko 458 ....bo szyba jest 1 cm ....
Ale jak by na to nie patrzeć to 300 litrów to jest 2 razy tyle co mam teraz ...to jest już duże akwarium,jak uważacie ??? A strop powinien chyba tyle wytrzymać ???
Tu poczytaj:
http://www.akwarium.net.pl/forum/sprzet-technika-akwarystyczna/duze-akwarium-czy-podloga-wytrzyma/
No to postanowione :) Stawiam 300 litrów :) czyli 120x50x50,tyle i tak wystarczy dla moich skarbusiów :D
Pozdro i dzięki za pomoc