Witam.
Mam w malutkim, kotnikowym akwa problem z twardością - ogólną i węglanową - a także z pH. Twardość permanentnie oscyluje wokół zera, pH w okolicach 6,4. Chcę rozwiązać ten problem. W jednym z tematów poradzono mi wodorowęglan potasu KHCO3. Mam pytanka: czy to najlepsza metoda podnoszenia twardości wody, czy lepiej kupić jakiś profesjonalny preparat? Czy bez znaczenia jest czy zastosuję KHCO3 czy NaHCO3 (zwykła soda oczyszczona)? Ile tego zastosować w 25 litrowym (20 litrów netto) baniaczku, żeby nie przesadzić? Jaki przy jej zastosowaniu jest stosunek wzrostu kH i gH do wzrostu pH (żeby nie przesadzić ze wzrostem pH)?
Dziękuję z góry za pomoc.
Pozdrawiam.
Zanim zaczniesz utwardzać wodę... dlaczego masz takie PH - taką masz wodę w karnie (jeśli z wodociągu - to mało prawdopodobne - użyj innego testu na PH). Jeśli wodę w kranie masz twardą, testy nie kłamią - to może coś w akwarium obniża PH ( korzeń, podłoże z ziemią, torf w filtrze, szyszki olchy itd...). Jesli używasz RO - użyj mieszanki do wody RO i uzyskasz dowolną twardość wody i ustali się PH.
Na opakowaniu nawozu który kupujesz musi być podany sposób dawkowania żeby podnieść twardość o 1 stopień (lub kilka stopni). Ja naworząc wybrałbym KHCO3 zamiast NaHCO3 - bo potasu często brakuje, a Na nie.
Możesz też do zbiornika wrzucić muszelkę, lub kilka i sprawdzać PH - po pwenym czasie ustalisz podmiany wody i porządaną twardośc.
A i czy podajesz CO2 - jeśli tak - to wystarczy że będziesz podawał mniej. Możesz też zwiększyć napowietrzanie wody.
NaHCO3 (soda oczyszczona) pogorszy kondycję roślin natomiast zwierzakom nic złego nie zrobi.
Tak więc czy stosować wodorowęglan sodu czy potasu, zależy czy masz rośliny
a jeśli masz to czy zależy ci na ich wzroście.
Na dłuższą metę lepiej dodać do podłoża grys dolomitowy lub żwir koralowy lub coś w tym stylu.
Będzie to stopniowo rozpuszczane przez kwasy powstające w akwa jednocześnie stabilizując
kH i pH.