Witam
Posiadam standardowe akwarium 96 litrów (30W światła). Aktualnie posiadam w nim skalara i 3 gurami mozaikowe (zaledwie tyle ryb ponieważ już parę dobrych lat mam i nie uzupełniam obsady bo chcę ją zmienić). Otóż chciałbym zmienić obsadę i zastanawiam się czy nie iść na łatwiznę i kupić gupiki, żeby było ładnie i kolorowo, czy włożyć trochę pracy i przemeblować i hodować pyszczaki (mam na oku yellow)? Proszę o rade.
w takim litrażu możesz się napracować i zrobić np tak zwane black waters lub stworzyc warunki dla innych ciekawych ryb ale pyszczaki w tym litrażu bym odradzał tak samo jak gupiki. Szkoda tego akwa na gupki.
A czemu odradzasz pyszczaki? Za małe akwarium? Bardzo mi sie one podobają i fakt, że wtedy nie jest to akwarium roślinne, o które trzeba ciągle dbać bardzo mnie zachęca.
Tak. To akwarium jest za małe na malawi.
Możesz jedynie pomyśleć o małych muszlowcach (Tanganika) - tu też nie ma roślin do pielęgnacji.
Proszę o nazwy, bo musze zobaczyc czy są u mnie dostepne (na allegro). Bardzo mi się poboba motyw z piaskiem kwarcowym i piaskowcem dlatego będę nalegał na malawi czy tak jak proponujesz tanganika.
Najbardziej popularne i nadające się do mniejszych litraży to Neolamprologus brevis i Neolamprologus multifasciatus.
Poza tym wujek Google pokaże ci więcej.