Czy taki opalizujący bardzo cienki film na powierzchni wody to
bakterie żelazowe? I zarazem oznaka nadmiaru rozpuszczalnego żelaza w wodzie?
Tak by mi wychodziło według informacji na wikipedii ale chciałem skonsultować.
Nie mam obecnie testu na żelazo i chciałem jak najwięcej wydedukować.
Według tejże informacji na wikipedii bakterie żelazowe powstają na granicy strefy
anaerobowej i aerobowej, co by znaczyło że jednocześnie w wodzie mam niedobór tlenu.
Jednocześnie z tym filmem rośliny zaczęły mi atakować sinice.
Z pomiarów wyszło mi: NO3 - 30, PO4 - 0.
Podałem więc fosfor i po tym rośliny zaczęły bąbelkować a sam film zaczął powoli znikać.
Ale sinice nie dają za wygraną.
Co do możliwego źródła żelaza to miesiąc temu podałem do podłoża kulki JBLa.