Na korzeniu w akwarium (3 dni po założeniu) pojawił się jakiś nalot. Jest on brązowy, odstaje na jakies 2 mm, taki puszek. Nie wiecie co to może byc? Korzeń kupiony w sklepie, siedział już wcześniej w wodzie.
Pojawia się też coś na gałązkach, w miejscach odcięcia odrostów. Tam jest coś białego , a jak wyjmę z wody wchodzi z powrotem xD Może to byc żywica? te gałązki świeże, gotowane.
Mam jeszcze jeden nowy korzeń, przeze mnie znaleziony i na nim nic nie ma :D
Mogę dodac foty :)
Napiszecie co to moze byc ??
najlepiej daj foty,
Cytat: pawel_szp w 16.12.2009, 16:01
Pojawia się też coś na gałązkach, w miejscach odcięcia odrostów. Tam jest coś białego ,
pleśń? możliwe, że korzenie są niezbyt dobrze spreparowane
wziałem to co było "be be" wrzuciłem do gara i gotowałem jakieś półtorej godziny. wszystko zniknęło. Z resztą, ryby wprowadziłem dzisiaj (2 dni po gotowaniu) bo na nic więcej się nie zapowida.
Zbiornik założony 5 dni temu (zrestartowany) wygląda moim zdaniem fajnie. Jak uzupełnię obsadę, to założę wątek o nim :D
Ten sam problem.
Kupiłem korzeń Filtusa "Korzeń japoński" w zoologu. Za duży do garnka, więc polewałem cały wieczór wrzącą wodą. Wsadziłem do akwa i po pięciu dniach był już cały biały (kleisty, bakteryjny osad albo pleśń) i mętna, mleczna woda w akwa.
Wyjąłem, wyszorowałem i załatwiłem większy gar. Pół nocy gotowania w słonej wodzie. Później nasmarowany solą i wysuszony. Wsadziłem do akwa - po trzech dniach to samo. Biała warstwa jest równomiernie na całej powierzchni korzenia.
Aktualnie całą wodę mam mleczno białą (co jest ok w czasie dojrzewania) najgorsze, że ten biały "szlam" odrywa się od korzenia i osadza na roślinkach. Nie dość, że przez mgłę dostają mniej światła, to jeszcze je zakleja.
Póki co liczę na to, że dojrzewanie załatwi przynajmniej zmętnienie, w najlepszym przypadku i osad na korzeniu. To dopiero 10ty dzień po zalaniu bez bakterii.
Na największym niemieckim forum przeczytałem, że ten osad bakteryjny(?) z korzenia jest niegroźny i zostanie wsunięty przez krewetki. Na dobrą sprawę nawet nie wiem, czy zmętnienie wody jest z nim związane.
Już lepiej tego korzenia chyba spreparować nie mogę. Obecnie ruch powierzchni wody mam ustawiony na słaby, bo przy tych parametrach (PH >8, KH 12) CO2 w wodzie i tak jest malutko. Lepsze napowietrzanie coś da?
Ja zbytnio nie przejmowałbym się tym nalotem. U mnie na korzeniu, pomimo preparowania, pojawiła się pleśń, która po kilku tygodniach sama zniknęła. Ryby nie ucierpiały na tym. Zauważyłem, że ślimakom, które przywlokłem do zbiornika razem z roślinami wyraźnie ta pleśń smakowała.
Po tej soli powinieneś dobrze wygotować w czystej wodzie (bez soli).
Jeżeli faktycznie masz dużo pleśni to możesz ją odciągać przy odmulaniu. Na moje oko to albo masz świeży zbiornik albo z jakichś powodów nie zamieszkaly u Ciebie bakterie rozkładające takie rzeczy. Tak czy tak jeżeli wodę masz w porządku to powinno samo zniknąć.
W wodzie bez soli tylko wymyłem, bo żona nie pozwoliła już bardziej masakrować jej nowego garnka :D
Hmm.. może coś w tym jest... sól z korzenia zachwiałą równowagę w dojrzewającym zbiorniku? Brzmi intrygująco. W końcu w morskich bakterie nitryfikacyjne też tworzą się dużo wolniej.
W każdym razie, jak już pisałem, zbiornik jest świeży - 11 dni od zalania bez wspomagaczy. No2 = 0, więc nie wiem w sumie nawet, czy zbiornik jest przed sczytem, czy po. Na amoniak testu nie mam.
Z tą solą to nawet nie chodziło mi o bakterie a o zdrowie ryb. No ale po 11 dniach to pleśń na świeżym korzeniu masz prawie jak w banku.
U mnie na korzeniu zniknęło.
Zostało tylko na świeżych gałązkach, ale powoli jest tego coraz mniej. U mnie ampulariom również chyba to smakuje ;)
No cóż, ja się z czymś takim spotykam pierwszy raz. Poprzednio widziałem na korzeniach tylko lekkie naloty pleśniowe, a to ma trochę inną konsystencję i jest tego nieporównywalnie więcej. Z ciekawości wpadłem do sklepu i znalazłem do tego ulotkę - Filtus - "korzeń japoński do terrarium"... hmmm... nie brzmi to dobrze. Mam nadzieje, że okaże się jednak właściwy i do akwarium :)
Tak to u mnie wygląda:
(http://img683.imageshack.us/img683/2554/img0339x.jpg)
miłem to samo. Zagotowałem i poszło.
Wiecej nie urosło ;)