Witam tak jak w temacie mam welonke która nie dawała po sobie żadnych oznak choroby i z dnia na dzień spuchła staneły jej lekko łuski na brzuszku i oczka sie wytrzeszczyły. co to może być ?? Rybka lekko apatyczna, teraz smutna bo pływa sama w szpitaliku, zastosowałam jej kąpiel wczoraj z FMC. W akwarium bez zmian parametry takie jak zawsze (dobre) Może macie pomysły czym ją leczyć ?
To chyba Posocznica (puchlina wodna) :( http://www.google.pl/search?hl=pl&safe=off&q=posocznica+rybek&btnG=Szukaj&lr= i z kilku linków jakie przejrzałam wynika mi, że najbardziej humanitarne będzie uśmiercenie rybki :( .
Popieram to, co powiedziała lwica. To najpewniej jest posocznica - wytrzeszcz oczu, ostające łuski, grubu brzuch. Niestety, to choroba raczej nieuleczalna. :(
Jeśli jesteś pewna posocznicy to rybke należy uśmiercić lecz nie zapomnij obserwować reszty obsady, posocznica początkowo jest wyleczalna a grożba zakażenia reszty jest dość wysoka, napisz nam coś o akwarium...
Musiałem odszczekać, co napisałem wcześniej! Hau hau ;D
Faktycznie, niesłusznie Cię posądziłem.
Zakażenie jakim jest posocznica nie przychodzi samo od siebie, ryba musi być bardzo osłabiona.
Bakterie są za to wszędzie i nie sądzę, żeby dało się je zlikwidować.
Jeden doktor kiedyś powiedział, że szpitale powinny być burzone co 4 lata, bo nie da się ich odkazić.
Ja bym zrobił mocną podmianę, a najlepiej kilka pod rząd i nie odkażał
teraz 2 rybki pływały w 140 litrach do tego jest bojownik i 2 danio...więc chyba zrobiłam "coś" aby swoim rybkom polepszyć życie....
zastanawiam się czym teraz odkazić zbiornik, żeby u tych co zostały wszystko było okej..... podpowiecie coś ?