Witam,
Jako iż nie chodzi tu o identyfikacje nie będe pisał tych wszystkich punkcików bo raczej to wam nie pomoże a jeśli bedzie potrzebne to prosze pisać :)
Wiec ponad dwa tygodnie temu stwierdziłem ( po wielu objawach) iż moje ryby zaatakowały przywry skrzelowe. Od razu zastosowalem leczenie Sera Mycopur. Zgodnie z instrukcją zrobiłem serie 3 dni leczenia. Po tygodniu znacznej poprawy nie zauważyłem. Zastosowałem kolejne 3 dni leczenia. Znowu nie było znacznej poprawy i ryby ocierały sie i cięzko oddychały ( ale nie było tragedii). Dzisiaj skończyłem trzecią 3-dniowa serie. I tu moje pytanie. Co mam zrobić jeżeli trzecia seria nie pomoże? Z Mycopuru rezygnuje. Co polecicie skutecznego ( najlepiej z wlasnego doświadczenia) na te paskudztwo ? Słyszałem że Zoolek ma lekarstwo na przywry ale ja mam zbrojniki i otoski i nie chce ryzykowac ich smierci. Może tremazol ? Wolałbym coś tańszego chyba że nei będzie wyjścia :)
Prosze o pomoc
Jesteś w 100% pewien że to przywry?? Jest naprawde dużo schorzeń które powodują wachlowanie skrzelami??
Masz/miałeś małże???
Nie tyle chodzi o wachlowanie płetw. Szybkie oddychanie , ocieranie skrzelami o rośliny , pobieranie powietrza z szeroko roztwartym dzióbkiem z nad powierzchnią. Stwierdzam to na 99,9 %. A co mają małże ? Nigdy nie miałem
Wchlowanie pokrywami skrzelowymi
Czy skrzela są zaczerwienione??
Małże w początkowej fazie rozwoju pasożytują na skrzelach ryb
zaczerwienienia nie widać
a z małżami nigdy nie mialem do czynienia więc nie mialy skąd się wziać :)
jakie parametry wody??
Jesteś pewien że to nie ma nic wspólnego z NO3 lub NO2
U niegdyś wystąpiły takie objawy po skoku...
Co z chlorem, metalami
jak podmieniasz wode??
jeszcze raz powtarzam że nie prosze o identyfikacje choroby
Z małżami nie jest tak strasznie. Owszem, ich larwy pasożytują na rybach, ale larwy te są bardzo małe i w naturalnych zbiornikach nie zdarzają się kłopoty ryb z powodu larw.
Gdyby się dołożyły inne problemy, a w akwarium larw byłoby dużo, to mogłyby być problemy.
Z przywrami nie miałem do czynienia, ale bym spróbował kąpieli w nadmanganianie, bo tak się zazwyczaj odkaża ryby przed wpuszczeniem do zbiornika, gdy chodzi o pasożyty i skaleczenia.