Witam, mam problem z okiem mojej brzanki sumatrzańskiej. Jest powiększone, "wytrzeszczone", pokryte białawą błonką. Choroba w nieznacznym stopniu zaatakowała drugie oko, ale po zastosowaniu ospamoxu w dawce 50mg to oko jest wolne. Rybę przeniosłem z ogólnego do izolatki /30 litrów/ miesiąc temu. Jak wspomniałem zastosowałem antybiotyk przez około 10 dni. Jeśli chodzi o chore oko to praktycznie brak poprawy. Zrobiłem podmianę, zeolitem z węglem zneutralizowałem lekarstwo. Obecnie dałem CMF w dawce zgodnie z zaleceniami Tropicala. I nic. Oko jak było chore tak jest. Ryba trochę pływa, pokarm wcina, innych zmian chorobowych nie widać. Brzanka ma około 3,5 roku. Może ktoś coś mądrego poradzi. Pozdrawiam
Jeżeli masz ślimaki to może być tak zwana katarakta. Chociaż z żywym pokarmem lub roślinami też można to przywlec. Nie przenosi sie z ryby na inne ryby i po pewnym czasie samo ustępuje. Z tego co mi wiadomo lekarstwa na to nie ma, trzeba się pozbyć ślimaków.
Dzięki za odpowiedź, nie mam ślimaków, mam krewetki...
Nie mam pojęcia czy krewetki przenoszą larwy przywry Diplostomum .