Witam,
w moim akwarium znajdują się następujące ryby otoski, gupiki i neony. Przeszło miesiąc temu jeden z gupików zaczął powoli pływać a w kolejnych dniach kłaść się na podłożu. Jego brzuch był mocno wzdęty, a oczy trochę wyłupiaste. Poszukałem w necie i objawy puchliny wodnej pasowały do jego wyglądu. Kupiłem sera baktopur direct i zastosowałem dla wszystkich ryb, wpierw kąpiel, a następnie wrzuciłem dawkę do baniaka. Niestety gupik zdechł, choroba była za bardzo zaawansowana.
Po trzech dniach według instrukcji, zobaczyłem ,czy nie ma objawów o innych ryb. Nie zauważyłem, więc według instrukcji podmieniłem wodę.
Od wczoraj sytuacja, zaczęła się powtarzać, kolejny gupik zaczął powoli pływać, później leżał na dnie i jest trochę mniej wzdęty od poprzedniego, który niestety zdechł. Dodałem do akwarium dawkę sera baktopur direct.
Nie jestem do końca przekonany czy to jest puchlina wodna, ponieważ znalazłem w necie zdjęcia ryb z puchliną i one naprawdę są całe obrzęknięte. Może to jakaś nie wydolność pokarmowa. Karmię je suchym pokarmem roślinnym (płatkami) Tropicala i od czasu do czasu Tropical Spirulina.
Pozdrawiam i czekam na Waszą pomoc.
Gupiki preferują i w naturze zjadają głównie pokarm zwierzęcy a nie roślinny (sama się tego dopiero niedawno dowiedziałam na forum gupikowym) , dlatego możliwe jest, że nie radzą sobie za bardzo z dietą wyłącznie roślinną. Zakup im może robaczki liofilizowane, ewentualnie mrożone (byle nie mrożona ochotka) i zobacz czy sytuacja się poprawi.
Dla mnie to też nowość, czytałem kiedyś, że one preferują tylko roślinny pokarm. Nie wiem, czy to puchlina, a może niestrawność. Ktoś może miał styczność z puchliną wodną i mógłby napisać, jak u niego w akwarium się objawiała?