Witam, od kilku tygodni zauwazam ze moje akwarium ,sciany, rosliny, skały, zaczynaja byc porastane przez własnie krasnorosty, wczesniej bylo to kontrolowane, jeden lisc na miesiac - jednak po przeprowadzce - gdzie woda jest miększa - atakują niemal wszystko
Co jest na nie skutecznego? Obsada to 6 x Kap lopez i 1 x zbrojnik niebieski, oraz kilka krewetek (przegonionych przez kap lopezy)
Rosliny to : Hydrocotyle L., cryptocoryna, moczarka arg., gałezatka, mech peacock i christmas i java, rogatek, anubias i chyba tyle.
Nie wiem jak z tym walczyc...
Temp: 23 C, oswietlenie 10h/24h
Nie pomagajcie az tak nachalnie bo nie wiem którą metode wybrać....
Nie wiem jak duze masz Akwa,ale moze spróbuj z Kosiarkami.Efekt jest piorunujący moim zdaniem,ale problem polega na tym,ze kosiarki rosna bardzo szybko(naprawde piorunem) i trzeba je przeniesc do większego zbiornika,no chyba ze na ta chwile masz jakies 200 l Kup z dwie kosiarki i zobaczysz róznice,tylko musza byc jak najmniejsze-wtedy najwięcej zjedzą.
a tak na marginesie to nikt nie odpisuje bo bylo o tym juz kilka razy.Pozdrawiam