Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Ryby akwariowe => Wątek zaczęty przez: ramslind w 27.12.2003, 19:09

Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: ramslind w 27.12.2003, 19:09
Ludzie!!!

Kupiłem rok temu glonojada syjamskiego, całkiem ładną sztukę. Miał wtedy jakieś 4 cm długości. Teraz urósł do 8 cm długości. Pól roku temu miałem w akwarium pleśniawkę. Ryby padały jak muchy, ale nie wypływały na powierzchnię. Pewnego dnia przyłapałem glonojada na jedzeniu jednej z razbor klinowych. Kiedy zdezynfekowałem akwarium, glonojad przyzwyczajony do jedzenia ryb zaczął gonić po akwarium (uwaga) prętniki karłowate. Kiedy je zmęczył zabijał je i zjadał. Tak jest do dziś. Pozostał mi jeden gupik, dwie platki i dwa danio pręgowane, które są w akwarium tarliskowym na czas tarła. Co mam zrobić z tym killerem bo nikt go nie chce wziąć, żaden sklep ani hodowca, a odizolować za bardzo nie jest jak, a przecież go w kiblu spłukiwał nie będę. Po prostu nie wiem co z nim zrobić. Najchętniej bym go jakoś szybko uśmiercił, tylko jak. Są jakieś sposoby??
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: Harpia w 27.12.2003, 19:51
dokarmiaj tylko to pozostaje albo odłów do tarliskowego i tam dokarmiaj kalafiorem itp może sie odzwyczai.
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: ramslind w 27.12.2003, 19:55
czy kalafior ma być gotowany, czy surowy?
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: lukas w 27.12.2003, 22:12
Wogóle nie wiem poco ludzie kupują glonojady syjamskie do akwarium toważyskiego. Przecież to duże i agresywne ryby. Spokojnie zachowują się jedynie kiedy są młode. To że atakuje inne ryby nie jest spowodowane tym że zjadał martwe osobniki - robi to bo taka jego natura. Przed zakupem trzeba było poczytać jakąś mądrą publikację na temat tej ryby. Aha, nie wierz we wszystko co ci w sklepie akwarystycznym mówią.
Przenieś go to tego kotnika i pozwól mu tam dożyć końca swoich dni.
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: Harpia w 28.12.2003, 00:31
Podgotowany przez 2-3 minuty bez soli. Wystudz i daj po uprzedniej jednodniowej głodówce.
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: Kapsel w 28.12.2003, 17:15
Ja swoim glonojadom daje na zmiane obgotowaną marchewke i kalafiora moje bardziej kalafioraka polubiły:)
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: ramslind w 30.12.2003, 13:29
dałem go do kotnika, przykryłem folią i nazajutrz rano leżał na podłodze martwy i suchy... tylko mąci mnie to, że musiał się męczyć :/
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: meXi w 21.04.2004, 22:13
Rybki najlepiej uśmiercić dając je do wody z lodem o temp. poniżej 5 stopni wtedy podobno zasysypiają nie czując bólu a trwa to jakieś 10-15 sekund
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: michał w 22.04.2004, 12:40
Oj nie sądzę meXi ja stanowczo popieram metodę gilotyny :twisted:  :lol:
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: Olo w 22.04.2004, 14:27
Popierajcie nowoczesność i krajowe elektrownie! 220V i koniec pluskania!
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: sir Michael w 22.04.2004, 15:03
jak ja mam słabowitą chorą rybę do wrzucam ją do raków...
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: matijasz w 22.04.2004, 17:12
Cytat: sir Michaeljak ja mam słabowitą chorą rybę do wrzucam ją do raków...
To prawie tak jak ja  :twisted: Jak mam chorą rybke nie do wyleczenia to wrzucam do akwa do zółwi czerowonolicych, a one się bardzo cieszą tylko zanim przyczają rybke to troche potrwa (taka natura żółwi :) )
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: Tramal w 22.04.2004, 19:16
Tak oto można by nakręcić nowy "ktutki film o zabijaniu" nie było jeszcze: lasera, promieniowania gamma, bomby implozyjnej, przejeżdżnia po rybce kołami samochodu, podkładania rybki pod wycieraczke sąsiada by nagle mu powiedzieć "yyyy i co pan takiego narobił ?!?", mielenia w maszynce do mięsa "mamo te mielone jakieś dziwne takie dzisiaj..."   etc . ech czego to ludzie nie wymyślą :) najlepiej chyba było by otworzyć dział pt. "Mój własny sposób na zabiojanie"  :lol:  Pozdr.
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: Olo w 22.04.2004, 23:35
Cytat: matijaszJak mam chorą rybke nie do wyleczenia to wrzucam do akwa do zółwi czerowonolicych, a one się bardzo cieszą tylko zanim przyczają rybke to troche potrwa (taka natura żółwi :) )
Mój mordował spokojne rybki typu molinezje w ok 30s po wrzuceniu do akwa (ryba głupiała i nie wiedziała gdzie uciekać)


Tramal  nie było jeszcze: (...), mielenia w maszynce do mięsa (...)
Było... w ramach działań naukowych tworzyłem tzw substancję alarmową metoda homogenizacji, albo ablacji ręcznej :twisted:  :twisted:  :twisted: i tak pareset kilo......
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: mdramski w 22.04.2004, 23:58
Ja chore ryby zanosiłem kiedyś do kumpla. Miał akwarium morskie, a w nim rybkę sargassową (mogę mylić nazwę). Jak ta się zorientowała, że coś pływa koło niej w mgnieniu oka było po problemie. Szybki i pewny sposób jeśli ktoś ma taką możliwość.
Tytuł: istny Oświęcim w moim akwarium...(glonojad syjamski zabija)
Wiadomość wysłana przez: Horpyn w 23.04.2004, 11:04
Cytat: SarmikPodgotowany przez 2-3 minuty bez soli.
I to był dobry pomysł po co go suszyć czy fundować elektrowstrząsy, chociaż ja wole z solą :twisted: