Witam
Kupiłem dziś 2 piskorki, w tym akwarium pływały już prędzej krewetki,młode bojowniki i jeden piskorek. Na początku na nic złego sienie zapowiadało a jednak, po kilku godzinach zauwazyłem że jeden z przybyszy ledwo co już pływa, od razu go odłowiłem do niewielkiego plastikowego kotnika aby oddzielić go od reszty. Piskorek ma dwie równoległe do siebie rany na brzuchu i ledwo co juz pływa. Powiedźcie czy da rade jeszcze mu pomóc, jeżeli tak to co mam zrobić?
jak gełebokie sa rany czy one krwawia
trudno określić dokładnie ale nie są one zbyt głębokie lecz martwi mnie fakt pływania do góry brzuchem.
Jakie masz podłoże??
Jeśli o ostrych krawędziach to takie są skutki. Dla piskorka najlepszy jest piasek ;)
Mam drobniutki piaseczek. Podejrzewam że rany ma po walce lub czymś takim z piskorkiem który był już u mnie jakieś pół roku.
ale te rany są poszarpane czy gładkie. i CZY TA RANA JEST GŁĘBOKA
Rana na około 0.5-1mm jest gładka i długa na całą długość brzucha, nie krwawi.
Możesz mieć jakąś ostrą krawędź w akwarium kamyk, albo niewidoczny kawałek szkła.
Jestem pewien że nic nie ma ostrego, podejrzewam że to inny piskorek. Czytałem gdzieś że czasem walczą między sobą.
A jaki litraż i jakie rybki są w nim?
Sprawa nie aktualna właśnie znalazłem go sztywnego :/
Ale odpowiem na te pytania bo jestem ciekaw co było tego przyczyną.
Litraż 45l, pływały z nim 2 piskorki około 13 młodych bojowników i krewetki(cos koło 10) ,akwarium dość gęsto zarośnięte roślinami. Dotąd nie było żadnych problemów w nim a wręcz przeciwnie było to moje najlepsze akwarium.