Witajcie. Po wielu namysłach zdecydowałem się przejść z 60 do 160 litrów. Poprzednie akwa miałem 2.5 roku. Zainstalowany filtr zewn. Tetratec EX700 i wewn. jakiś tam gąbkowy - Fluval chyba. Generalnie była nadfiltracja, ale to jest raczej na plus :)
Kupiłem większe akwa, przerzuciłem żwir (dorzuciłem 10 kg nowego, wypłukanego), roślinki, wodę, ryby. Stare filtry ładnie pracują. Teraz ważne pytanie: ile mogę dolać odstałej (24 h) wody za jednym razem i jak często? Nie mam w sumie pojęcia, bo nigdy tego nie przerabiałem :)
Wymyśliłem coś takiego (obecnie w akwa jest jakieś 60 litrów - brakuje 100): 20 litrów co tydzień. Aby było pełne zajmie mi to 5 tygodni. Dobrze główkuję, czy mogę więcej?\
Pozdrowionka, Eirkir
Nie baw się w to jeżeli masz podłoże i całą wodę ze starego akwa, a na dodatek jeszcze filtry które są zasiedlone przez bakterie to wlej 100 na raz i się nie baw ;)
Jak jesteś ultraostrożny to wpompuj od razu 60l (czyli będzie 120l). Popatrz co się będzie działa (moim zdaniem nic), niech się trochę pogotuje i przy następnej podmiance uzupełnij w opór.
Robiłem takie manewry przy przesiadce z 112l na 220l i przy przeprowadzce 220l na inne miejsce dolewka 50% nie powinna zaszkodzić jak nie masz gdzie trzymać tyle wody to bierz kilka baniek 5l po mineralnej dawaj uzdatniacz i chlup do akwa .Metoda może dla niektórych troskliwych bardzo ekstremalna ale sprawdzona przez mnie .Ostatnio taka jazda była miesiąc temu akwa zakładane na szybko w nowym miejscu bo ryby siedziały w wiadrze i jakoś poszło start dwa gupiki które i tak już dożywały swojego wieku reszta czyli neony kirysy i skalary bez strat .
Troche ryzyko, ale lepiej by to było dla mojego glonojada, który ma 40 cm i nieźle się stresuje przy tak niskim poziomie wody.
Moze zaryzykuje i zapoodam od razu z kilkadziesiąt litrów :D