Istnieje przesąd, że szyszki olchowe mocno obniżają PH. U mnie jest zupełnie na odwrót (w akwarium mam kilkanaście szyszek), właśnie zmierzyłem parametry wody i oto co ujrzałem:
Parametry wody:
temp. 24`C (nie włączam grzałki)
PH 7,5
GH 9
KH 5
Flora:
Echinodorus amazonicus
Sagittaria Subulata
Gymnocoronis Spilanthoides
Echinodorus Major
Fauna:
pielęgniczka kakadu 1 samiec+3 samice
8x neon innesa
8x żałobniczka
1x otosek
Jak to wyjaśnić?
Ps. Wiem, że obsada mogłaby być lepsza, ale darujcie sobie o niej teksty, bo nie o to mi chodzi ;D :P ::)
Cytat: Andrij w 22.12.2010, 19:06
Istnieje przesąd
I na tym można zakończyć bo to tylko przesąd, nic więcej.
Szyszki barwią wode, PH nie zmniejszą.
Szyszki olchowe , liscie różne - służą zwiększeniu ilości garbników. Przy miękkiej wodzie mogą lekko ją zakwaszać, choć liscie ketapangu sa w tym lepsze. Osobiscie doradzalbym torf i lignity.
To co mi tak podwyższa to ph? Jeszcze specjalnie robiłem podmianę wody przed testami. Woda w kranie ma PH 6. Mogę go obniżyć tylko przez torf?
Może kamień jakiś, nawóz, podłoże, "ozdoba" jakaś... ;) Twardość węglanowa Ci skoczyła... to i pH...
Torf jest najskuteczniejszy. Ale węglany trzeba jakoś neutralizować , może kwaskiem cytrynowym... dalej torf powinien pociągnąć , jeśli w baniaku nie będzie żródla wapnia...
Cytat: Max 58 w 22.12.2010, 20:42
Może kamień jakiś, nawóz, podłoże, "ozdoba" jakaś... ;)
Wykluczone, mam tylko naturalne rzeczy.
Cytat: Max 58 w 22.12.2010, 20:23
Szyszki olchowe , liscie różne - służą zwiększeniu ilości garbników. Przy miękkiej wodzie mogą lekko ją zakwaszać, choć liscie ketapangu sa w tym lepsze. Osobiscie doradzalbym torf i lignity.
Zgadza się, trochę zbyt uprościłem swoja wypowiedź.
W kranie masz pH=6? To poniżej normy dla wód pitnych. Samo pH może i nie jest szkodliwe, ale taka woda jest syfiasta ze względu na znacznie większą korozyjność w stosunku do rur niż woda bardziej zasadowa. Dlatego na początek sprawdź swoje testy na pH. KH=5 jest za wysokie żebyś zobaczył wpływ kilku szyszek na pH. Kwasy humusowe (z szyszek, liści, torfu, itp) zakwaszają wodę, ale w niewielkim stopniu i przy akwariowych stężeniach, efekt jest widoczny jedynie przy bardzo niskim pH.
Testy na ph są firmy Tetra więc wyniki powinny być miarodajne.
To że masz wszystko naturalnie nie znaczy że niemasz nic z wapnia
w zwykłym piasku jest sporo ziaren z wapienia taka prawda
a i ph z kranuj sprawdz po jakims czasie powiedzmy 1doba
Dobrze by było wziąć trochę podłoża i potraktować go octem. Jak się nie będzie pienić - to nie ma wapnia. A jak tak - sprawa jasna... kamienie też bym tak sprawdził.
Cytat: Max 58 w 23.12.2010, 21:05
Dobrze by było wziąć trochę podłoża i potraktować go octem. Jak się nie będzie pienić - to nie ma wapnia. A jak tak - sprawa jasna...
Nie do końca tak jest. Jak pieni = zawiera węglany, jak nie pieni = może zawierać, może nie zawierać. Ocet to stanowczo za słaby kwas, żeby można było na jego podstawie wyrokować. Np dolomit zawiera węglany a nie pieni nawet z zimnym kwasem solnym. Pieni dopiero po sproszkowaniu. Dlatego dobrze kawałek kamola sproszkować przed próbą (młotek i wio ;) Znacznie lepszym sposobem jest włożyć trochę podłoża do wody RO (albo jakiejś innej o znanej twardości, ale najlepiej RO albo deminerlka) i zmierzyć KH i pH przed tym i np kilka dni po włożeniu.
Piasek się nie pieni, a innych kamieni nie posiadam
Hmmm, no to może być tak jak ducze pisze. Jeśli na pewno dobrze zmierzyłeś kranówkę i później w akwarium - i w kranie jest kwaśniejsza niż w akwarium i pewnie miękksza, , choć zwykle bywa odwrotnie. jest jeszcze kwestia buforu - jeśli kilka większych (40%) podmian tego stanu nie zmieni - trzeba będzie pomyśleć nad wymianą podłoża.
Już na pewno nie zmienię podłoża. 2 tygodnie temu zmieniałem ze żwiru na piasek >:(
Cytat: ducze w 23.12.2010, 06:47
W kranie masz pH=6? To poniżej normy dla wód pitnych.
Rzeczywiście budzi to (pH=6) spore wątpliwości.
Niemniej jednak woda w kranie ma w sobie trochę rozpuszczonego CO2, które obniża
jej pH (u mnie 7,5). Po odstaniu, CO2 ulatuje i jej pH wzrasta (u mnie do 8,0).
Cytat: Andrij w 26.12.2010, 19:59
Już na pewno nie zmienię podłoża. 2 tygodnie temu zmieniałem ze żwiru na piasek >:(
Zamienił stryjek... ;D
Trzeba było tylko część wymienić - żeby pielęgniczkom plażę zrobić, piasek w duzej ilości nieprzekopywany - robi strefy beztlenowe...
Czy po wymianie wlałeś stara wodę czy całość restartowałeś?
Wlałem 80% starej wody i dolałem 20% kranówki. Jeśli chodzi o strefy beztlenowe to mam zamiar kupić 20 świderków.
andrij jak bys chcial moge ci troche sprzedac swiderkow wysylka lub po 50groszy za sztuke np kuopisz 20 dostajesz gratis 10. albo ty zaproponuj w jakiej cenie ja zaplace za koszt przesylki.swiderki sa bardzo duze
Cytat: Max 58 w 28.12.2010, 10:22
Zamienił stryjek... ;D
Trzeba było tylko część wymienić - żeby pielęgniczkom plażę zrobić, piasek w duzej ilości nieprzekopywany - robi strefy beztlenowe...
Czy po wymianie wlałeś stara wodę czy całość restartowałeś?
Połowa ludzi na tym forum ma tego typu podłoże i jakoś nikomu ten zły piasek krzywdy nie robi.
Plaża z piasku to najgorsza z możliwych aranżacji akwarium, nienaturalna i brzydka.
Z resztą, jak sobie wyobrażasz plaże z piasku na podłożu o tak grubej granulacji jaka mial Andrij?
Dodatkowo, naturalnym podłożem apisto najczęściej jest piasek.
Andrij idzie w kierunku SA stąd zmiana podłoża a Wy nagle wylatujecie z hasłami, że niepotrzebnie robił zmiane.
Czasami mam wrażenie, że niektórzy z Was piszą żeby pisać, bez zastanowienia.
Andrij, zmień testy.
Miałem kiedyś testy tetry na KH/GH które uparcie pokazywały, że KH jest większe od GH.
Innym razem ten sam test pokazał, że KH jest poza skalą (w tej samej wodzie).
Wg mnie masz test walnięty.
Nie ma raczej możliwości (jeśli sztucznie nie podnosisz PH) by przy tak niskich wartościach kh/gh i korzeniach w zbiorniku, ph zostawało na tak wysokim poziomie.
Zmień testy na ph, kh/gh bo któryś jest ewidentnie walnięty.
Lejesz ro bo już nie pamiętam?
Jaką twardość wody masz w kranie a jaką w baniaku?
Odnośnie piasku, mój zbiornik stoi na piasku już drugi rok bez restartów, pzekopywań i tym podobnych i owszem są strefy beztlenowe, jednak ja nie zauważyłem aby rybom coś się działo, a jak wiemy kirysków i innych prostych w hodowli ryb nie trzymam, jedyny mankament to rośliny, chociaż zwartki i nurzańce radzą sobie na piachu
Właśnie o ten jedyny mankament roślinny mi chodziło, jako że od pewnego czasu zielskiem się zajmuję. Żwir drobny jest OK, za piaskiem nie przepadam, choć czasem używam. Są żabienice - dwa rodzaje - należało by im inne podłoże zafundować bo gnić będą, nie wspominając o braku jakichkolwiek składników odżywczych. może maly worek substratu nawozowego typu Aquasubstrat II i kilka kulek gliniano- torfowych , a na wierzch drobny żwir w kolorze tego piasku ? Było by ładnie i praktycznie, szkoda żeby gniły. Zielone pielęgniczkom też się przyda. a i baniak z ładnymi żabienicami lepiej się prezentuje ... i cieszy... ;)
O wodę pytałem - bo może ona jeszcze resztę twardości ze żwiru przeniosła, ale faktycznie coś może z testami jest na rzeczy. Zawsze stosowałem Zooleku i mnie nie zawiodły, ostatnio jeszcze użyłem test twardości ogólnej sprzed 15 lat i dobrze zmierzył ! Pokazał tyle, ile deklarowały wodociągi... trochę sie zdziwiłem i zacząłem żałować że wyrzuciłem na twardość węglanową... teraz z testów używam tylko papierka wskaźnikowego na pH, bo nawożę cytrynianem potasu...
Teraz myślę na poważnie o teście 5 in 1 JBL'a. Ja te rośliny nawożę płynnym nawozem.
Cytat: Andrij w 28.12.2010, 19:49
Teraz myślę na poważnie o teście 5 in 1 JBL'a. Ja te rośliny nawożę płynnym nawozem.
To dobrze , tyle że rośliny są korzeniowe, i powinny cokolwiek dostać korzeniami, a w piachu nic do korzeni nie dotrze, na dodatek wytworzy się szczelna "skorupa" odcinająca korzenie od świeżej wody i powodująca ich gnicie. To powinno żabienice "załatwić" w 3 miesiące. I byłbym zapomniał - gnijąca roslina = glony...
Powiem tak: pożyjemy zobaczymy. Świderki są już w drodze, a czytałem wiele opinii doświadczonych akwarystów, którzy mają żabienicę w piasku i sobie chwalą.
Cytat: Andrij w 28.12.2010, 19:49
Teraz myślę na poważnie o teście 5 in 1 JBL'a
Jest takie powiedzenie, jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.
Ja testom 5/1 nie ufam.
Wy to macie z tym piaskiem...
Zatrudnijta Świderki i nie będzieta mieli problema.
Z resztą takie pieprzenie o strefach beztlenowych, trzeba mieć chyba 20cm warstwę tego piasku żeby zaczęły się tworzyć. Przy zwykłych wysokościach do 7cm rośliny sobie z tym poradzą...
Mam podobne zdanie co michji. Co wy się tak tych stref beztlenowych boicie? Przecież zielsko, w tym żabienice bardzo dobrze rośnie w piachu, nawet dość drobnym (taki na granicy pyłu może już być problematyczny, chociaż u mnie namorzyny rosły w takim 0,1-0,3mm). Korzenie natleniają go i spulchniają bez żadnych dodatkowych zabiegów, typu świderki (chociaż nie zaszkodzą, ogólnie ślimaki pomagają utrzymać zbiornik w stabilnym stanie). Wcisnąć pod korzenie kilka kulek z nawozem i żabienice będą rosnąć bez żadnego płynnego nawozu (jak nie masz szybkorosnącego zielska, to bym na kulkach poprzestał).
mrs, KH>GH to nie jest nic nieprawdopodobnego, w większości zbiorników typu Tanga czy Malawi z twardą wodą i wapieniami, tak będą pokazywać akwarystyczne testy. GH niemierzalne jest z kolei w słonawych i słonych baniakach. Jak miałem słonawe, to mogłem całą butelkę GH wlać do probówki i nijak nie chciała zmieniać koloru ;) w wypadku KH to już faktycznie walnięty test.
Co do wysokiego pH, to niestety jest możliwe nawet przy wodzie RO i torfie, liściach itp. W moim azjatyckim BW na czystym RO, w którym było prawie czarno od ketapangu, szyszek i torfu, przy twardościach w okolicy 1, miałem cały czas pH>7,6 (niezależnie od testu). Nie doszedłem do tego dlaczego tak było... Może jednak twardość była zerowa i testy szalały, ale w takim wypadku raczej w drugą stronę by przekłamywały. W sumie to przez te problemy z wodą zlikwidowałem BW.
Cytat: ducze w 29.12.2010, 06:59
mrs, KH>GH to nie jest nic nieprawdopodobnego, w większości zbiorników typu Tanga czy Malawi z twardą wodą i wapieniami, tak będą pokazywać akwarystyczne testy. GH niemierzalne jest z kolei w słonawych i słonych baniakach. Jak miałem słonawe, to mogłem całą butelkę GH wlać do probówki i nijak nie chciała zmieniać koloru ;) w wypadku KH to już faktycznie walnięty test.
Wiem, Ducze, wiem.
Nawet w instrukcji testów jest mowa o takich przypadkach, problem polegał na tym, że testy w tym samym akwarium w różnicy jednej godziny potrafiły pokazać kh~20 po czym kh~?
Teraz mam testy z założenie wiele gorszej firmy bo tropical i takich cyrków nie ma.
Cytat: ducze w 29.12.2010, 06:59
Co do wysokiego pH, to niestety jest możliwe nawet przy wodzie RO i torfie, liściach itp. W moim azjatyckim BW na czystym RO, w którym było prawie czarno od ketapangu, szyszek i torfu, przy twardościach w okolicy 1, miałem cały czas pH>7,6 (niezależnie od testu). Nie doszedłem do tego dlaczego tak było... Może jednak twardość była zerowa i testy szalały, ale w takim wypadku raczej w drugą stronę by przekłamywały. W sumie to przez te problemy z wodą zlikwidowałem BW.
Mnie się wydaje Ducze, że to był błąd testów.
Woda o tak niskich twardościach ma tendencje do samo zakwaszania i jeśli nie ma nic co twardość podnosi a dodatkowo jak sam stwierdziłeś, byly szyszki, liście itp., to ja nie widze możliwości innej niż błędne wskazania testów.
Nie ma nawet za bardzo jak tej chemii w tym przypadku oszukać.
Dlatego napisałem, że to może być wina twardości zbliżonych do 0. Aczkolwiek RO było mocno zajechane, więc KH i GH to było raczej "mocne" 1 niż zero, więc testy nie powinny przekłamywać. Testy jbl, zoolek i jakieś starocie marki sum. Woda była prawie czarna od garbników, rybom (gurami czekoladowe, na 99% odłów) na początku się podobało, potem wyraźnie straciły formę i je oddałem znajomemu, gdzie odzyskały kolory i werwę w normalnym wrocławskim kranowicie z garbnikami. Nie miałem wtedy czasu zbytnio na eksperymenty z tym zbiornikiem, dlatego się poddałem.
W takim razie Panowie co radzicie ???
Cytat: ducze w 29.12.2010, 12:07
Dlatego napisałem, że to może być wina twardości zbliżonych do 0. Aczkolwiek RO było mocno zajechane, więc KH i GH to było raczej "mocne" 1 niż zero, więc testy nie powinny przekłamywać. Testy jbl, zoolek i jakieś starocie marki sum. Woda była prawie czarna od garbników, rybom (gurami czekoladowe, na 99% odłów) na początku się podobało, potem wyraźnie straciły formę i je oddałem znajomemu, gdzie odzyskały kolory i werwę w normalnym wrocławskim kranowicie z garbnikami. Nie miałem wtedy czasu zbytnio na eksperymenty z tym zbiornikiem, dlatego się poddałem.
Twardość o jakiej piszesz da się przynajmniej teoretycznie sprawdzić "na oko".
Taka woda w dotyku powinna być lekko śluzowata, gęsta, oblepiająca ręce - coś jak mydło.
Zaobserwowałeś coś takiego wkładając ręce do akwarium?
Moze woda była zbyt gęsta i to było przyczyną złej kondycji ryb.
Jaką wode macie we Wrocławiu, chodzi mi o kran?
Cytat: Andrij w 29.12.2010, 14:49
W takim razie Panowie co radzicie ???
Zmień testy.
Wracając do piasku - ok. skoro będą świderki, to rzeczywiście może być w porządku. Testy 5in1 - są właściwie tylko wskaźnikami. Kiedyś jeden z wykładowców na spotkaniu akwarystycznym powiedział - mierzmy to na co mamy rzeczywisty wpływ. Dlatego polecam mierzenie : GH, pH i NO3. Znając i kontrolując te wartości masz możliwość utrzymania akwarium w dobrej kondycji. Twardość przez podmiany z zawartością wody demineralizowanej/destylowanej i stosowanie torfu/lignitu, pH przez stosowanie torfu/ketapangu/kwasku cytr./kwasu ortofosforowego, NO3 przez podmiany, filtrację, zmiany obsady, wklady filtracyjne(zeolit), podawanie nawozów.
Oczywiście lepiej to robić długofalowo np. przez stosowanie torfu, niż fundowanie huśtawki laniem kwasu czy zasady. Lepiej by ryby były przez dłuższy czas w "niekorzystnym" pH , niż gdyby miały być 3 dni w korzystnym (kwas cytrynowy max. tyle może działać) i 3 w niekorzystnym pH. To pewna śmierć dla nich. Nic na siłę!
To jakiej firmy mają być te testy skoro nie pasują od tetry i rataja?
Kiedyś pisałem że bardzo dobre testy - to testy kropelkowe ( laboranci tę metodę nazywają chyba miareczkowaniem) - polecam Zoolek. Ponadprzeciętna żywotność i dobra dokladność, a jak o NO3 chodzi - to chyba najlepsze na rynku - mają wyskalowane , nie jak producentowi wygodniej , lecz jak naprawdę potrzeba!
Zresztą sam sobie sprawdź tutaj masz całą dyskusję i demonstrację rożnych testów do wyboru i koloru (http://www.mojeakwarium.pl/forum/index.php?topic=501.0).
Zwróć uwagę na mierzalność NO3 w zakresie 0-20 , masz 5 i 10 czego nie ma w innych testach, a ta informacja jest istotna.
Podobnie ma się sprawa z testem pH - jest też dość dokładny i o szerokim zakresie! W innych najczęściej jest 6-8 . W zooleku zmierzysz również od 4,5 do 9 - co jest przydatne przy BW np. apisto, neonach...
Cytat: Andrij w 30.12.2010, 15:36
To jakiej firmy mają być te testy skoro nie pasują od tetry i rataja?
Tylko testy kropelkowe.
Sprawdziłem u siebie tetre, tropicala i JBL'a i najbardziej zdziwiło mnie to, że tropical pokazał parametry wody najbardziej zbliżone do tych które mają w wodociągach.
Nigdy natomiast nie uzyskałem takich samych wartości.