moje ampularie złożyły jaja jakiś miesiąc temu na szybce akwarium. Zdjąłem je z szyby i umieściłem na kawałku steropianu na powierzchni wody.
mam jednak problem bo te ślimaczki nie chcą sie wykluć. Minęło juz tyle czasu i nic. czytałem w necie że po 2 tygodniach małe ślimaczki powinny wyjść z jaj, a u mnie nic.
Czy jest wszystko stracone? czy już sie nie wyklują?
Udało wam sie rozmnożyć ampularie?
jak tak to w jaki sposób?
prosze o rade co mam zrobić?
a jeszcze mam taki problem z ampulariami. Kiedy włożyłem jej do nowego akwarium (woda stała 1 dzień) zrobiły sie niemrawe. były przyklejone do szyby i sie prawie w ogóle nie ruszały, a kiedy je odczepiłem pozostał na szybie ślad jakiegoś śluzu. Aktualnie leżą na dnie zamknięte w swoich muszlach. Wydaje mi sie że jeszcze nie zdechły bo kiedy je dotykam to widać wyraźne ruchy zamyania sie wieczka.
Sprawdź czy kokon nie wyschnął.
a jak mam to sprawdzić??
z wierzchu jest taki troche jak pancerzyk.
Poczekaj kolejne 2 tygodnie.
musisz nawilżać kokon nie może wyschnąć całkowicie bo nic z tego nie będzie nie dużo ale zawsze musi być wilgotny ja umieszczam na pokrywce plastikowej z jakiegoś kubeczka i codziennie podlewam odrobinka wody tylko żeby nie był całkiem zamoczony..
kilka jajeczek wyschło ale reszta sie jeszcze trzyma.
ogólnie mam 2 kokony. trzymam je blisko ujścia bąbelków z pompy (na steropianie)więc chyba mają wilgoć.
a więc pozostaje tylko czekać? ale możliwe jest że od świąt sie jeszcze nie wykluły?
Niepotrzebnie jajka ruszałeś. Trzeba było je zostawić na szybie. Ślad po kokonie można spokojnie usunąć żyletką. U mnie ampulariom zdarzało się co jakiś czas złożyć kokon, z którego się nic nie wykluło. I jak pamiętam, to rozwój kokona trwał dłużej niz 2 tygodnie.