Witam, powiedzcie mi w jaki sposób nalezy przygotować kokos zanim włoży się go do akwa? Chodzi mi o pozbycie się miąszu w jakiś sprytny sposób. Z góry dzieki za odp.
Zrob dziure, wylej mleczko (jak nie skwasniale to mozna wypic :wink: ) I zostaw na pare godzin niech wyschnie (wtedy miasz latwiej odejdzie) Potem go wyskrob tylko dokladnie. Nastepnie wygotuj pare razy z sola (tak po 20 minut) i raz bez soli przed wlozeniem do akwa. Mozesz jeszcze przeprowadzic probe w wiaderku przez kilka dni czy nie barwi wody. Jak tak to powtorzyc proces gotowania. Nastepnie mozna zyczyc smacznego zbrojnikom :)
Miąższ zeskrobać porządnie nożem. Łupinę wygotować i po krzyku.
ja tesh nie wiedziałem jak toi zrobić ale zpytałem taty i on to zrobił następująco:
1 wywiercił wiertarką dziurę (5mm)
2 wylał mleczko
3 szlifierką przeszlifował na pół
4 pózniej ja wziąłem nuż i dawaj!!! wyryłem po jednej dziurze na każdej połówce i wsadziłem do aqwa
no i chyba wszydstko.... :D
Czyli Twój tata poszedł z armatą na wróble :) Naprawdę nie potrzeba wielu narzędzi żeby rozłupać kokosa :)
Ja do usuwania miąższu używałam śrubokręta.
a ja nozyka do obierania kartofli i miazsz zjadlem -bardzo dobry polecam
wiem że trudne troche to było :D ale tato powiedział że tak będzie najłatwiej... :o
Ale to nie jest trudne ;) Może z minuta roboty ;) Dziurkę w kokosie zrobisz byle śrubokrętem. Potem przystawiasz go mniej więcej w połowie kokosa i uderzasz młotkiem - kokos pięknie rozpada się na dwie połówki. Żadnych pił i ciężkiego sprzętu nie potrzeba :)
a wydłubywałeś kiedyś kokosa przez otwór o średnicy 4-5cm
zajefajna zabawa
godzina z zycia :)
Wystarczy podsuszyć i ładnie odchodzi ;)
Albo pogotować razem z białym środkiem... Odchodzi jak złoto, no i kokos mniej barwi wodę :) a wogóle, najlepiej kokosa w reklamówkę + młotkiem puknąć (nie po paluchach) = bedzie mniej równo, ale bardziej naturalnie... potem do ciemnego garnka (brudzi) i pogotować z pół godzinki... ostudzic i do baniaczka.. oj, jak zbrojniki to lubią :D
a mam pytanie czym wy rozcinaliscie kokosa bo chce tak od razu na czubku obciac. Chyba go wysusze i dopiero spprobuje :?: :?: :?:
CytatDziurkę w kokosie zrobisz byle śrubokrętem. Potem przystawiasz go mniej więcej w połowie kokosa i uderzasz młotkiem - kokos pięknie rozpada się na dwie połówki.
Nie musisz go suszyć, aby go rozciąć :)
A ja do otwarcia kokosa wykorzystałam następujące rzeczy: śrubokręt, nóż, nóż do tapet, nóż z piłką, tłuczek do mięsa, młotek :D Inna sprawa,że mój rodziciel po zobaczeniu owego oprzyrządowania, zapytał kogo morduję..hje,hje.. Skorupa została lekko pokiereszowana,ale dzięki temu wygląda jak naturalne dzieło przyrody a nie jak celowe działanie łap człowieczych ;) Ryby mają frajdę :)
a własciwie to po co gotowac kokosa z sola , po to aby tonał ? czy po co innego , ja wlasnie zrobilem sobie kokosika miazsz zszedl srubokretem i nie pozostawil zadnego sladu ;) wszytsko poszlo jak nalezy , bez zadnych proplemow , kokosa wlozylem do wiadreka z woda i lezy na dnie , ile czasu ma tam lezec i czy wogole powinien , wlozylem go poto aby zobaczyc czy bedzie barwil wode .. czy wyjac go i wygotowac w soli jesi tak to ile soli wsypac do garenka i ile czsu gotowac i po ile razy ?
Cytat: Kotek92a mam pytanie czym wy rozcinaliscie kokosa bo chce tak od razu na czubku obciac.
Polecam piłkę do metalu
Cytat: seba001a własciwie to po co gotowac kokosa z sola ,[...] to ile soli wsypac do garenka i ile czsu gotowac i po ile razy ?
Gotuje się dla spokoju, żeby potem kokos nie gnił ani nie pleśniał.
Ile soli? Myślę, że kilka łyżek wystarczy. A gotować z 15 min.
Kokos łatwiej znacznie zrobić niż korzeń.
żeby glonojad złożył ikre w kokosie to musi byćcały kokos z dziurą czy może być rozwalony na pół ?
Najlepiej będzie jak do akwa wsadzisz rure np. pcv :wink: zamaskujesz a one złożą ci w jej wnętrzu ikre :)
Mam jeszcze jedno pytanie czy należy oczyścić zewnętrzną skorupe kokosa z tych głubych włosków jak to zrobić ?
Nie musisz tych włosków usuwać. Zrobią to glonojady :)
Wsładziłem wczoraj wygotowane kokosy do wiaderka z wodąaby sprawdzić czy woda sie zabrudzi i dzisaj widać lekkie przebarnienie czy musze coś z tym zrobić dodam że w wiaderku było mało wody
czy takiego kokosa to mozna wrzucac do akwarium z kazdym rodzajem rybek? mam molinezje, gupiki i neonki...no + glonojad. czy to im w jakis sposob nie zaszkodzi ze on tam bedzie?
dzieki
to nic nie zaszkodzi możesz go spokojnie włożyć do akwa
Pozdrawiam
wlasnie oskubalam kokosa z wnetrznosci. to teraz gotowac, tak? duzo razy?
Edit: juz wygotowalam. czy to ile razy trzeba go tak parzyc jesta zalezne od tego czy jeszcze farbuje, czy tez sa w nim jakies zwiazki szkodliwe dla rybek, ktorych nalezy sie pozbyc? bo on juz nie farbuje i nie wiem czy go po prostu nie wrzucic do akwarium...
thx
JA swojego ugotowałem 1 raz w soli a potem 2 razy w zwykłej wodzie po gotowaniu zastawiłem go w wiaderku na 1 dzień (aby sprawdzićczy farbuje ) lekko zafarbował wodę ale jest już u mnie w akwa i jest mieszkaniem dla zbrojnika
caly czas mowicie o zbrojnikach. ja ich nie mam tylko gupiki, neonki i molinezje. wiem, ze pytalam ale sie o nie boje, wiec....... napewno ni im sie od niego nie stanie? A, no i o tych kokosowych wloskach mowiliscie, ze one lubia je skubac, wiec jak nie mam zbrojnikow, to oczyscic kokos z "owlosienia"?
thx
nic sie nie stanie a kokosa nie musisz oczyszczać :)
no i zrobilam kokoska, wyglada bardzo ladnie, rybki sie oswoily, zmienilam wode i nic nie "farbuje" na brunatno....:) teraz jeszcze tylko musze roslinki skombinowac;)
Witam. chciałbym się dowiedzieć czy dla otosków kokos jest tak samo potrzebny jak dla zbrojników???
Ja juz zrobilem dziurke w kokosie i wydlubalem miazsz scyzorykiem ;D ;D Teraz tylko zagotowac i wywale ten brzydki zamek a wloze pieknego kokosa....co do miazszu...ktos wspomnial ze jest dobry....nie powiem ze zly ale jakis taki mdlacy :P :P
darks4co do twoich otoskow..to jesli chcesz je rozmnozyc ...to nie wiem czy im kokos pomoze....bo sie na nich malo znam...
??? ???ale to raczej dla zbrojnikow 8)
Ja spreparowałem już 3 kokosy i moje doświadczenia sa następujące:
1. Sposób rozłupienia zależy od tego jakiego efektu końcowego się oczekuje, ja za każdym razem robie tak żeby łupina nie pękła tzn. zakładam do wiertarki piłkę do wiercenia okrągłych otworów w drewnie i robię dziure średnicy około 7 cm na jednym z końców kokosa żeby zbrojniki mogły swobodnie wchodzić (tą dziure można również zrobić szlifierką albo jakąś piłką do metalu)
2. Wydrążanie chyba najlepiej zrobić po wcześniejszym osuszeniu. Do tego nadają się wszystkie ostre narzędzia typu śrubokręt, nóż itp. co komu wpadnie w ręce :D
3. Gotowanie. Ja gotuje z 5 razy. 2 razy w wodzie z solą (dużo soli) i 3 razy w czystej oczywiście to ile razy trzeba gotować zależy od kokosa bo każdy kokos jest inny więc generalnie należy gotowć aż kokos nie będzie farbował wody. Można po każdym gotowaniu osuszyć kokosa co moim zdaniem zmniejsza barwienie wody.
Co do otosków to nie sądzę aby miały jakiś pożytek z kokosą. Kokos raczej zbrojnikom sprawia największą radochę :D Przynajmniej moje sa happy :D
Witam. Mam taki mały problem z kokosem. Przygotowałem dwa kokoski i je wygotowałem. 2 razy, najpierw z solą, później bez. I kokos podczas drugiego gotowania również zabarwił wodę, mimo iż całą noc spędził w wiaderku, również z wodą, jednak o tem ok 20-25 stopni. Czy już go można wrzucić do akwa, czy muszę gotować go dopóki nie przestanie farbować tej wody w której go gotuję??
Proponuję dłużej gotować bo Ci w akwarium wodę zabarwi ja gotowałam z 10razy. Może i przesada no, ale... ;)
Nie musisz gotować więcej, nie zabarwi Ci wody w akwa. Jak puści kolor filterek wyłapie wszystko.
Ja gotuję kokosa w czystej wodzie ok. 5 minut, płuczę pod bieżącą wodą i do akwa. Nic dodać nic ując.
delTORO
PS. Nie golić kokosa, glonki zrobią to za Ciebie :D
A jaką masz pewność kochaneczku że wszystkie substancje chemiczne które zostały użyte w celu zabezpieczenia kokosa w transporcie zostały wygotowane w ciągu 5min? Pocieszę cię że nigdy nie będziesz miał tej pewności.
Moje rybcie powiedziały mi że nic tam nie ma :P
delTORO
Cytat: delTORO w 25.02.2007, 01:27
Moje rybcie powiedziały mi że nic tam nie ma :P
delTORO
Umiesz dobrze z nimi gadac :P Ja tez mam taki kontakt ze swoimi...... ;D
Co do kokosa ja zrobilem tak: (chociaz juz wczersniej pisalem)
wlalem do wiadra zwyklej wody i wsypalem 2 lyzki soli
pozniej jeszcze 3 razy w zwyklej tak po okolo 30 min.
i do akwa :D
Małgośka - popieram!!! Nigdy nie wiadomo jakiego paskudztwa użyli do konserwacji. Ja ostatnio jak kupiłem kokosa to była na nim taka dziwna przeźroczysta substancja, coś jakby klej. Wole dla pewności 5 razy wygotować niż mam jakąś rybcie stracić przez lenistwo i głupote. A co do kontaktu z rybkami to ja ze swoimi codziennie wieczorkiem gadam :D Zwłaszcza z glonojadami :D
dave21czy ta dziwna substancja w kokosie to nie skwasniale mleczko kokosowe???? ;D ;D ;D
A co do rozmow...ja wole z zbrojnikami nie gadac...jak mi sie przyklei do szyby..no to wiecie....wole z neonkami....ale zaraz tu nam sie zrobi nowy temat :czy gadasz ze swoimi rybkami??? ??? ;D ;D
Dobra, to napiszę jak ja przygotowałem swojego kokosa. Właściwie to dwa kokosy. Pierwszy rzuciłem w garażu o ziemię uzyskując efekt naturalnego rozwalenia poprzez wpadnięcie do wody i uderzenie o skały ;) A drugi? Wywierciłem wiertarką dziurki, później parę lekkich stuknięć młoteczkiem (lekkich, bo przy jednym mocnym nam popęka) i już. mam w nim dziurkę o średnicy 7cm x 6cm. Chyba wystarczy...
A wygotowywanie>> Najpierw w wodzie +2 łyżki soli ok 2 godz. Po wygotowaniu na noc wsadziłem go do wiaderka z wodą o tem ok. 25 C. Później jeszcze 3-4 (nie pamiętam dokładnie) razy wygotowałem już bez soli po ok. 1h za każdym razem. I gotowe. <papa>
Cytat: dave21 w 25.02.2007, 15:51
Małgośka - popieram!!! Nigdy nie wiadomo jakiego paskudztwa użyli do konserwacji. Ja ostatnio jak kupiłem kokosa to była na nim taka dziwna przeźroczysta substancja, coś jakby klej. Wole dla pewności 5 razy wygotować niż mam jakąś rybcie stracić przez lenistwo i głupote. A co do kontaktu z rybkami to ja ze swoimi codziennie wieczorkiem gadam :D Zwłaszcza z glonojadami :D
Jeżeli by tak faszerowali te kokosy taką straszną chemią to po zjedzeniu miałbyś przynajmniej lekkie przeczyszczenie. W tym przypadku woda o temp 100C raczej nic nie da. ::)
delTORO
No to poczytaj troszkę o chemicznym konserwowaniu żywności. Sama świadomość tego co zjadasz przyprawi Cię o lekkie przeczyszczenie. A to co nie szkodzi tobie może być toksyczne dla organizmów wodnych niestety.
Cytat: małgośka w 26.02.2007, 12:40
No to poczytaj troszkę o chemicznym konserwowaniu żywności. Sama świadomość tego co zjadasz przyprawi Cię o lekkie przeczyszczenie. A to co nie szkodzi tobie może być toksyczne dla organizmów wodnych niestety.
Moje "dożywocie" jest po studiach technologii żywności więc raczej wiem co i jak.
O preparowaniu kokosów piszę z własnego doświadczenia. Zbrojniki były zadowolone gdyż przesiadywały cały czas na/ w pobliżu skorupek. Wielokrotnie dochodziło do tarła. Nie chcę się kłócić o to czy tamto bo to do niczego nie prowadzi. Każdy ma jakieś doświadczenia i na ich bazie się wypowiada. A że się różnią od innych to nie znaczy że są złe, niedobre itp.
pozdrowienia
delTORO
A włoski świetnie schodzą przy potraktowaniu ich papierem ściernym.
Szybki sposób na kokosa:
1-korkociągiem zrób 3 dziurki
2-wylej mleczko do szklanki i wypij :)
3-nagrzej piekarnik do 100stopni i piecz kokosa przez 5-10min
4-wyciągnij, uderz mocno młotkiem- tam gdzie są te trzy dziurki (kokos powinien się rozpaść na 2 połówki i odpaść powinna ta część z 3 dziurkami)
5-Zlej połówki z obu stron wrzątkiem
Voila! :)
ile może kosztować taki kokos ale chodzi mi o takiego co cze ba zrobić a nie z sklepu akwarystycznego czy zoologicznego i czy mają go w biedronce bo mam naj bliżej do niej a nie chce mi się daleko zasuwać i na co patrzeć przy zakupie takiego kokosa Proszę o szubka odpowiedz
Musi chlupać w środku, to jest w porządku.
a ile on ok kosztuję
Koło 2 złotych, może ciut więcej.
2-4 złote. Są w Biedronce :)
Dzięki a w Biedronce są dobre czy nie ?
Jak wyżej. Jeśli gdy nim potrząśniesz będzie chlupać w środku to jest dobry i świeży.
Myślę, że będą w Biedronce:)
Ok dzięki
Pewno jest jeden dostawca w kraju, albo tylko kilku, więc towar jest ten sam wszędzie.
Kokosy muszą chlupać, bo z czasem coś się dzieje z mleczkiem i orzech gnije w środku, wtedy nie chlupie. To problem, bo jest więcej roboty przy przygotowaniu orzecha do akwarium. Kokos też nie może długo leżeć w domu, bo się zepsuje.
Ok jutro idę kupić i robię obrazu ale najpierw szkoła ;(
1988ona, sposób jaki podałaś nie jest do końca ok... a co z miąszczem kokosa? Prażenie nie wiele da - trzeba się go jakoś pozbyć.
Ja robie tak:
1. otwieram szybkim rąbnięciem tasakiem - na pół sie rozpada
2. wylewam sok - a nie mleko, sok z kokosa jest mdły i nawet nie przypomina mleka (mleczko jest tylko w tych jeszcze zielonych kokosach, co świerzo spadły z drzewa)
3. wyskrobuje porządnie miąszcz.
4. myje we wrzątku szczotą
5. wsadzam do akwarium.
Ah zapomniałam napisać o miąższu :P
1-korkociągiem zrób 3 dziurki
2-wylej mleczko do szklanki i wypij
3-nagrzej piekarnik do 100stopni i piecz kokosa przez 5-10min
4-wyciągnij, uderz mocno młotkiem- tam gdzie są te trzy dziurki (kokos powinien się rozpaść na 2 połówki i odpaść powinna ta część z 3 dziurkami)
5-kilka razy ponaciskaj skorupkę- miąższ powinien równiutko odskoczyć od skórki
5-Zlej połówki z obu stron wrzątkiem
Nie wiem po co tyle problemow jak kokos niewyprawiony kosztuje 2,3,4 zlote w zaleznosci od wielkosci
A wyprawiony w akwarystycznym tyle samo ;D
Ale ile jest radości w samodzielnym przygotowaniu! :D I o to przecież chodzi.
Aila, chyba w Twoim - tam gdzie ja bywam w zoologach kokosy kosztują 10- 25 zeta... więc to chore...
Witam byłem dziś w biedronce i nie było kokosu :'( chciałbym się dowiedzieć gdzie moge kupić w Poznaniu i po ile Proszę o szybka odpowiedz chodzi mi o to żeby sam go zrobił a nie z zoologicznego
Idź może na bazar, macie tam przecież taki duży bazar warzywny. Kokosy powinny być z bananami.
ok dzięki za chwile pojadę
Cytat: Martin w 27.04.2009, 04:50
Aila, chyba w Twoim - tam gdzie ja bywam w zoologach kokosy kosztują 10- 25 zeta... więc to chore...
A na allegro patrzyles, w tej chwili nie ma duzego wyboru (i nie chce mi sie szukac) ale oto przyklad http://www.allegro.pl/item618028742_kokos_kokosy_jaskinia_domek_dla_rybek.html
ale co to za frajda z kupna ja chce sam go przygotować i zrobić
Aila, można ładniej zrobić.. Jakoś nie kręci mnie wyrzynarką kokosa traktować :) w wolnej chwili wrzuce fote jak wygląda to u mnie :)
A ja nie mogłem sobie poradzić z wydłubaniem miąższu (zrobiłem tylko jeden, węższy otwór) więc zagotowałem kokosa razem z miąższem i pięknie wszystko odeszło, dużymi kawałkami, przy lekkim podważeniu nożem :)
ja robie 1 sposob robie diorke zawsze gwozdziem i mlotkiem robie wieksza szpare i nozem wyjmuje miasz przed wlozeniem do akwa parze we wzatku i po krzyku;p;p;p
Mogę włożyć kokosa do akwarium z księżniczkami?
To jeszcze nic tylesamo w sklepie a w zoologu , ja jestem mieszkancem irlandi w zoologu wyprawiony kosztuje 7euro a wsklepie nie wyprawiony 1euro idlatego zrobilem sam ;D muchomorek ma racje ze liczy sie frajda zrobienia samemu ;) <good>
Tak czytam ten temat i czytam. Nie rozumiem dlaczego z tak prostej czynności (rozpołowienie kokosa i pozbycie się środka) robicie niewiadomo jaką filozofię :-\
Kup kokos w sklepie, rozpołów, zjedz mleczko, umyj i gotowe!
Cytat: shogun4 w 29.11.2009, 15:27
A ja nie mogłem sobie poradzić z wydłubaniem miąższu (zrobiłem tylko jeden, węższy otwór) więc zagotowałem kokosa razem z miąższem i pięknie wszystko odeszło, dużymi kawałkami, przy lekkim podważeniu nożem :)
Jeżeli musicie wybrać miąższ przez małą dziurkę, ja np. mam tylko otwór o średnicy 2cm w kokosie to:
1) Robicie dziurkę,
2) wylewacie mleczko,
3) wsadzacie kokosa do mikrofalówki ( ja wsadzałem na 10 minut) i miąższ sam odchodzi od skorupy.
Przy okazji - im kokos starszy i mniej nadający się do spożycia, tym lepiej miąższ odchodzi. Jak przestanie chlupać w środku to nawet gotować nie trzeba.
a jakby nie gotował łupiny kokosa i włożył do akwa to by się coś stało??
W tym przypadku gotuje się po to żeby oddzielić miąższ od skorupy.
Ale oczywiście na wszelki wypadek można sparzyć.
ja mam sparzoną łupinę kokosa i jest w akwa już z 2 tygodnie a zbrojnik samiec ani samica nie wchodzi do kokosa nie wiem dlaczego ;(
U mnie kokos od razu wzbudził zainteresowanie glonków :) siedzą tam prawie cały czas i krewetki razem z nimi :)
korzystając z waszych rad zakupiłem dzisiaj dwa kokosy
z rozłupaniem nie było najmniejszego problemu (poradziłem się stryjka youtube jak to zrobić [[; - http://www.youtube.com/watch?v=F-gJC2mcebs )
z wydłubaniem surowego miąższu tez nie było większego problemu, ot jak radzi pan na filmiku nozyk musi być w mirę elastyczny i tyle.
No i własnie gotuję je w wodzie [[; myślę że cztery połówki dla sześciu zbrojników wystarczą :) jak już ugotuję to wrzucę jakieś foto jak mi wyszło [[;
pytanie dodatkowe
czy kokos ma jakiś termin leżenia w akwariumie czy też może leżeć tak jak korzeń, dożywotnio ?
Jak dobrze zrobiony i nie pleśnieje, może leżeć 'dożywotnio'.
u mnie glonojady prawie przegryzły się na wylot tak go wypolerowały że prawie się błyszczał jak lusterko
A tak ogólnie to za 1/3 ceny można samemu zrobić ładny plac zabaw dla glonojadów i innych rybek które lubią się chować.
takie jest mniej więcej założenie. no i przyśniło mi się dzisiaj że muszę dokupić jeszcze ze dwa/ trzy kokosy żeby dopełnić całości. Może nawet zrobię z tego jakąś większą budowlę [[;
EDIT:
no i tak to wygląda po włożeniu do akwarium :)
http://img188.imageshack.us/f/kokosy.jpg/
efekt mnie zadowala więc chyba nie będę przesadzałz tymi spacerami po następne
w 20 minut od włożenia trzy zbrojniki już w nich siedzą, więc kokosy raczej zdadzą egzamin [[;