Z mojego nurzańca od korzenia wyrosła cieńka łodyżka, zakończona zgrubieniem. rośnie jak szalona (kilka cm/ dobę, ale co dziwne główny wzrost następuje w nocy) w tej chwili ma to już z 30 - 40cm długości i plącze mi się za przeproszeniem wśród roślin. Nie wiem czy to dobra oznaka, czy mogę/a może powinienem to wyciąć. Ktoś mi coś napisze co to jest?
to dobry znak niedługo będziesz miał małego nurzańca :)
ok, ale w jaki sposób? bo to się wije w akwarium w dość mało zorganizowany i przewidywalny sposób. to zgrubienie ma trafić na dno czy wypuści nową rloślinkę czy jakoś specjalnie mam się tym zajmować? Napisze ktoś coś więcej?
Z tej łodyżki po pewnym czasie wyrosną korzonki, coraż dluższe i dłuzsze, zacznie też wypuszczać liście i będzie rozwijać się nowa roślinka. Po osiągnięciu kilku cm gdy uznasz, że wyrosła w złym miejscu przesadź ją lub usuń.
ale ta łodyżka wyrosła prosto z korzenia to jak ma puścić nowy korzeń?
ona pnie się w stronę lustra wody, a dokładnie to wije się po powierzchni i ma już jak pisałem z 40cm długości i takie zgrubienie na końcu.
To nie jest łodyga na nową roślinkę,jeśli tak to rosła by przy podłożu i zakorzeniła się po kilku centymetrach,jeśli to pnie się do góry i ma już 40 cm a nie ma korzeni,to jest to po prostu kwiat nurzańca,miałem to samo kiedyś,po jakimś czasie gdy dorosłnie do końca to zmarnieje,to nie jest jakieś spiecjalnie ładne,ale sam fakt,że roślina zakwitła w akwarium dobrze świadczy o panujących tam warunkach <good>
no więc właśnie - bo takie co się ukorzeniały to miałem, wyrastało z rośliny i wrastało w podłoże ukorzeniając się, a to faktycznie wygląda mi na kwiat. I pytanie - czy mogę to bezkarnie wyciąć - po powiem szczerze - drażni mnie ten twór - ani to ładne ani praktyczne :-)
Cytat: sokrates w 28.12.2009, 11:19
I pytanie - czy mogę to bezkarnie wyciąć - po powiem szczerze - drażni mnie ten twór - ani to ładne ani praktyczne :-)
No pewnie że możesz,nic się nie stanie. Tylko jak ktoś przyjdzie oglądać Twoje akwarium,to możesz się pochwalić,że zakwitł nurzaniec. ;)
z odwiedzających znajomych nie mam nikogo na kim zrobiło by to jakieś wrażenie ;-) zazwyczaj jedyna reakcja to - ooo jakie ładne rybki, i bleeee co to za paskudztwo - na widok kreweci Amano :-) a więc jedynie pole do popisu mam tu - więc uwaga będę się teraz chwalił - ZAKWITŁ MI NURZANIEC!
Zapodaj Foty ;D
na końcu będziesz miał małe białe kwiatki jeden po drugim i tak do póki jej nie wytniesz.
ja tak miałem kilka razy i raz nawet czekałem aż urosła do 250 cm i nic tylko kwiatki i kwiatki
ale się nie kwaliłem bo i po co ;)
na foty za puźno - właśnie dziś rano wyciąłem - zmierzyłem - 58cm miało draństwo :-) może następnym razem.
no i okazja do fot będzie - "problem" powrócił w potrójnym wydaniu - jeden nurzaniec wypuścił aż 3 pędy z kwiatami - tzn. jeszcze nie ma kwiatu, ale poczekam aż zakwitnie wtedy zrobię foty.