Wczoraj rano zauważyłam, że jeden z samców ma postrzępiony ogon, ale że było to delikatne, doszłam do wniosku, że pewnie ktoś go przez przypadek... albo że go ktoś przeganiał i to stąd. Poza tym samiec był zdrowy, w pełni sił - jak i reszta obsady.
Dziś rano zaglądam do akwarium i pierwsze co mi się rzuciło w oczy to ogon drugiego gupika w strzępach. Zaczęłam szukać tego co miał wczoraj ponadrywany, niestety nie odnalazłam, czyli pewnie go ktoś skonsumował (może skalar - wszak gupik bez ogona juz taki duży nie jest).
Jest to dla mnie o tyle zagadkowe, że w akwarium nic się nie zmieniło - ostatni nowy lokatorzy doszli na przełomie lipca i sierpnia (skalary i zbrojniki). Standardowo postawiłabym na brzanki różowe- mimo, że nie miałam z nimi nigdy takich problemów - jeśli tak to co za zmiana w nich musiała zajść żeby mi zaczęły nagle atakować ryby? i to w nocy? W dzień nic się nikomu nie dzieje.
Mam problem bo nie chce się pozbywać gupików pod żadnym pozorem a nie chce żeby coś je traktowało jak kawałek żarcia lub popychadło :-\
Akwarium 200l.
OBSADA:
kiryski pstre: 6
gupiki: 4 samce + 6 samic
gurami dwuplame: 1 samiec + 2 samice
neon innesa: 10
brzanka różowa: 2 samce + 1 samica
skalary: 4 szt
zbrojnik niebieski: 2 szt
Moim zdaniem to brzanka różowa podgryza gupiki. Jest jej troszkę za mało. W dużej grupie interesują się tylko sobą, no może od czasu do czasu pogonią jakąś rybkę ;)
Dzięki za potwierdzenie diagnozy - mimo, że nie mam twardych dowodów to idą do oddania. Wole nie ryzykować.
http://www.akwarium.net.pl/forum/oddam/%28tarnowskie-gory%29-3-brzanki-rozowe-2-samce-1-samica/msg297923/#msg297923
gosieks ja na twoim miejscu poobserwowałbym akwarium po zgaszeniu światła , brzanki są bardzo prawdopodobne tym bardziej że jest ich za mało. Ale skalar czy gurami też może wchodzić w grę , ewentualnie jeżeli masz gdzie to po odławiaj te ryby po kolei na kilka dni i zobaczysz co będzie się działo. Bo może być tak że oddasz brzanki a problem pozostanie.
Druga sprawa to to że ryby często mając niedobory niektórych składników pokarmowych próbują je zdobyć w każdy możliwy sposób. Tak jest często z glonojadami syjamskimi lub zbrojnikami niebieskimi, ludzie piszą że są agresywne bo przysysają się do innych ryb zjadając ich śluz. To nie agresja, tylko właśnie próba zdobywania potrzebnych mikroelementów i składników odżywczych potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Ale skoro to glonojady to glony im wystarczą otóż nie, dlatego powinny dostawać od czasu do czasu mięsne pokarmy, ale nie chodzi tu o wołowinę tylko o różne larwy i skorupiaki wodne.
Jaką dietę stosujesz dla swoich ryb ? Bo możliwe że jest nie wystarczająca i będziesz musiała poszerzyć menu swoich ryb zwłaszcza jeżeli podstawą są płatki.
Niestety nie podam dokładnie jaką dietę stosuję bo jak kupiliśmy pokarmy to wsypałam wszystko do 1 słoika i sypie już wymieszane, ale na bank były to 4 pokarmy o różnych "właściwościach" czyli były zarówno roślinne jak i zwierzęce + jakieś suszone robaki (codziennie). Do tego dochodzi spirulina granulat z tropicala - też codziennie i codziennie ochotka i/lub czarne larwy komara mrożone.
Ryby karmione są małymi porcjami 3x dziennie.
Przydało by się im jeszcze coś żywego lub mrożonego to wtedy gupiki były by bezpieczne.
Jest żywe => codziennie ochotka i/lub czarne larwy komara mrożone.
Skalary lubią ustawiać towarzystwo w baniaku, więc może to być to.
Ja miałem kiedyś takie gurami, co rządziło w całym ogólniaku i terroryzowało nawet skalary.
Poza tym gurami masz harem, więc samiec może strzelać popisówkę :)
A skalary czasem nie dorastają, że ustalane są rewiry?