Obserwowałem moje ślimaki żyworodne (rodzime) i w końcu zobaczyłem na czym polega ta żyworodność. Pani ślimakowa składała dzisiaj kładki z malutkimi ślimakami i różnica była tylko taka, że w kładkach są już prawie zupełnie wykształcone malutkie ślimaczki, jeszcze przezroczyste, ale już prawie gotowe do wyjścia. Spodziewałem się jakiegoś porodu :D a tu taka niespodzianka.
Ps. 1.
W następny dzień zobaczyłem moją ślimaczycę, jak się męczy. Pomyślałem, że chyba padnie po złożeniu jajeczek, bo tak to wyglądało, zupełny brak reakcji. Zobaczyłem za godzinę, że obok pojawiły się 4 ślimaczki ok 3-5 mm długości. To w końcu jak jest? Bo zgłupiałem zupełnie. ::)
Może tamte to był wcześniaki? :lol:
Jakieś ślimaki składają kładki i już tam są młode, ale który to ślimak, nie wiem. :-\ Ślimaki żyworodne są już duże, gdy się rodzą, podobno mają od razu po 5-7 mm długości. Bardzo szybko rosną, aż się zdziwiłem, zabrakło im wapnia na skorupy w wodzie i musiałem dorzucić.
Żyją one jeszcze? Bo młode żyworódki trudno jest utrzymać w akwarium przy życiu - z przyczyn przeze mnie niestety nieznanych.
Żyją i mają się dobrze. U mnie młode są już jak połowa największych.
Gratuluję ;D.