Podczas zakładania akwarium kupiłam rubrę nie wiedząc o jej wymaganiach. Obecnie nawożę Co2 i mam oświetlenia 2x18w, 112l.
Roślinka jest w opłakanym stanie.
(http://wd3.photoblog.pl/np2/201012/DE/81831692.jpg)
(to rubra zaraz po zakupie)
(http://wd9.photoblog.pl/np5/201103/AC/89376948.jpg)
(a to zdjęcie sprzed tygodnia - akwarium mam 4 miesiące)
Wymyśliłam "plan" jak ją uratować.
Kupię i wymyję ją w roztworze nadmanganianu potasu. Przesadzę do osobnego pojemnika i będę naświetlać ją światłem z biurka (25w). Kupię dla niej nawóz i tabletkę. Kilka łodyg utnę w połowie (zobaczę może wyrosną nowe zdrowsze pędy).
Co o tym "planie" sądzicie?
szkoda zachodu z tą odmianą alternathery, wymaga ona mocnego światła i dużej ilości CO2 by jakotako rosnąć pod wodą, kupiłem identyczną i brzydko rosnie pod wodą, mam tez alternatherę splendidia i ta swietnie rosnie pod wodą wiec jesli koniecznie chcesz alternathere próbuj z tym gatunkiem (splendidia to moim zdaniem najlepiej przystosowana alternathera do warunków akwariowych)
generalnie alternathery to rosliny lądowe/błotne a nieliczne z nich mogą rosnąć w pełnym zanurzeniu stąd tyle z nimi problemów
Dzięki za Twoją wypowiedź, ale w tym wątku chodziło mi bardziej o napisanie czy ten "plan" może coś zdziałać, czy to wszystko nic już kompletnie nie da. :)
nic to nie da bo ta konkretna odmiana lepiej rosnie na ladzie a pod wodą brzydko sie wyciąga
posadz sobie do doniczki na parapecie, tam powinna odżyć ;)
Tak czy siak troszkę za późno napisałeś, bo godzinę temu wróciłam z zakupów i przywiozłam też kostkę "odżywczą" dla niej. :) Wsadzę może coś się uda. Wolę spróbować. :) Dzięki za pomoc.