Witam. jedna z moich ryb ma następujące objawy: lewa płetwa piersiowa uległa degeneracji i ma czerwone nacieki (wybroczyny? owrzodzenia?) aż do samej jej podstawy tzn wyrostka mięśniowego na którym jest osadzona. Nie widać większych pasożytów czy białych brzegów rany. Preparat Ichtio z Tropicala nie pomaga. Ryba to prawdopodobnie Amphilophus citrinellus.
Pragnę poinformować wielce szanownych "SPECJALISTÓW" z forum iż obecnie ryba ma się dobrze... z małym wyjątkiem: z płetwy nie zostało niemal nic a ryba "psuje" się dalej w kierunku dośrodkowym >:( No więc panowie, panie- ukatrupić czy nie ukatrupić- oto jest pytanie!
Ja pragnę poinformować że ''SPECJALISTĄ'' nie jestem, jednak z opisu wynika że może to być martwica płetw wywołana bakteriami lub grzybami, albo infekcja bakteryjna. Jeżeli to grzyby to wyłów rybę i polej zainfekowane miejsce zielenią malachitową lub przetrzyj wacikiem nasączonym w leku. Jeżeli to bakterie możesz spróbować akryflawiny teraz nazywa się healthosan w dużym stężeniu, może pomorze, jednak jeżeli nie masz antybiotyków to raczej ryba padnie.