Zastanawiam się nad wkładaniem gwoździ w jabłko, w celu skonsumowania po kilkunastu godzinach jabłka już bez gwoździ, ale z większą zawartością żelaza?
Jak uważacie, czy istnieje jakaś reakcja włączenia w strukturę jabłka żelaza ze stalowych gwoździ?
Reakcja słabych kwasów? Czy to raczej jakiś blef?
Ps. Wbrew pozorom, dla mnie, jest to związane z akwarystyką.
Dysocjacja elektrolityczna
Najlepszym przykładem tego jest jabłko pokrojone nożem o zwykłym stalowym ostrzy zmieni smak na taki metaliczny.
Szczerze mówiąc nie przekonuje mnie to i myślę, że nie jesteś w stanie poczuć jakim nożem było krojone jabłko.
Niestety potrafię wyczuć jakim nożem krojone jest jabłko
Tylko to musi być nóż ze zwykłej stali węglowej
Nie prościej kupić sobie wieprzowej wątróbki ::) (Pomijam oczywiście walory smakowe 8))
Cytat: shogun4 w 06.08.2010, 10:21
Nie prościej kupić sobie wieprzowej wątróbki ::) (Pomijam oczywiście walory smakowe 8))
W wątróbkę wierzę i bardzo lubię. :D
Ale jakoś te gwoździe chodzą mi po głowie i nie wierzę w to, ale może ktoś mnie przekona?
Da się jeszcze prościej ;D ;D ;D
http://www.reuters.com/article/idUSN1138346620080711
Zakladając, że to żelazo "wlezie" w jabłko to skąd wiesz czy będzie ono w postaci "dobrej" dla organizmu i wogóle w przyswajalnej?
Pozdrawiam, R.