Od paru dni gupik - samiec leż na dnie, bokiem strasznie wygięty, szybko oddycha, nie je, jego łuski na grzbiecie mu odstają, od czasu do czasu przepłynie kawałek by schować się w roślince. Jeśli chodzi o inne rybki mam jeszcze 4 gupiki dwie samiczki w ciąży i dwóch samców, welonke i cztery molinezje - samce. Cały dzień akwarium jest filtrowane i napowietrzane.
Wydaje mi się że załapał jakiegoś pasożyta. Przenieś go do innego zbiornika, to na pewno. A co do reszty - nie wiem jaki lek byłby najodpowiedniejszy. Pierwsze co trzeba robić w takich momentach to izolowanie chorej ryby od reszty obsady.
ps. fajny nick ;)
musisz go natychmiast odłowic do innego akwarium gdzie nie ma ryb zeby się zaraziły, a to akwarium dobrze zdezynfekować!
Cytat: andaxD w 28.09.2009, 12:48
musisz go natychmiast odłowic do innego akwarium gdzie nie ma ryb zeby się zaraziły, a to akwarium dobrze zdezynfekować!
A nie zapomniales czasem o florze bakteryjnej?! >:D
Cytat: andaxD w 28.09.2009, 12:48
musisz go natychmiast odłowic do innego akwarium gdzie nie ma ryb zeby się zaraziły, a to akwarium dobrze zdezynfekować!
Pierwsza część zdania ok. Druga kompletnie bez zastanowienia.
Akwarium "dezynfekuje się" gdy robi się jego restart, gdy w wodzie, podłożu mamy trudnego do zwalczenia pasożyta, bakterie chorobotwórcze. Wtedy zwykle wodę wylewamy, podłoże gotujemy, rośliny odkażamy lub palimy a ryby poddajemy leczeniu w innym zbiorniku lub.. uśmiercamy. Natomiast jeśli Pannie Królewnopodobnej choruje jeden Gupik i nie zauważyła objawów u innych ryb - wtedy powinna odizolować chorą rybkę i leczyć ją w osobnym zbiorniku a w ogólnym ryby obserwować i/lub zastosować zapobiegawczo jakiś mało szkodliwy dla pożytecznych bakterii środek (są takie?). Plus odmulanie, czyszczenie szyb, ew. odkażenie samego filtra - po tym jednak należy zastosować jakiś preparat z bakteriami, który filtr na nowo ożywi.
Jak napisałeś o dezynfekcji to od razu oczami wyobraźni zobaczyłem jak z miną szaleńca wlewasz Domestos do akwarium. W celu odkażenia oczywiście.
niestety zdechł :(