Mam takie pytanie. W moim akwarium trwa (mam nadzieje) juz faza schyłkowa ospy, ponadto zauważyłam dość dużą ilość ślimaków - zatoczków. W związku z tym, chciałabym całkowicie wymienić wode w akwarium, wypłukać i wygotować żwirek, by tym samym pozbyć sie szkodliwych ślimaków i bakterii wywołującej ospę. Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam. ;)
Czyli chcesz zakładać akwarium od początku. Ponowne dojrzewanie zbiornika, wprowadzenie ryb dopiero po ok. 2 tygodniach lub więcej. Moim zdaniem niepotrzebnie, tym bardziej, że ospę powoduje kulorzęsek, który ginie już w ok. 30-32 stopniach. Oczywiście istnieją choroby, po których należy w zasadzie odkazić wszystko bardzo dokładnie, ale ospa raczej do nich nie należy.
Poza tym, żeby wyplenić ślimaki musiałabyś zniszczyć rośliny (składają na nich jaja). Może lepiej pożyczyć od kogoś bocję - zje ślimaki :)
Oczywiście jak już po ospie nie będzie śladu - trzeba odczekać jakieś 2 tyg, bo może znów się rozwinąć.
Zmiana całkowita wody jest więc bez sensu, bo przez 2 tygodnie katować rybki w jakimś wiekszym słoiku to brak serca. Dziękuję za wybicie mi z głowy tego pomysłu ;). Jeśli zaś chodzi o bocję, to jest to rybka, którą chciałabym posiadać w swoim akwarium. Jednak ze względu na to, że jest ona rybą stadną, to podejrzewam ze moje 60 l nie byłoby dla nich wygodnym lokum. Pozdrawiam i dziękuje.