Witam
założyliśmy z mężem akwarium dla dzieci 15 litrowe
Akwarium dojrzewało 2 tygodnie, jest dużo roślin. Mamy 3 razbory i 4 gupiki (2 parki), filtr z napowietrzeniem chodzi 24 godziny na dobę, niestety nie znam parametrów wody. Nie posiadam tez jeszcze grzałki ale w domu jest dosc ciepło.
Od wczoraj 3 z 4 gupików zachwują sie nieswojo, stoją w bezruchu na dnie, jedynie do jedzenia podpływają do góry i poźniej znowu płyną w dół i tam razem w 3 siedzą.
Te trzy osobniki były kupione w tym samy sklepie pozostały czwarty który jak narazie zachowuje sie normalnie jest z innego sklepu.
dzis wlalam 1,5 ml abioseptyny, podejrzewając Mykobakteriozę.
Ryby sa karmione 2 razy dziennie, płatkami ichtiowit, betta i co drugi dzień mrożoną ochotką.
czy ta choroba mogła sie pojawic bo podaniu ochotki (tak to kojarze)
czy stosuję dobry preparat i jak czesto powinnam go wlewac do akwarium?
Czekamy z mezem na 60 l akwarium i nie chce juz popelnic wiecej błedów które byc moze teraz popełniłam, co robie zle? na co mogą chorowac te rybki?
edit: ryby sa w akwarium od 2 tygdni.
Rybki chorują na klaustrofobię!
W tak małym akwarium nie powinno być tych ryb, z powodu kiepskich warunków życia łapią cokolwiek.
Jeśli chcesz je jednak leczyć, to nie w akwarium głównym bo padną jako drugie po martwych bakteriach, lepiej moczyć w innej wodzie, ale po rozpoznaniu.
Daj jakieś zdjęcia, to może ktoś się czegoś dopatrzy, bo leczyć na ślepo też nie warto.
trzymajac sie zasady 1 litr na 1 cm ciała ryby to raczej nie klaustrofobia :-X
OK zaraz dam zdjęcia.
Za Twoją namową wpuszczę szczupaka czy inną rybkę 100 cm długości (często jakieś 6 kg) do 100 l akwarium (i chyba poleję sosem pomidorowym, jak już będę miał rybkę w konserwie).
Akwarium do zagospodarowania jest dopiero od 60 l, coś już w nim można zrobić, a w mniejszych jest ciągłe kombinowanie.
Nie mówię że nie masz racji, zauważylam jednak ze na dzień dobry na tym forum zawsze trzeba zebrać ochrzan, wiem że stali bywalcy mają wiedzę, nie musicie jej tak podkreślać, zależy mi na tym żeby więcej się sytaucja nie powtarzała, nie naleze do trzyamających ryby w kuli itd. Gupiki to małe ryby, bez przesady troche przekoloryzywane porównanie. Zamówilismy juz wieksze akwarium i czekamy az do nas dotrze.
oto zdjęcia....
(http://img710.imageshack.us/img710/5752/snv80151.jpg)
(http://img704.imageshack.us/img704/5938/snv80153.jpg)
nie zmienia się ich ubarwienie, nie mają zadnych plam, wzdetych brzuszków - wrecz przeciwnie mam wrazenie ze zrobiły sie "chudsze"
Czy moze to z braku grzałki? moze powinnam ogrzac wodę?
Dobrze, że jesteś odporna na "ochrzan", każdy przez to przeszedł. Muchomorek ma rację, słuchaj go. Na chwilę obecną, przy tym co masz, podaj jaka jest temperatura i czy robiłaś podmianki (widzę trochę osadu na roślinach i dnie). Na moje babskie oko rybcie wyglądają na mocno przestraszone. Nie puka im ktoś w szybkę? W jakim miejscu stoi ten zbiorniczek? I nie lej chemii bez powodu - pozdrawiam <papa>
Jesli chodzi o pukanie to nie ma mowy ryby stoją dosc wysoko na tyle wysoko ze dzieci nie siegną.
Podmiane rozbie raz w tygodniu wodą odstaną, wymieniam około 3 litry.
ale to prawda ze na dnie jest dosc brudno. temperatura to 24,5 stopnia
No to podmień wodę i dobrze odmul dno, resztki pokarmu się rozkładają i zatruwają rybki. Mierzysz parametry? Temperatura może być.
Nie, pisałam już w pierwszym poście, niestety, prosze mi polecic jakies dobre niedrogie testy.
Ryby sie trochę zaczęły ruszać. A raczej nadal są apatyczne ale z dna przeniosły się pod powierzchnię wody... niewiem czy to dobrze czy zle.
Myślałam ze gdy dzieje sie cos takiego o czym piszesz - wystepuje zmętnienie wody, moja jest krystaliczna. ALe zrobie tak jak radzisz.
Zaraz ja też zarobię na "ochrzan", ale szczerze mówiąc do codziennych testów wody używam paskowe JBL 5 w 1, są niedrogie i może nie za dokładne, ale proste w obsłudze i czytelne. Kolega sprawdzał kropelkowymi i wyniki są zbliżone. Polecam - to takie : http://www.allegro.pl/item831711260_jbl_easy_test_5_in_1_50_szt_tania_wysylka_6zl.html
Nie było żadnego ochrzanu, tylko ocena stanu faktycznego.
Na początku każdy to przechodzi, bo z reguły za dużo się nasłuchał sprzedawcy i ma źle. Dzisiaj była bajka dla dzieci o akwarium, opiszę w pogaduszkach, zgroza.
Ważne na początku mierzyć NO2, NH3/NH4 i pH, testy paskowe czy kropelkowe, ważne żeby były, szczególnie w tak małym akwarium.
Zmian amoniaku (NH3) nie zauważysz, gdy jest zmętnienie albo śmierdzi, to już jest dawno po przejściu progu śmiertelnej dawki.
Patrz na skrzela, jeśli są napuchnięte, nienaturalnie czerwone, to jest najczęściej to.
Można oprócz filtra napowietrzać, trochę to pomoże, ale nie zlikwiduje problemu, ale ryby będą się stresować z powodu "pralki", pomogą też regularne podmiany części wody. Może rybki doczekają nowego domu, trzymam za nie kciuki! <good>
Cytat: Muchomorek w 03.12.2009, 19:43
Nie było żadnego ochrzanu, tylko ocena stanu faktycznego.
Wiem, żartowałam, chciałam rozładować napięcie. Też mam nadzieję, że rybki przeżyją. Idę zobaczyć na pogaduszki ;)
Dzięki serdeczne za odpowiedzi, dziś sytuacja wygląda następująco: jedna samica odżyła, pływa po całym akwarium, wygląda i zachowuje sie normalnie, druga nadal siedzi w zaroslach i sie nei rusza ( ona chyba z nich wszystkich najgorzej wygląda) a samiec trochę pływa trochę "stoi"
Testy napewno kupię wysyłkowo.
Mam takie pytanie jeszcze jesli chodzi o abioseptyne, wczoraj dodalam te 1,5 ml , i nie chcę więcej wlewać chemii ale gdyby stan ryb sie nie zmieniał przez kilka dni to ile dziala ta dawka która jzu wlałam? czy do podmiany wody? jak to jest?
Cytat: eni w 04.12.2009, 07:59
Mam takie pytanie jeszcze jesli chodzi o abioseptyne, wczoraj dodalam te 1,5 ml , i nie chcę więcej wlewać chemii ale gdyby stan ryb sie nie zmieniał przez kilka dni to ile dziala ta dawka która jzu wlałam? czy do podmiany wody? jak to jest?
Zależy jaka tam jest substancja czynna, a nie mogę nigdzie znaleźć składu. Podmienisz z 30% wody, to się rozcieńczy związek, ale 70% poprzedniego stężenia zostanie. Trochę się samo rozpadnie samoistnie. Zobacz, co ile dni producent poleca dolewać związek. Gdybyśmy założyli, że wtedy stężenie wynosi 50% dla dawki startowej, to razy dwa może dać rozpad większej części. To nie jest metoda idealna, zdaję sobie sprawę, bo część związków wchłoną na początku rośliny, a potem już nie będą chciały, więc patrzyłbym da późniejsze dawki, a niekoniecznie na drugą.
subst. czynna to formaldehyd 36-40% 10%
takie info znalzlam na flaszce.
W sposobie użycia :w akwa ogólnym kąpiel długotrwala 10ml/100 l wody do 7 dni.
czy to oznacza ze raz na 7 dni sie powinno to podawać? czy raczej ze nie dłuzej niz 7 dni?
Albo to ze mną coś nie tak albo producent nie jasno instruuje.
Zrobiłam podmianę dzis z samego rana 20% i chyba tylko zaszkodziłam bo właśnie padła najgorzej wyglądająca samica.
Są jakieś objawy zewnętrzne?? Na jednym ze zdjęć na ogonie samca widać jakby kulorzęska... ale może to ja mam coś z oczami...
Nie, nie nic żadnych plamek kropek odbarwień, utraty płetw - nic.
Samiec traci siły, pływa, ale ten ogon jakby był mu coraz cięższy...
a skąd podejrzenie mykobakteriozy?? apatia jest początkowym objawem 90 % schorzeń, moim zdaniem chemia wlana zbyt pochopnie... Równie dobrze te objawy mogą być przyczyną jakiegoś zatrucia... kiedy pracowałem jeszcze w sklepie miałem podobny problem z gupikami i do dziś nie wiem co to było... Jeśli nie ma widocznych objawów to można najwyżej strzelać, i próbować albo czekać i obserwowac w celu dokładniejszego zdiagnozowania... Wiem że ryby mogą paść... ale taka jest niestety akwarystyka, jak się nieraz coś przywlecze to mimo usilnych starań rybki wędrują do kibla... ale podpisuje się pod muchomorkiem ponieważ przedewszystkim to ryby u ciebie nie mają zapewnionych odpowiednich warunków i dopuki to sie nie zmieni to takie kabarety będą się zdarzać... Gdyby następowały jakieś zmiany, nowe objawy pisz, będzie nam łatwiej pomóc.
Pozdrawiam
ja proponuje zakupic jak najszybciej testy
i zrobic rybkom post taki jednodniowy a juz na pewno zrezygnuj z ochotki
poszukaj testow w sklepei bo ja mialem taka sama cene za paskowe jak na allegro
Ochotki nie podaje juz 3 dni.
Od kiedy się zaczęły dziać dziwne rzeczy, bo kojarzę to własnie z jej podaniem. Tym bardziej ze zjadly jej wtedy bardzo duzo.
Testy kupie napewno na dniach i faktycznie najpierw zrobie male rozeznanie w cenach skoro mówisz ze scena taka sama u ciebie.
Asagoth podejrzewalam mykobakterioze gł. ze względu na to ze przesiadywały ciągle na dnie, w sumie dalej to robi samiec. Widze ze juz z niego nic nie będzie.
Liczę się z tym ze rybki to delikatne stworzonka i dla niedoswiadczonej osoby która zaczyna od nowa po wielu latach, takie rzeczy sie moga zdarzać, oj duzo przede mna mimo ze juz przeczytalam chyba pół internetu jednak musze te wszystkie informacje teraz porozdzielac na jakies wartosciowe i smieci.
jak podawana była ochotka?? Rozmrożona i przepłukana?
Ja osobiście nie wierze w mity na temat szkodliwości ochotki, karmie nią od początku i nic z nią nie przywlekłem...
Ten osąd powstał z tego że larwy ochotkowatych żyją zazwyczaj w bardzo brudnych wodach, owszem jest to podwyższone ryzyko ale przy prawidłowo przeprowadzonym głębokim mrożeniu, eliminujemy zagrożenie wirusami i bakteriami... W tym samym środowisku co ochotka spotykałem szklarki, dafnie, lczarne larwy komarów, więc one też powinny mieć złą sławę a jednak polecane są od lat... Ochotka jest grożna ale przy karmieniu codziennym lub przekarmianiu ale osobiście każdej choroby/infekcji/zatrucia bym z nią nie wiązał...
Byla rozmrozona, ale nie przepłukana, mam wrazenie ze one się nią przejadły, ale to sa moje odczucia tylko.
Pozostałe dwie rybki żyją ale właściwie ledwo się trzymają.
Przejedzenie wchodzi w gre a ochotka to tak zwany cięzki pokarm...więc jeśli nie objawów to być może i to...
Cytat: eni w 04.12.2009, 08:32
subst. czynna to formaldehyd 36-40% 10%
takie info znalzlam na flaszce.
W sposobie użycia :w akwa ogólnym kąpiel długotrwala 10ml/100 l wody do 7 dni.
czy to oznacza ze raz na 7 dni sie powinno to podawać? czy raczej ze nie dłuzej niz 7 dni?
Trzymasz rybki w formalinie i dziwisz się, że padają. :-\
Formalina służy m.in. do przechowywania preparatów. Co też nie wymyślą, byle tylko dać ładną nazwę na buteleczce...
7 dni to znaczy, że ryby więcej nie wytrzymają i po tygodniu maksymalnie padną.
Podmianą wody nie zaszkodziłaś, nie sądzę.
Po zastosowaniu "leku" może być tylko gorzej.
Jeśli chciałaś w tym ryby potrzymać, to tylko kąpiel krótkotrwała (z 20-30 minut) w osobnym pojemniku. W akwarium głównym środek więcej szkody przyniesie, niż pomoże.
Niestety stosujac sie do opisu na opakowaniu jeden raz wlałam 1,5 ml wiecej nic nie dolewalam a zrobilam juz podmiane, muchomorek w wodnym rozcieńczeniu 1-2 procentowym stosowana jako środek antyseptyczny, odkażający i przeciwpotny, ale faktycznie nie chce nawet myślec gdyby ktos zechciał wlać "na wszelki wypadek" więcej.
Dziś zrobię jeszcze podmianę, 10-20 procent, stan ryb bez zmian + drugi samiec zachowuje sie podobnie.. Polegują na dnie. Jakby spały. Długo to trwa, co można jeszcze zrobić? dodatkowe napowietrzanie? sól akwarystyczna?
edit: 13:16
Zainstalowałam dodatkowo brzęczyk.. raczej nie zaszkodzi a moze pomoże.... Moze za mało tlenu...
Minęło już tyle dni samica wydobrzała a samiec nadal się męczy, ogon mu ciąży, poleguje na dnie, dyszy okropnie. Nie wiem co robić, jak mu pomóc.
ja radziła bym ci kupic to wieksze akwarium ( jakies roslinki, filtr i grzalka obowiazkowo) i wtedy wpuscic gubiki no i obserwowac czy ozyja :) przy wiekszym akw pomysl o dokupieniu jeszcze jakis innych rybek(bo bedzie "pusto"