Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Choroby => Wątek zaczęty przez: Harriet w 21.12.2009, 21:14

Tytuł: Czy komuś udało się wyleczyć posocznice???
Wiadomość wysłana przez: Harriet w 21.12.2009, 21:14
Tak jak w temacie: Czy komuś udało się wyleczyć posocznice i jak to zrobił?? Mój bojek właśnie na to zachorował - to jest dopiero początek więc jest może jakaś malutka szansa, że go uratuje... Wszędzie piszą, żeby wlać Bactopur Sery (nie mam, jutro kupię) ale czy to działa?!?! Wiem - nie zaszkodzi, ale czy komuś udało się tym wyleczyć? Albo czymkolwiek innym?
Tytuł: Odp: Czy komuś udało się wyleczyć posocznice???
Wiadomość wysłana przez: Hubikopter w 21.12.2009, 21:22
ja tylko przedluzylem zycie mojemu welonowi daaaawno temu i uzylem DISCUS SEPT - wiem ze to do paletek i na wiciowce, ale podzialalo i czul sie dobrze, ale nie wyzdrowiał, tylko nie ciagnął sie za nim już taki duży biały kał.
Tytuł: Odp: Czy komuś udało się wyleczyć posocznice???
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek w 21.12.2009, 22:18
Cytat: Harriet w 21.12.2009, 21:14
Mój bojek właśnie na to zachorował - to jest dopiero początek więc jest może jakaś malutka szansa, że go uratuje...
Posocznica jest gwałtownym zakażeniem całego organizmu z poważnym uszkodzeniem organów i zaprzestaniem niektórych ich funkcji i obawiam się, że jest nieuleczalna w warunkach domowych. Jeśli dało się wyleczyć, to myślę, że nie była to posocznica, tylko źle zdiagnozowane zakażenie.
Tytuł: Odp: Czy komuś udało się wyleczyć posocznice???
Wiadomość wysłana przez: Rybospec w 22.12.2009, 21:49
Ciężko jest odpowiednio wcześnie zdiagnozować posocznicę, bo jeśli łuski są nastroszone to pewnie nic już nie pomoże. Podobno we wczesnych stadiach posocznicy pomagają środki zawierające furazolidon, np. "Aquafuran".
Tytuł: Odp: Czy komuś udało się wyleczyć posocznice???
Wiadomość wysłana przez: b0rn2bewild w 22.12.2009, 23:25
Niestety parę razy zdarzyło mi się przechodzić z moimi podopiecznymi przez w/w zakażenie, stosowałem różne cuda i niestety nie udało się, także niestety ale wg mnie posocznica jest póki co niewyleczalna.
Tytuł: Odp: Czy komuś udało się wyleczyć posocznice???
Wiadomość wysłana przez: przemow w 23.12.2009, 14:18
Da sie tą chorobe wyleczyć sera bactopur direct pomaga nawet w stadium gdy ryba ma nastroszone łuski. Zastosuj zgodnie z zaleceniami producenta.
Tytuł: Odp: Czy komuś udało się wyleczyć posocznice???
Wiadomość wysłana przez: Harriet w 23.12.2009, 20:11
Dzięki. Jedna rybka - samiczka bojownika, która miała zaawansowaną posocznice dziś zdechła (mimo bactopura), a bojek chyba jednak nie jest na to chory - podejrzewam, że po prostu za dużo zjadł, bo po dziennej głodówce lepiej wygląda - całe szczęście bo to moja ukochana rybka. Jeszcze raz dzięki. Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Czy komuś udało się wyleczyć posocznice???
Wiadomość wysłana przez: Wilku w 05.01.2010, 20:42
Cytat: przemow w 23.12.2009, 14:18
Da sie tą chorobe wyleczyć sera bactopur direct pomaga nawet w stadium gdy ryba ma nastroszone łuski. Zastosuj zgodnie z zaleceniami producenta.

A tak z ciekawości... Czy są na to udokumentowane przypadki? Bo z tego co udało mi się wyszperać w necie to posocznica jest jednak nieuleczalna...
Tytuł: Odp: Czy komuś udało się wyleczyć posocznice???
Wiadomość wysłana przez: przemow w 06.01.2010, 09:12
Cytat: Wilku w 05.01.2010, 20:42

A tak z ciekawości... Czy są na to udokumentowane przypadki? Bo z tego co udało mi się wyszperać w necie to posocznica jest jednak nieuleczalna...
Tak mi udało się wyleczyć posocznice właśnie bactopurem. I jak dobrze poszperasz na forum to pewnie jest jeszcze pare osób którym się to udało. Ryby które miały zaawansowane stadium (czyli nastroszone łuski i opuchnięte) żyja do dnia dzisiejszego, a choroba była około 1,5 roku temu.
Tytuł: Odp: Czy komuś udało się wyleczyć posocznice???
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek w 06.01.2010, 10:53
Cytat: przemow w 06.01.2010, 09:12
Ryby które miały zaawansowane stadium (czyli nastroszone łuski i opuchnięte) żyja do dnia dzisiejszego.
Zaawansowane stadium nie jest wtedy, gdy ryba ma tylko nastroszone łuski i jest opuchnięta, bo to jest początek zakażenia i jeszcze nie jest nazywane posocznicą. Obawiam się, że posocznica nie jest w ogóle uleczalna u ryb, a u ludzi w bardzo małym stopniu. Gdyby było inaczej, ś.p. K.W. żyłby jeszcze kilka lat co najmniej. Gdy wyłączają się ostatecznie wszystkie organy i nie da się już nic zrobić, to można żyć na kroplówce, albo zrezygnować z leczenia, jak było w tamtym przypadku.
Trudno rybę trzymać na kroplówce, albo wszczepić jej sztuczną wątrobę.  ;D
Powiedzmy więc, że bactopur bywa skutecznym środkiem na zakażenia.