Witam mam akwarium 112L, rybki taie jak danio, neonki, pstrążenice itp.
Od jakiegoś czasu pojawiły się u mnie na przedniej szybie glony w kolorze zielonym
Jednak to, aż tak bardzo mnie nie razi, poprostu usuwam je na bieżąco. Inny duży problem mam z podłożem, które od jakiegoś
czasu pokryło się w całości żółto- brązowym nalotem łącznie z kamieniami i ozdobami . Najwięcej tego paskudzctwa jest w
okolicach roślin, jednocześnie je atakując ( jest na nich brązowy nalot, żółkną liście)
Nie mam pojęcia co to jest i jak z tym walczyć
Może ktoś miał podobny problem i wie jak się go pozbyć ?
A jak długo masz już to akwarium? Jeśli niezbyt długo to najprawdopodobniej masz do czynienia z okrzemkami- na które najlepsze są: czas i otoski.
akwarium mam jakieś 3 lata, przez ten czas nic nie było. Ten osad wygląda jak "pyłek" jak drobne płatki czy coś w tym rodzaju.
Wymieniałam już wodę odmulaczem ale nic się nie zmieniło.
ja tez mialem taki problem jak duzo slonca w akwarium mi rypalo, a ten osad zlikwidowalem w taki sposob ze roslinka potrzasalem i kamienie az on sie unosil w wodzie, filtr na maxa i jazda tak troche, odizolowalem akwa od promieni slonecznych i nie mamt ego dziadostwa, troche tam gdzie nie gdzie sie nalegnie ale mam malutkie 3 slimaczki i one daja rade sobie z tym^^ moze nowatorska metoda ale pomogla:D