Witam mam pytanie.Jaki lek dać na choroby zewnętrzne?Podam objawy.Mam wrażenie
że moje skalary chcą się czegoś pozbyć(tak speedują) i trząchają płetwami.Co
to może być jaki lek zastosować?A i przebywają głównie niedaleko powierzchni
wody luba w strefie środkowej.Czekam na szybkie odpowiedzi!!!
MFC jest taki uniwersalny ale nie wiem czy potrzebnie panikujesz
Zauważyłeś na ciele rybek jakieś oznaki choroby?? Jeśli nie widać żadnych innych niepokojących objawów, wydaje mi się że nie powinieneś się tak zamartwiać, bo skalary lubią się "potrząchać" po prostu :wink: Ten typ tak ma <lol>
Ale obserwuj rybki, żebyś mógł w porę zadziałać "jakby co" :wink:
Na razie, moim zdaniem, nie potrzeba wlewać leków, bo nic się nie dzieje.
Pozdrawiam.
moze po prostu sa happy i energia je rozpiera na wiosne to sobie speeduja;)
zaobserwuj czy sie ocierają i przedmioty w aqa
I miałem coś podobnego na młodziutkich skalarkach jakby jakieś pierwotniaki odnosiłem też wrażenie że to im siedzi na skrzelach bo nieco miały bardziej rozchylone niż normalnie.Urządziłem im kąpiel w soli i pomogło.
U mnie czasem tylnią płetwą któryś trzepnie, tak porusza, ale są zdrowiutkie jak przysłowiowa ryba, poprostu w ten sposób odstrasza inne skalary w moim akwa bo pływają po akwa strasznie najeżone i walczą o rewir. A jak siedzą spokojnie w zgodzie to zadnych takich oznak nie ma :)