Co sądzicie o robieniu rybą 1 raz w tygodniu głodówki?Dlaczego?Czy sami ją stosujecie?
No tak.
Wtedy rybom si przeczyszczają drogi układu pokarmowego
Głodówka to podstawa. Po prostu trzeba ją robić. Jeśli karmisz ryby regularnie, to nawet tydzień może taka głodówka potrwać. Ja sam robię to raz w miesiącu przez okres 4-5 dni. Głodówki nie możesz natomiast robić narybkowi - małe ryby rosną i potrzebują dobrej diety.
Po jednodniowym głodzie ryby jakby chętniejsze do życia,ruchliwsze bo oczyszczone z toksyn jednym słowem jak w naturze gdzie nieraz i parę tygodni nie dojadają.Zresztą jest taka stara prawda że jeśli dorosłe ryby szykujemy na tarło to je obficie pasiemy parę dni,to jakby odpowiednik przyjścia czasu na tarło w naturze.Natomiast jak będziemy im dogadzać jedzeniem cały czas to efekt odwrotny:Ryby tracą nie tylko możliwość ale i chęć do tarła.I jak kolega wyżej,tyczy sie to dorosłych ryb a z młodymi trzeba postępować wprost przeciwnie czyli pchać w nie jadło i nie żałować.
Ja tez stosuje głodówkę.Pytam bo ostatnio czytałam, że głodówka stresuje ryby i chcialam sie przekonac co inni o niej myślą :wink:
Właśnie gorzej je przekarmiać. Zdrowa ryba to głodna ryba ;)
Dokładnie. Ja robię w miarę regularnie raz w tygodniu 1 dzień. Co dwa miesiące robię głodówkę trzydniową. Ryby są chętniejsze do życia- pomyślcie o ludziach. Gdy "żrą"-przepraszam- są ociężali i leniwi... Z rybkami jest podobnie.