Witam
Postanowiłem się zapisać na to forum bo mam problem z krewetami Red Cherry.
Otóż od pewnego czasu znikają a dziś znalazłem jedna martwą wyraźnie rozprutą ( nie wiem czy to rozprucie nie stało się już po śmierci)
Moja obsada to : 2 sumiki szkliste,5 Gupików , 6 Neonów , 1 Glonojad , około 10 Amano...Teraz ze 3 Red cherry( było około 7) 1 filtrująca. Pomysły jakieś co eliminuje tylko czerwone krewetki? Akwa 54L.
Możliwe że krewetki przechodzą wylinke. A to co znalazłeś to stary pocnerz krewetki. Krewetki jak przechodzą wylinke to się chowają na jakiś czas
Nie to była cała kreweta, to trwa już jakiś czas więc zguby by się już pojawiły . Pancerze są białe i rozpadają się przy wyławianiu tu była cała czerwona krewetka
Może chore są te krewetki?? Albo parametry wody są nieodpowiednie.
To trupki by leżały na dnie a nie same pancerze i chyba amano tez by odczuły chorobe/złe parametry wody..... Czy amano atakują R.cherry? ( bo i takie teorie czytałem na forach)
hhmmm tego to ja nie wiem czy atakują. Ja mam tylko red cherry.
Raz napisałeś, że trupy leża, a potem, że ich panczerze. No to co? Zdychają czy wylinka?
Znikają ... widać pancerze na dnie a ostatnio znalazłem też cała martwą krewetkę.
Krewetki Amano nie zjadają Red Cherry.
Nie wiem, co może powodować śmierć krewetek, skoro padają tylko redki, ale jedna pojedyncza krewetka tak naprawdę nie oznacza początku jakiejś epidemii.