OK, rozmnożyły mi się pielęgnice meeka i co z tego? Na początku człowiek zadowolony, dumny, przesadza inne rybki, oddziela rodziców jak się przestają interesować, pływa toto coraz większe, jest tego chyba ze 100, żre tyle, że nie wyrabiam z kupowaniem pokarmu, dałem kilka ogłoszeń o ODDANIU ZA DARMO - pozbyłem się może 40 sztuk. W sklepach nie chcą słyszeć o przyjęciu, chętni się wykruszyli, a one rosną. Mają już 2,5 - 3 cm. Spuścić w sraczu? Chyba będzie to lepsze niż powolna śmierć z powodu zatłoczenia. Czyżbym osiągnął sukces akwarystyczny? Nigdy więcej! ???
Nie ich wina, lol. Watek bezsensu a nie spuszczac w toalecie tylko oddac do kolegi, sklepu.. poszukaj jakiegos!
Jest takie jedno piękne zdanie.
Jak się chce to się może...
a dwa to jak się kupuje pielęgnice to warto jest być świadomym tego że jeśli się dobiorą i rozmnożą to coś z tym narybkiem trzeba zrobić.
Cytat: Krab w 27.02.2010, 13:53
Nie ich wina, lol. Watek bezsensu a nie spuszczac w toalecie tylko oddac do kolegi, sklepu.. poszukaj jakiegos!
Poważnie nie czytałeś tego co napisałem? Idę się zastrzelić!
Cytat: asagoth w 27.02.2010, 14:29
Jest takie jedno piękne zdanie.
Jak się chce to się może...
a dwa to jak się kupuje pielęgnice to warto jest być świadomym tego że jeśli się dobiorą i rozmnożą to coś z tym narybkiem trzeba zrobić.
Tłumaczyłem im, że powinny uważać, ale nie słuchały głupie. Nic tu nie miała do rzeczy moja świadomość. Dzięki za dobre rady.
A niby czemu to taka tragedia? Mojemu kolegowi rozmnozyly sie pielegniczki i tez mial ich sporo. Pozbyl sie ich w 2 tygodnie, pozdro. 8)
Witam. Mialem kiedys mekki i rozmnazalem az mi sie kolo 1 tysiaca zebralo ( ale w duzym akwa 200L) roznej wielkosci. Wystawilem na allegro po 2zl i za 20 minut zadzwonil gosciu i wszystkie zabral. Tobie radze zrobic to samo, tj. wystawic na allegro po rozsadnej cenie. :)
Trochę drastyczne ale..
Nie robić eksmisji innym rybom - po prostu będa miały urozmaiconą dietę.
Ja wiem czy takie drastyczne? Poprostu troche za puznio je na allegro wystawilem. Przyjechal pan zabral do siebie do Łodzi do hodowli. Potem z tego co mi wiadomo rozeszly sie na caly kraj i troche poza.
Pisząc "drastyczne" nie miałem na myśli twoich rybek na allegro tylko żeby nie odławiac innych ryb co by mogły zjeść te młode.
Zazwyczaj hodowcy drapieżników hodują gupiki i inne żyworódki na pokarm dla większych ryb.
To przepraszam zle zrozumialem sens twojej wypowiedzi. Pozdrawiam <papa>
Tak myślę, że autorowi chodzi o jeszcze jeden aspekt, czyli problem z pozbywaniem się niechcianych ryb. Problem tym większy, im bardziej pospolitych ryb chcemy się pozbyć. Sam dzisiaj wywaliłem z dziupli świeżo złożoną ikrę zbrojnika nieb. , bo wiem, że nikt młodych ode mnie nie weźmie. Ostatnie 200 sztuk roznosiłem po sklepach i znajomych chyba z pół roku! Ostatnie, które oddawałem, były już naprawdę spore, a takich w sklepach w ogóle nie chcą, ale jakoś fuksem się udało. Wydaje mi się, że warto doprowadzić RAZ do tarła takiego pospolitego gatunku, który mamy, żeby zobaczyć co i jak, a później wystrzegać się takich akcji. Mówię tu o gatunkach amatorskich, łatwych (zbrojniki, platynki, gupiki, itd). Tych rybek jest od groma na rynku, więc zamiast je kupować w sklepach lepiej zapytać na jakimkolwiek forum, a ludzie będą chętnie dawać. Może nie wszyscy się przyznają, ale duża część ryb akwarystów kończy właśnie w kiblu, w rzece, śmietniku czy gdzie tam sobie wymyślicie. Lepiej interweniować zawczasu, wyrzucać ikrę ryb, których nie chcemy i tyle, problem z głowy, albo jak tu sugeruje mój przedmówca - zostawiać jako pokarm dla innych ryb. Sam na dniach pozbywam się reszty dorosłych zbrojników i przesiadam się na ryby, których tarło będzie mnie cieszyć tak samo, co zbrojników, ale szanse sprzedania/oddania małych są o wiele większe.
Wczoraj pytałem znajomego co zrobi z rakami jak mu się nagle zrobi kilkadziesiąt sztuk: "mikser, foremki do lodu, zamrażarka i pokarm za free" ..........
Ja bym polecil dac ogloszenie w anonse..
-zostawic karteczkie w markecie na tablicy z duzym napisem ODDAM GRATIS:)
Za darmo ktos je napewno wezmie;)
Jakbyś nadal miał problem to napisz skąd jesteś, mój blog akwarystyczny mimo niewielkiej ilości tekstów ma dość sporą oglądalność. Mogę napisać, a nóż się znajdą chętni...
oddaj do sklepu zoologicznego i troszke sobie zostaw tych ryb bo wtedy nie bedziesz musiał wydawać pieniedzy na nastęńę
Cytat: robocik411pc w 07.04.2010, 05:11
oddaj do sklepu zoologicznego i troszke sobie zostaw tych ryb bo wtedy nie bedziesz musiał wydawać pieniedzy na nastęńę
Genialne!
Byłeś kiedyś w sklepie z prośbą o przyjęcie ryb?
Czytaj wątek, autor wyraźnie pisał, że w sklepie ryb nie chcą.
chyba że macie jakiegoś znajomego sprzedawce to mógłby wziąć i sprzedać na przykład na giełdzie
Autor wątku naprawdę dobrze napisał. Masę ludzi stara sie utrzymać narybek żyworódek, kupują zbrojniki żeby się mnożyły i doprowadzaja do tarła kiryski.
Fajnie patrzeć, ale....
Kiryski pstre pozostawiam własnemu rytmowi/. Ich ikra, a potem wylęgnięte maluchy z tego co zostało służą jako urozmaicenie diety. Żyworódek nie znoszę, bo zawsze coś by się uchowało w moim gąszczu. Zbrojników nie mam, bo masakra z mnozeniem się....
Jedyne co mnożę i będę nadal to Apistogramma baenschi, panduro i kiedys jak będę miała eremnopyge. To są rzadkie rybki i warto to robić, bo chętni na nie są. Na dodatek mnożąc te niedostepne w sklepach ryby zawsze uchronimy kilka sztuk z odłowu ;) Ktoś kiedyś wyliczył, że doprowadzajac do dojrzałosci plciowej 30 szt narybku ratujesz jedną z odłowu ;) No więc ja postanowiłam przeprowadzic krucjate i oddać to co kupiłam..... Czyli muszę minimum odchować jeszcze 86 młodych :-[
Tylko że ja na nie mam chętnych już, choć maja po 1 cm ;) I trochę czasu zajmie zanim podrosną ;D
Chciałabym też rozmnożyć kiryski pigmjki. Tych tez się nie spotyka w zoologach. A przefajna maluteńka rybka. Super do małych zbiorników :)