Mam akwarium 126l, obsada to: 8 żałobniczek i 4 kakadu (do nie dawna). Miałem wielki problem z sinicami i zaciemniłem akwarium po czym wszystkie glony ustąpiły. Dzień po odsłonięciu akwarium wszystko było na właściwym miejscu. W kolejnym dniu patrzę liczę, liczę i brakuje mi 2x kakadu - nie były to żadne marne sztuki czy coś takiego, była to para która dwa razy odbyła u mnie tarło. Dorodna samica i duży samiec alfa. Po dłuższym przeszukiwaniu akwarium znalazłem nieżywą samiczkę w kokosie, a samca (6cm) do teraz nie potrafię odnaleźć. Czy ktoś z Was wie co mogło się stać?
obumierające sinice mocno zanieczyszczają wodę - być może rybom to zaszkodziło, w trakcie walki z sinicami trza pamiętać by "spuszczać" je z bańki.
Najpierw gruntowni oczyściłem ręcznie z roślin, a potem zaciemniłem. Nie o to chodzi tylko o to gdzie jest ta wielka kakadu?
moze sie to wyda glupie, ale czy masz tlo strukturalne (kupne)?? mi samiec ramirezki wplynal za tlo... chociaz dobrze dopasowane wymiarowo, to jednak. na szczescie zauwazylem jego brak na tyle wczesnie, ze obeszlo sie bez konsekwencji. po wyciagnieciu tla z akwarium, "luki" na tylnej stronie wypelnilem sylikonem akwarystycznym na szerokosci ok 5cm i problem zostal rozwiazany. czasem sie zastanawiam, co za idiota projektuje takie rzeczy??
Wybacz, zapomniałem pisać, że to już nie aktualne. Po jakimś tygodniu samca znalazłem przyklejonego w rogu na liściu żabienicy. Głowa była na jednym liściu a tułów na drugim :P
:) ja tez sie zabawilem w archeologa i nie sprawdzilem daty postu...