Nie owijając w bawełnę, zawsze podobały mi się te złoto-czarne rybki - słowo "żywe" nie oddaje do końca ich natury.
Ale znalazłem w necie coś, w czym się zakochałem.
Autor filmiku identyfikował te rybcie jako Blue Tiger Barbs, czyli na nasze Niebieska Brzanka Sumatrzańska - identyfikacja oczywiście nie musi być poprawna, ale wygląda na to, że jest, na swój sposób są bardzo podobne do zielonej odmiany jaką można spotkać czasem w handlu (nie mylić z brzanką zieloną).
Zobaczcie sami:
(http://i53.tinypic.com/2nb4u2x.jpg)
Spotkał się ktoś z taką rybką w lekturze, a jeszcze lepiej, w handlu w Polsce?
Mam takie brzanki. Polska nazwa odmiany - brzanka mszysta. W 100% identyfikuje się z wzajemnością z sumatrzańską, identyczne zachowanie. W Warszawie do dostania w prawie każdym sklepie. Ubarwienie /u mnie/ od zielono-turkusowego z rana i do południa, przez lazurowo-niebieskie po południu do ciemno-niebieskiego a wręcz granatowego wieczorem. Kolor rybki, jego intensywność jest również w dużej mierze uzależniony od różnorodności pokarmu i rodzaju oświetlenia.
Pozdrawiam
O, a bałem się już, że to jakiś zamorski wynalazek, jak te przeźroczki indyjskie, którym hurtownicy wstrzykują pod skórę sztuczne barwniki, żeby były "ładniejsze". W takim razie zaczynam polowanie po bydgoskich sklepach. Po ile chodzą w Wa-wie, tak przy okazji?
A mógłbym Cię prosić też o rozwnięcie tematu różnorodności pokarmu i rodzaju oświetlenia? Innymi słowy, czym je karmisz i jak świecisz, żeby wydobyć granat? :D
Jeśli chodzi o cenę, są zwykle trochę droższe od sumatrzańskich /w paski/. Gdzieś tak od 4,5 w górę w zależności od sklepu. Ja im daję wszystko tzn. mrożona ochotkę, artemię, szklarkę, wodzenia, różne suche tropicala /ichtio, tubi cubi, supervit, spirulina, jakaś sera, tetra/. Czasem dostają coś żywego /np. dżdżownica :)/. Świecę sylwanią groluxem.
Pozdr
W uzupełnieniu: jak będę miał chwilę, zrobię moim zdjęcia i wrzucę na forum ;)