Ja żeby kupić takie razborki musiałbym się przejechać z Chojnic Do Gdańska a to jakies 130KM i ciekawe jakby te rybki po takiej podrózy sie czuły,u mnie można nabyć tylko Klinową ehhh :'(
rybki są transportowane z Azji, Ameryki Południowej, Afryki i żyją
a Ty sie martwisz 130 km ;)
spokojnie jeśli bedą odpowiednio "zapakowane" nic im sie nie stanie ;)
Cytat: marcinl w 29.08.2009, 09:13
rybki są transportowane z Azji, Ameryki Południowej, Afryki i żyją
a Ty sie martwisz 130 km ;)
spokojnie jeśli bedą odpowiednio "zapakowane" nic im sie nie stanie ;)
A czym najlepiej transportować rybki ?? Foliowe woreczki to chyba nie najlpeszy pomysł co ???
Wbrew pozorom, worki foliowe są najlepsze. 1/3 wody a 2/3 tlenu, pakujesz dwa worki, gdyby jeden worek pękł czy przebiła ryba, to będzie trzymał. Potem całość w karton wyłożony czymś miękkim i można jechać, a na postoju trzeba ruszać, żeby CO2 nie zrobiło izolacji od tlenu.
Aha... a ile maksymalnie ryby mogą być w tych workach ???
Kilkanaście godzin, gdy nie ma upału. Zależy jeszcze, ile wody masz na jedną rybę. Cały czas jest mowa o tlenie w worku, a nie o powietrzu.