Witam
kiedy u was zaczynają rośliny bąblowac.
co2 chodzi całą dobe a bąbelkowanie jest widoczne dopiero o 17 godzinie.( swiatło swiece od 11 do 19)
czym to jest spowodowane.
wydaje mi sie ze przy dozowaniu co2 24 na dobe stezenie jest stałe i nie ma skokow ph wiec i roliny powinny szybciej zaskoczyć/
co wy o tym myślicie.
Cytat: 83sawi83 w 16.12.2009, 16:39
wydaje mi sie ze przy dozowaniu co2 24 na dobe stezenie jest stałe i nie ma skokow ph wiec i roliny powinny szybciej zaskoczyć/
No tak, ale mi się wydaje, że rosliny szybciej by rosliny 'bąbelkowały' gdybyś świetlał akwarium dłużej. Ja nie dozuje CO2 i bąbelki pojawiają się również ok. godziny 17-18.
czyli mam wydłuzyc czas oświetlenia
teraz pytanie na ile godzin(zwiekszac stopniowo czy od razu) biornik ma okolo miesiaca.
Mam te same obserwacje na temat bąbelkowania. Podejrzewam że może być do spowodowane cyklem karmienia ryb. Podejrzewam, że po nocnej przerwie w karmieniu może np. brakować fosforu. Natomiast jak się karmi z rana i po południu to wlasnie w tym czasie fosfor lub inne pierwiastki jakoś się przetworzą na formy przyswajalne dla roslin i wtedy rosliny ruszają. TO JEST TYLKO MOJA TEORIA. W planach mam przestawienie karmienia ryb lub zrobienie przerwy 2 dniowej w karmieniu, aby zaobserwować czy wpłynie to jakoś na bąbelkowanie. Ale to po świętach. Sprawdzić też by trzeba czy zaczynając naświetlanie np. o 14 godzinie, bąbelkowanie też zacznie się o 17-18 czy moze będzie przesunięte tak jak rozpoczęcie naświetlania. Myślę że temat jest ciekawy i wszelkie obserwacje będą pomocne dla pszyszłych pokoleń :D
To nie rośliny zaczynają bąbelkować ;) Ja nie wiem u niektórych panuje mylne przekonanie, że jak bąbelkują to znaczy, że jest wszystko ok i tak ma być fotosynteza idzie sobie w najlepsze. Te owe bąbelki to owszem jest gaz. Jest to albo CO2 albo O2. i nie bierze się to z fotosyntezy tylko z tego, że za dużo macie owych gazów w wodzie i po prostu powstają bąbelki. Tak jak w wodzie mineralnej. Pojawiają się na roślinach bo tam jest najkorzystniejszy stosunek napięć powierzchniowych itp... więc jak nie bąbelkują to nie znaczy, że jest źle i na odwrót...
Nie zgodzę się z tobą. W akwarium jest sporo różnych powierzchni o różnych właściwościach fizycznych i nie wierze, że żadna inna powierzchnia nie nadaje się do tworzenia bąbelków. Ponadto wystarczy, że zgaszę światło i w ciągu 5 minut bąbelkowanie ustaje, nie wierzę, że nagle gazy się ulotniły. CO2 buzuję całą dobę. Z rana mam stężenie największe bo w nocy nie naświetlam więc się nie zużywa przez rośliny, ale jakoś po nocy ani jeden bąbelek się nie wytraci z wody.
A druga sprawa, że czemu intenesywniej to widać na roślinach szybko rosnących. Inną sprawą jest też przykładowe zagięcie liścia gdzie potem z miejsca uszkodzonego leci dosłownei ciurek małych bąbelków.
wczoraj po podmianie 20 % wody w rowniez o kolo 17 rosliny ruszyly z tym ze z wieksza intensywnoscia a nizeli dzis.
dzisiaj ryby karmilem okolo 12 a bble wyskoczyły o 17
trudny temat a z tego co widze to nie kazdy ma z tym problem ptrzac na wypowiedzi <good>
Cytat: Thedevil w 16.12.2009, 18:14
To nie rośliny zaczynają bąbelkować ;) Ja nie wiem u niektórych panuje mylne przekonanie, że jak bąbelkują to znaczy, że jest wszystko ok i tak ma być fotosynteza idzie sobie w najlepsze. Te owe bąbelki to owszem jest gaz. Jest to albo CO2 albo O2. i nie bierze się to z fotosyntezy tylko z tego, że za dużo macie owych gazów w wodzie i po prostu powstają bąbelki. Tak jak w wodzie mineralnej. Pojawiają się na roślinach bo tam jest najkorzystniejszy stosunek napięć powierzchniowych itp... więc jak nie bąbelkują to nie znaczy, że jest źle i na odwrót...
Jeżeli jest to mylne przekonanie to jak wytłumaczysz sznur bąbelków z np. łodygi po obciętym liściu.
Cytat: czapka w 17.12.2009, 17:48
Cytat: Thedevil w 16.12.2009, 18:14
To nie rośliny zaczynają bąbelkować ;) Ja nie wiem u niektórych panuje mylne przekonanie, że jak bąbelkują to znaczy, że jest wszystko ok i tak ma być fotosynteza idzie sobie w najlepsze. Te owe bąbelki to owszem jest gaz. Jest to albo CO2 albo O2. i nie bierze się to z fotosyntezy tylko z tego, że za dużo macie owych gazów w wodzie i po prostu powstają bąbelki. Tak jak w wodzie mineralnej. Pojawiają się na roślinach bo tam jest najkorzystniejszy stosunek napięć powierzchniowych itp... więc jak nie bąbelkują to nie znaczy, że jest źle i na odwrót...
Jeżeli jest to mylne przekonanie to jak wytłumaczysz sznur bąbelków z np. łodygi po obciętym liściu.
A powiedz mi oddychałbyś jakby Ci ucięli głowę? ;) rośliny mają "płuca" w liściach. Nie magazynują tlenu w postaci formy gazowej tlen w fotosyntezie jest produktem ubocznym w tym przypadku wydostającym się do wody . Ucięcie rośliny powoduje powstanie, pod względem fizycznym oraz chemicznym, odpowiednich warunków do wytrącania się O2 z nasyconej gazami wody. O2 jest podajże 10- krotnie mniej rozpuszczalny od CO2. Po ucięciu powstaje ostra krzywizna gdzie następuje szybkie akumulowanie się gazów tutaj wchodzą zagadnienia z fizyki, które także pod wpływem substancji chemicznych (enzymy, a głównie kwasy oraz substancje zebrane w wakuolach) uciekających z "rannej" rośliny wytrącają sie w skutek miejscowego przesycenia wody tymi gazami.
podsumowując.....------> roślina ucięta----> odpowiedni promień krzywizny---> akumulacja gazów w obrębie krzywizny---> ucieczka, wytrącanie się gazów z powodu substancji wydzielonych przez miąższ roślinny
mam nadzieje, że jasno to ująłem
Od razu zaznaczam, że nie neguję całości procesu bąbelkowania bo jednak skądś musi się brać nasycenie wody O2... ale te bąble są właśnie tego wynikiem, że wytrącają się na krzywiznach roślin wraz z udziałem substancji wydzielanych przez rośliny głównie kwasów.
sam sobie zaprzeczasz hahaha
Cytat: Thedevil w 16.12.2009, 18:14
To nie rośliny zaczynają bąbelkować ;) Ja nie wiem u niektórych panuje mylne przekonanie, że jak bąbelkują to znaczy, że jest wszystko ok i tak ma być fotosynteza idzie sobie w najlepsze. Te owe bąbelki to owszem jest gaz. Jest to albo CO2 albo O2. i nie bierze się to z fotosyntezy ...
Cytat: Thedevil w 19.12.2009, 11:06
Nie magazynują tlenu w postaci formy gazowej tlen w fotosyntezie jest produktem ubocznym w tym przypadku wydostającym się do wody .
mi teraz chodziło o bąbelkowanie po ucięciu łodygi ;)
a bąble mogą pochodzić od każdego gazu rozpuszczonego w wodzie, który powoduje wysycenie również CO2
Cytat: Thedevil w 19.12.2009, 11:52
mi teraz chodziło o bąbelkowanie po ucięciu łodygi ;)
a bąble mogą pochodzić od każdego gazu rozpuszczonego w wodzie, który powoduje wysycenie również CO2
Bąble Co2 łatwo odróżnić, ponieważ się rozpuszczają lecąc do góry i różnica wielkości jest widoczna gołym okiem przy oderwaniu się od rośliny i już przy powierzchni. A porównać mogę to na kostce z której lecą bąbelki Co2 u mnie w akwarium. Wiec CO2 na 100% to nie jest.
[/quote]
Bąble Co2 łatwo odróżnić, ponieważ się rozpuszczają lecąc do góry i różnica wielkości jest widoczna gołym okiem przy oderwaniu się od rośliny i już przy powierzchni. A porównać mogę to na kostce z której lecą bąbelki Co2 u mnie w akwarium. Wiec CO2 na 100% to nie jest.
[/quote]
No jasne, że to nie jest CO2 z kostki!!!! tylko już to rozpuszczone w wodzie... a wygląd bąbelków masz taki bo kostka lipowa je rozpija na takie drobne... jakbyś dmuchał w taką kostkę powietrze to wyglądałoby tak samo... dobre masz oko skoro odróżniasz organoleptycznie CO2 od O2 respect ;D
Cytat: Thedevil w 19.12.2009, 13:56
dobre masz oko skoro odróżniasz organoleptycznie CO2 od O2 respect ;D
Dlaczego w takim razie w wodzie chlorowanej pojawiają się takie bardzo drobne pęcherzyki, a tlenu z kolei duże?
Cytat: Muchomorek w 19.12.2009, 14:02
Cytat: Thedevil w 19.12.2009, 13:56
dobre masz oko skoro odróżniasz organoleptycznie CO2 od O2 respect ;D
Dlaczego w takim razie w wodzie chlorowanej pojawiają się takie bardzo drobne pęcherzyki, a tlenu z kolei duże?
Jeśli w tym samym akwarium lecą 2 babelki - jeden z bimbrowni przez kostkę napowietrzającą a drugi z rośliny i przy tym z kostki widać zmniejszanie się bąbelka podczas unoszenia w kierunku powierzchni a przy tym z rośliny nie widać to chyba łatwo można stwierdzić, że to ten sam gaz nie jest. Nie mówię, że leci tlen z rośliny. Napisałem, że na 100% nie leci CO2 w tych bąbelkach.
Może naucz się czytać ze zrozumienem najpierw. Jeśli masz z tym problem to powiedz, spróbuję tym razem narysować, może dotrze.
ja tak to wszystko czytam i dodam moje spostrzeżenie :) bimbrownie zrobiłem już ponad 2tygodnie temu ale nie działała ona poprawnie, bo to zacier 1 góra 2 dni pracował, a tu źle dozowałem etc... od 4 dni zrobiłem chyba wreszcie bardzo dobry na moje wymagania zacier, pracuje do teraz i nie widzę żeby miał się za chwilę skończyć, ale do rzeczy :)
jak już mi te 4 dni pracuje to wczoraj zaobserwowałem bąbelkowanie moich roślinek ;D gdzieś w okolicach 16-17
dzisiaj rano ledwo co światło włączyłem, wyłączyłem napowietrzanie i zacząłem karmić rybki (mrożonym pokarmem) to jakieś 20 minut później zauważyłem, że znowu bąbelkują rośliny :)
Ja jakoś nie widzę różnicy w pęcherzykach O2 a CO2 ale na pewno te bąbelki to tlen :D
PS także na jednej roślinie zauważyłem pod liśćmi pęcherzyki O2 ale łamać nie próbowałem :D
Dawaj narysuj ;) tylko nie zapomnij uzupełnić podstawowych wiadomości, na temat fotosyntezy i procesów gazowych plus troszkę fizyki o prawie Henry'ego i równowagi w układach dwu- lub nawet trzy- składnikowych [woda + CO2, woda + O2, woda + CO2+O2] podpierając się podręcznikami do liceum...
To może inaczej - dlaczego bąbelki pojawiają się tylko i wyłącznie na roślinach?
Cytat: czapka w 20.12.2009, 18:32
To może inaczej - dlaczego bąbelki pojawiają się tylko i wyłącznie na roślinach?
Czapka tak jak już pisałem wcześniej ;) teraz w telegraficznym skrócie.... Na roślinach występują odpowiednie warunki fizykochemiczne... głównie chodzi tu o krzywiznę powierzchni plus inne jej właściwości oraz dodatkowo związki chemiczne, które rośliny wydzielają do otoczenia...
Cytat: Thedevil w 20.12.2009, 20:47
Cytat: czapka w 20.12.2009, 18:32
To może inaczej - dlaczego bąbelki pojawiają się tylko i wyłącznie na roślinach?
Czapka tak jak już pisałem wcześniej ;) teraz w telegraficznym skrócie.... Na roślinach występują odpowiednie warunki fizykochemiczne... głównie chodzi tu o krzywiznę powierzchni plus inne jej właściwości oraz dodatkowo związki chemiczne, które rośliny wydzielają do otoczenia...
To, że bąble pojawiają się bo jest dużo gazu w wodzie to co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości...ale raczej nie przekonasz nikogo że nie bierze się on z fotosyntezy.
A co do twojej teorii pojawiania się bąbli
1. jaka musi być krzywizna powierzchni
2. jakie muszą być inne właściwości
3. jakie związki chemiczne muszą być wydzielane
aby wytrącały się pęcherzyki na powierzchni ?
I małe uzupełnienie pytania czapki: dlaczego bąble pojawiają się tylko i wyłącznie na roślinach w trakcie "burzliwej fotosyntezy" (czyli wzrostu zawartości gazu w wodzie) natomiast po dolewce wody z kranu bąble pojawiają się także na szybie i kamieniach ?
To, że bąble pojawiają się bo jest dużo gazu w wodzie to co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości...ale raczej nie przekonasz nikogo że nie bierze się on z fotosyntezy.
A co do twojej teorii pojawiania się bąbli
1. jaka musi być krzywizna powierzchni
2. jakie muszą być inne właściwości
3. jakie związki chemiczne muszą być wydzielane
aby wytrącały się pęcherzyki na powierzchni ?
I małe uzupełnienie pytania czapki: dlaczego bąble pojawiają się tylko i wyłącznie na roślinach w trakcie "burzliwej fotosyntezy" (czyli wzrostu zawartości gazu w wodzie) natomiast po dolewce wody z kranu bąble pojawiają się także na szybie i kamieniach ?
[/quote]
Ad. 1 Prawa Fizyki im mniejszy promień krzywizny tym większa zdolność do akumulowania indywiduów różnego rodzaju. Na granicy faz w tym wypadku cieczą a ciałem stałym obrazując to im ostrzejsze zakończenie ośrodka na granicy faz tym większa zdolność do gromadzenia się np. gazu, a więc powodowanie miejscowego przesycenia i powstawanie bąbla.
Ad. 2 To jest z fizyki i po części chemii (budowy strukturalnej) np. chodzi tu o porowatość, różnice temperatur itp. na roślinach mamy mikroskopijnej wielkości szparki, włoski, wyrostki. Taka budowa sprzyja powstawaniu bąbli na takich strukturach.
Ad. 3 Rośliny do otoczenia poza O2 lub CO2 otrzymywanych w trakcie fotosyntezy wydzielają wiele innych związków. głównie o znaczeniu obronnym; Są to swoje rodzaju antybiotyki, woski, kwasy czy siderofory...terpenoidy i pochodne kwasów tłuszczowych, występują także węglowodory alifatyczne, aldehydy, ketony, alkohole, fenole, laktony i estry. Obecność tych związków zakłóca równowagę w cieczy na granicy faz (woda-roślina) i powoduje wytrącanie się bąbli
Ad. do pytania uzupełniającego... Tutaj także wchodzi w grę równowaga między gazem, a cieczą... Jeśli chodzi o moment gdy pojawiają się bąble tylko na roślinach to jw. plus... równowaga w układzie (akwarium) jest zapewniona. Stałe rozpuszczanie się gazów z jednoczesnym ich ucieczką do otoczenia. Nasycenie z powodu wcześniej wymienionych punktów zapewnia, że istnieje ono tylko i wyłącznie w obrębie roślin.
Gdy chodzi o bąble podczas podmiany wody... Trzeba zwrócić uwagę, że dodajemy wody zazwyczaj w postaci strumienia co powoduję jej przesycenie gazami atmosferycznymi. Oprócz strumienia woda ta spokojnie zostaję pozostawiona swoistemu odstaniu co powoduje także dodatkowe jej nasycenie. Wszystko to składa się na to, że do Akwarium wprowadzamy nasyconą wodę gwałtownie i równowaga między gazami rozpuszczonymi, a uciekającymi zostaje zachwiana w całej objętości akwarium, a nie jak to ma miejsce w przypadku fotosyntezy tylko na pograniczu roślin.
Mam nadzieję, że jasno w miarę ;)
Zaznaczam jeszcze raz, że nie neguję bąblowania roślin za objaw fotosyntezy... Chce pokazać, że brak bąbli czy ich obecność nie zawsze jest miarą jej intensywności. To, że u jednego są bąble, a to, że u drugiego nie występują to nie znaczy, że ten drugi ma gorsze warunki i rośliny mu gorzej rosną. Tu taj także należy wziąć pod uwagę oświetlenie, temperaturę, ciśnienie itp. i to nie w odniesieniu do warunków fotosyntezy tylko do procesu rozpuszczania i wydzielania się gazów z wody... :)
Przecież założę się, że nie u wszystkich występuje bąblowanie mimo CO2 i nawożenia itp.
to się napisałem :D
A to do, któregoś z wcześniejszych postów-----> Chce także zauważyć, że stwierdzenie "po odcięciu płuc dalej oddycha bo przecież są bąble" jest co najmniej śmieszne... Ewidentny brak wiedzy mogę zrozumieć bo nie każdy jest specem, ale wpieranie komuś, że nie ma racji tak trywialnym przykładem, a dodatkowo zarzucanie mu, że nie rozumie, jest co najmniej żałosne!!! >:D
Pozdrawiam :)
Cytat: Thedevil w 21.12.2009, 21:00
Wszystko to składa się na to, że do Akwarium wprowadzamy nasyconą wodę gwałtownie i równowaga między gazami rozpuszczonymi, a uciekającymi zostaje zachwiana w całej objętości akwarium, a nie jak to ma miejsce w przypadku fotosyntezy tylko na pograniczu roślin.
I o tuż to ;) Powierzchnia zapewne ma znaczenie, ale w tym wypadku ważniejsze jest to, że cały proces zachodzi "na" blaszce liściowej ze względu na "lokalne" zjawisko.
Cytat: pin54 w 21.12.2009, 21:56
Cytat: Thedevil w 21.12.2009, 21:00
I o tuż to ;) Powierzchnia zapewne ma znaczenie, ale w tym wypadku ważniejsze jest to, że cały proces zachodzi "na" blaszce liściowej ze względu na "lokalne" zjawisko.
A ja się tyle napisałem ;) :D
TheDevi, gratuluję wiedzy, ale mógłbyś wytłumaczyć, bardziej łopatologicznie, dlaczego akurat bąble się pojawiają tylko przy dobrym wzroście roślin (dozowanie CO2, dobre oświetlenie itp)?
Cytat: SebaszczaQ w 22.12.2009, 15:54
TheDevi, gratuluję wiedzy, ale mógłbyś wytłumaczyć, bardziej łopatologicznie, dlaczego akurat bąble się pojawiają tylko przy dobrym wzroście roślin (dozowanie CO2, dobre oświetlenie itp)?
Właśnie chciałem pokazać, że brak bąbli wcale nie oznacza tego, że następuje zły rozwój roślin. Dozowanie CO2 czy nawożenie to kwestia bardziej chemiczna. Temperatura, ciśnienie oświetlenie to już fizyczne aspekty tego problemu, które mają większy lub mniejszy wpływ na powstawanie bąbli jako takowych a nie stężenia gazów w wodzie....
Nie wiem jak bardziej łopatologicznie mogę to napisać, starałem się jak mogłem ;)