Jakie znacie środki do leczenia rybich chrób ale nie chemiczne takie jakie są urzywane na codzień w domu >?
Ja znam takie jak :
- Chrzan na plesniawke
- Sól
- Podwyszenie temperatury(to oczywiśćie nie jest używane w domu ale też pomaga w walce z chorobami :D )
Bez Chemi :P
Znachor i oczywiście modlitwa :lol:
Hmmm ne znam ich chyba więcej niz Ty ale w temacie piszesz "profilaktyczne leczenie" - i jest to problem z którym często sie spotykamy na chemicznych produktach do leczenia ryb "profilkatycznie mozna dodać tyle i tyle kropli" - a to wszstko guzik prawda bo dopuki nie stwierdzi się jakiegoś niepokojacego objawu choroby u ryb nie powinno sie nic robić a tylko dbac o czystość wody i prawidłową diete naszych ryb - Osobiście uważam że to najlepsza profilaktyka anty chorobowa - Zadbane i silne ryby choruja bardzo rzadko a jak się juz zdarzy choćby zawleczona ospa to silna ryba łatwo ja przechodzi bez większych strat sie obywa :) Pozdrawiam.
Wiem że lepiej zabobiegać niż leczyć ale jak już się coś zdarzy to trezba leczyć a ja nie lubie urzywać tej chemi nawet w małej ilości to przecierz niesie z sobą skutki uboczne dlatego staram się jak najmniej używać chemi a używam innych produktów ale może ktoś zna więcej
Profilaktycznie? Ludzie profilaktycznie lekarstw nie biorą, a tymbardziej antybiotyków, no ale zwróciłeś uwage ze chemii nie lubisz. Ludzie profilaktycznie urozmaicają dietę, rybom do tego należy zapewnić dobre warunki środowiskowe czyli aby nic nie gniło w wodzie no i aby była w miare czysta, to tak w laickim skrócie ;)
Dzięki wiem że trzeba dbać o estetyke baniaka :)
Ja pleśniawkę zawsze leczę podniesieniem temperatury. Jak wygląda kuracja chrzanem ?? Nigdy wcześniej o niej nie słyszałem, napisz o tym coś więcej.
Masz tutaj artykuł o chrzanie http://klub.chip.pl/akwaria/akk/artykuly/chrzan.html
hmmm.....Sam nie wiem co o tym myśleć.
Można zawsze z chrznem w przypadku pleśniawki Poeksperymentować :)
mam jescze jedno pytanie może to nie do chorób ale nie chce pisać nowego tematu jakich preparatów nie obawiacie się używać ale nie tych do leczenia ryb.
Yyyy no to chyba nawozy dla roślin :)
nie boję się używać żadnych preparatów renomowanych firm, nieważne czy to leki czy nie. Chodzi jedynie o to by stosowac je z rozwagą.
Cytat: jacekMożna zawsze z chrznem w przypadku pleśniawki Poeksperymentować :)
Tylko po co eksperymentować jak istnieją dobrze sprawdzone, bezpieczne sposoby ?
A nie boisz się że lek którego użyjesz będzie mił uboczne skutki takie jak prak płodności ryb.
Cytat: jacekA nie boisz się że lek którego użyjesz będzie mił uboczne skutki takie jak prak płodności ryb.
Nie boję się, bo leki stosuje się z umiarem, a nie leje jak popadnie. Od jednego prawdłowego leczenia katastrofy nie będzie, choć oczywiście ryzyko zawsze jest, ale ono istnieje nawet jak nie stosujesz leków. Równie dobrze powinienem się bać tego co jem. A co do pleśniawki - przeciez podniesienie temperatury wystarcza, więc po co mi jeszcze kuracja chrzanem ? Osobiście leki stosowałem ostatnio jakieś trzy miesiące temu i to był jedyny raz na niemal cały 2004 rok.
Widzę tutaj dwa problemy. Pierwszy z nich - bardzo wielu początkujących akwarystów jak tylko widzi jakąś najdrobniejszą zmianę zachowania bądź wyglądu u ryb, natychmiast leje tony chemii. Jest to zasadniczy, olbrzymi błąd, zwłaszcza iż zaobserwowane wcześniej objawy albo ustępują samoczynnie albo nie są żadną patologią. Następnie te same osoby wyczytają, że np. zieleń malachitowa jest rakotwórcza (co jest oczywiście prawdą), a potem boją się stosować jakichkolwiek leków. Ludzie ! Przecież leczenie trzeba przeprowadzać z pomyślunkiem ! Aspiryny człowiek też nie może przedawkować, mało tego, znane są przypadki śmierci po jednej tabletce. Czy to oznacza, że nie należy stosować aspiryny ? Bzdura ! Po prostu dbajcie o wodę w akwarium najlepiej jak tylko można, a choroby będą rzadszym problemem. Podstawowe zasady - podmiany, kwarantanna, kontrola parametrów wody - i problemów nie ma prawie żadnych. Oczywiście w końcu zawsze się jakiś pojawi, ale takie jest życie. Ot wszystko.
zgadzam sie
Mam problem z kiryśnikiem czarnoplamym. Jest to duża ryba (samica) ma około 10cm dlugosci. ostatnio cierpi z powodu spuchnietego lewego skrzela. Niewiem co jej jest ale chyba zjadła kamień. Proszę o pomoc!!! Jesli wiesz cos o tym to odpisz mi na maila :Kukinator@wp.pl :(
nie bardzo to tu pasuje i sadze ze ci przeniosą ten temat :? żeby wyciągnąć ten kamień to raczej trzeba operację zrobić. czy to na pewno nie zapalenie skrzeli? spróbuj kąpieli w nadmanganianie.
Tak w ogóle to jutro lecę po chrzan. trochę medycyny naturalnej nie zaszkodzi. stary ten post ale dziwię się chłopaki i dziewczyny że jesteście takimi zwolennikami chemii? sporo jest w necie oprócz chrzanu także o stosowaniu soli niejodowanej w leczeniu ospy ale także przy dezynfekcji i transporcie ryb. uspokaja je bo ma takie same stężenie jak w ich krwi (1-2 łyżeczki/5l. , z umiarem).bardzo przydatne przy transporcie sporych rybek np. palet.
Może to wynika ze skłonności Polaków do zażywania leków zaraz przy pierwszym kichnięciu?