Kilka dni temu jeden z moich kirysków - albinos omal nie wyzionął ducha. Leżał na kamykach bez ruchu i ledwo dyszał. Myślałam, że dopała go jakas choroba. Płetwy wyglądały fatalnie. Dzisiaj zaczął żwawo żerować i zauważyłam, że zachowuje się normalnie, a jego płetwy nie są wcale posklejane, jak myślałam, tylko okrutnie obgryzione. Nie ma ogona i większej częci płetwy grzbietowej :shock: Rybka zachowuje się teraz jak zdrowa, pomimo tych ubytków. Myślę, że ktoś ją okrutnie okaleczył. Tylko kto? Jak myślicie? Sum indyjski czy pielęgnice zebry? Oba gatunki są bardzo agresywne wobec innych ryb. Mam jeszcze kiryski pstre i spiżowe, ale nie są one celem ataków...
Raczej napewno zebra, to bardzo nietowarzyska i agresywna ryba.
Myślę, że masz masz rację! Zawsze wszystkie gromy rzucałam na suma, ale jak ostatnio zrebra na moich oczach rzuciła się na żóŁłtaczka i pogryzła go dotkliwie, to zwątpiłam 8)
Niestety, zebra to bardzo ładna ryba ale baaaaaaardzo nie towarzyska, cóż taka już jest.
ja mam zebrę i suma indyjskiego i parę innych agresywnych pielęgnic i zebra jest wobec innych ryb towarzyska jak sum indyjski.dodam że posiadam też ze 5 kirysków w tym2 spiżowe2 pstre i 1 albinos i mają ładne płetwy
no wiesz hurcik ryby mają odmienne charaktery tak jak ludzie
niektóre zebry będo atakować inne nie
myślę że to zależy od wielkości zbiornika i od ilości ryb