Witam,
Założyłam akwa nieco ponad 6 tygodni temu. Po trzech tygodniach wpuściłam kilka gupików i zbrojnika - ten ma się świetnie. Tydzień temu doszły dwie bocje pręgowane i wyżarły plagę ślimarów. Bocje też pływają jak pączusie w masełku.
Niestety tracę gupiki, choć ponoć są najłatwiejsze w hodowli.
Najpierw się przyplątała jakaś pleśniawka, kilka ryb padło też z niewyjaśnionych przyczyn dzień, dwa po dodaniu do reszty. Jeden samiec ma jakby białawy nalot na oczach i pyszczku, niektóre z pozostałych się ocierają o rośliny.
Wyjęłam węgiel z filtra i wlewam im co dwa dni (jak w instrukcji) Sterazin. I tak już dwa tygodnie, a one nadal się drapią :/
4 dni temu na boku jednej z samic zauważyłam jakiegoś białego guzka pod skórą. Po kolejnych dwóch dniach była już całkiem zgięta i wyglądała, jakby się złamała w połowie - odseparowałam ją wcześniej w specjalnej klatce. Wczoraj zakończyła swój żywot w porcelanowym ekspresie... Dziś widzę u innej samicy te same objawy. Białe zgrubienie przy ogonie, ciągle się rozprzestrzenia, zgina ją całkiem w jedną stronę i chyba też będzie trzeba ją uśmiercić? Co to może być?
Od wczoraj poza tymi dwoma, straciłam też dwie inne samiczki. Pływały normalnie, padły ot tak, nie widziałam nic niepokojącego w zachowaniu czy wyglądzie.
W tej chwili został zbrojnik, dwie bocje i bodajże 8 gupików (3 samce, 5 samic) :/
edit ;)
Dorzucam zdjęcie
http://img63.imageshack.us/img63/2937/chora.jpg (http://img63.imageshack.us/img63/2937/chora.jpg)
Akwa 50 L - standardowo drobny żwir i masa roślin. Filterek 500L/h i dwie żarówy, chodzą około 11h dziennie.
NO3 - 10
NO2 - 1 (już obniżam)
twardość wody - 8
pH - między 7 a 7,5 (tu też obniżam)
chloru brak
KH - tu mały problem, kwadracik testu na środku wskazuje 10, na brzegach ciut bardziej niebieski, jak przy 20. Nijak nie mogę tego zbić, wymieniam 10% wody codziennie i nic.
Dziękuję z góry za pomoc ;)
nie spotkałem się z czymś takim, ale jedną z pierwszych rzeczy jaką powinieneś zrobić, to obniżyć poziom NO2
masz za maly baniak na zbrojnika i bocje
wydaje mi sie ze mialas przerybienie i byc moze nie unormowaly sie jeszcze cykle azotanow co moze byc przyczyna zatruc i gina w niespodziewany sposob. Byc moze przynioslas chore rybki do swojego baniaka i przez oslabienie bardzo szybko choroba sie zaczela rozwijac
ale osobiscie nie spotkalem sie z czyms podobnym. Jedynie to wyzej przyszlo mi na mysl jako prawdopodobne
Standardowo - w sklepie poradzili ;) A ja miesiąc temu byłam kompletnie zielona w temacie. Biję się w pierś wątłą i czytam nałogowo.
Bocje mam tylko dwie, małe jeszcze. Glonojadek też jeszcze niezbyt duży, czuje się świetnie. Nie mogłam jakoś znaleźć informacji o wymaganym litrażu dla nich. No nic, sklep mam za rogiem, w razie potrzeby oddam. Będę hodować ślimaki.
Samica gupika ze zdjęcia oczywiście padła. Po dwóch dniach od zaobserwowanych objawów. Kolejną dziołchę i jednego z samców odseparowałam do 25L na szybko niestety (nie, nie kranówa po jednym dniu ;)). Jak ich tam nie podleczę, to już nie wiem, może reszty nie zdążą pozarażać. Mam naprawdę ładnie ubarwione rybki i nie chciałabym ich wszystkich stracić.
Ciekawostka (?) - niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę, ale gupiki chyba się nie łączą w pary do grobowej deski? Podupadła samica była pilnowana przez jednego z chłopaków. Nawet przepłynąć spokojnie obok niej nie pozwalał.
Zobaczymy jak to dalej pójdzie. Po dwóch tygodniach leczenia gupiki nadal się drapią... Może ktoś wpadnie na pomysł co do tych białych guzów w ciele. Dobrze byłoby wiedzieć co robić w razie powtórki :(
Cóż, straciłam 3 samice, praktycznie dzień po dniu. Wszystkie nagle powyginało i nadal nie wiem dlaczego :( Parametry zmieniły się o tyle, że zbiłam błyskawicznie NO2 do zera (trik z bambusami). Testy robię codziennie.
P.S. Niedobitki gupików (6 sztuk) drapią się ciągle... Sterazin nie działa? Samiec z pleśniawką na pyszczku zamiast zdrowieć, czuje się coraz gorzej. Nawet je dosoliłam i podgotowałam w 30 st. przez kilka godzin. Jakiś pomysł? <: )
Mi na pleśniawkę pomogła SERA Bactopour Direct.
Btw. Co to trik z bambusami??
Znalazłam gdzieś na forum przypadkiem i akurat mi się przypomniało ;) Wkładasz zwykły zielony bambus (o ile pamiętam, ktoś radził szukać w IKEI) do akwarium, liście wystają nad wodę. Ja zostawiłam na dwie doby.
Muszę poszukać jakiegoś środka na pleśniawkę, problem w tym, że mieszkam w UK. Towar się nieco różni, firmy inne.
SERA to firma międzynarodowa, więc nie powinno być z tym problemu.