Zauważyłem u Neonka dziwną białą narośl przypominającą pleśń, która obejmowała prawie połowę jego ciała, od brzucha aż po "grzbiet" rybka ta miała problemy ze swobodnym poruszaniem, była osowiała, osłabiona. Padła pod wieczór. Następnego dnia udałem się do zoologika, sprzedawca polecił mi podmianę 50% wody, wrzucenie 2 tabletek sera baktopur direct oraz wpuszczenie preparatu MFC. Postąpiłem według jego zaleceń. Przez nastepne dwa dni padły mi jeszcze dwa gupiki ( czy padły bo lekarstwa okazały się źle dobrane czy może dlatego że rybki już były za bardzo chore żeby mogło im coś pomóc ? ) Minęło kilka dni i jak na razie żadna rybka nie ma tych objawów. Zauważyłem jednak że niektóre rybki ocierają się o roślinki, podłoże itp. Aha dodałem również ichtiosanu, nie wiem czy był to słuszny krok :( Proszę napiszcie co o tym myślicie, nie chciałbym stracić kolejnych rybek. Jestem początkujący i muszę się jeszcze dużo nauczyć.
Akwarium 60L, temp 26 C, innych parametrów nie potrafie wam podać :(
Teoretycznie pleśniawka. Ale po co mieszasz te leki ? Moim zdaniem wystarczy MFC i podwyższenie temperatury. Na pleśniawkę dobra jest kuracja nadmanganianem potasu, ale to raczej nie polecam początkującym. Nie dziwię się, że ryby u których choroba się już rozwinęła padły - to normalne. Upewnij się czy na pewno masz 26 st. , może jednak grzałka bądź termometr źle pokazują ? Pleśń nie lubi przede wszystkim temperatury. Innym jej powodem mogą być po prostu rany, które ryby mogą odnosić, dlatego też napisz jaką masz obsadę.
Rzeczywiście mieszanie leków nie było mądre ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, temperatury jestem pewien jest 26 st. A jeśli chodzi o obsade to mam: 2 molinezje, 2 gurami, 7 danio, 7 neonków, 2 glonojady, 4 skalary i 2 brzanki sumat. Wspomniałeś o tych ranach, myślę że jest to całkiem możliwe za sprawą tych ostatnich rybek! Przed tym jak padły moje gupiki wielokrotnie widziałem jak atakowały je brzanki, obgryzając ogonki. Od kilku dni nie widze żadnych oznak pleśniawki, czy to już koniec choroby? I napisz proszę co myślisz o tym ocieraniu się rybek.
Dzięki bardzo odpowiedź!
Brzanek się pozbądź. To agresywne i stadne rybki. Skalary też święte nie są. Jak już nie ma pleśniawki to w sumie jest ok. Ocieranie się rybek to prawdopodobnie ospa, ale mało napisałeś. Przeraża, że zaraz po MFC i Bactopurze zaraz wlałeś Ichtiosan. Pamiętaj, że wszelka chemia to ostateczność.
Na brzanki coś wymyślę, pamiętam tylko jak koleś z zoologika zapewniał że to miłe spokojne rybki. Dupek z niego :| aby tylko sprzedać nie ważne co dalej ... Najgorsze jest jednak to że własnie zauważyłem u kiryśnika ( o którym zapomniałem napisać wcześniej ) podobną narośl :/ w pobliżu głowy! Jestem na 95% pewien że to pleśń. Nie wiesz gdzie leży przyczyna? od czego to się robi? gdzie mogłem popełnić błąd? No i co z tym dalej robić? A co do ospy to nie widzę na rybkach żadnych białych punkcików. Nie wiem co robić :(
Na brzanki coś wymyślę, pamiętam tylko jak koleś z zoologika zapewniał że to miłe spokojne rybki. Dupek z niego :| aby tylko sprzedać nie ważne co dalej ... Najgorsze jest jednak to że własnie zauważyłem u kiryśnika ( o którym zapomniałem napisać wcześniej ) podobną narośl :/ w pobliżu głowy! Jestem na 95% pewien że to pleśń. Nie wiesz gdzie leży przyczyna? od czego to się robi? gdzie mogłem popełnić błąd? No i co z tym dalej robić? A co do ospy to nie widzę na rybkach żadnych białych punkcików. Nie wiem co robić :(
Na brzanki coś wymyślę, pamiętam tylko jak koleś z zoologika zapewniał że to miłe spokojne rybki. Dupek z niego :| aby tylko sprzedać nie ważne co dalej ... Najgorsze jest jednak to że własnie zauważyłem u kiryśnika ( o którym zapomniałem napisać wcześniej ) podobną narośl :/ w pobliżu głowy! Jestem na 95% pewien że to pleśń. Nie wiesz gdzie leży przyczyna? od czego to się robi? gdzie mogłem popełnić błąd? No i co z tym dalej robić? A co do ospy to nie widzę na rybkach żadnych białych punkcików. Nie wiem co robić :(