Witam, kupiłem ostatnio 4 sztuki ślimaków neritina, dzis jeden dokonał swojego żywota (po około tygodniu), tak po prostu leżał na dnie martwy, dopiero później mnie tknęło ze u sprzedawcy również leżało pare sztuk wyglądających jak mój, i kilka pustych muszli obok akwarium, i teraz mam dylemat czy przypadkiem jakiegoś gó*no nie przywlekłem. Czy choroby ślimacze sa groźne dla ryb ? w sumie to różne gatunki wiec teoretycznie nie powinny, co najwyżej mogą byc nosicielami pasożytów, ale różnie to bywa sa choroby miedzy gatunkowe choćby popularne ostatnio grypy ptasia i świńska, jakieś są Wasze doświadczenia w tym temacie, co myślicie ?
Co cię tknęło, żeby kupować ze zbiornika, w którym są trupy ?
To nie były gnijące ślimacze zwłoki tylko puste muszle, gdybym zobaczył martwego slimora z pewnością bym ich nie kupił. Muszle z racji ze puste musiały juz tam trochę leżeć, a powodem ich obecności jest z pewnością dodanie wapna do wody aby reszta slimorów miała lepiej, tak to sobie wykombinowałem. Dziś byłem u sprzedawcy i zapytałem o muszle, mówi ze to z kilku dostaw, czasami slimory dojeżdżają martwe, po prostu ich nie wyciąga, i nigdy nie było z nimi problemu. Może moj egzemplarz sie nie aklimatyzował po prostu.. cos mu zaszkodziło.. w transporcie sie obił, albo cuś.
Cytat: porlock w 07.08.2011, 14:31
To nie były gnijące ślimacze zwłoki tylko puste muszle, gdybym zobaczył martwego slimora z pewnością bym ich nie kupił. Muszle z racji ze puste musiały juz tam trochę leżeć, a powodem ich obecności jest z pewnością dodanie wapna do wody aby reszta slimorów miała lepiej, tak to sobie wykombinowałem. Dziś byłem u sprzedawcy i zapytałem o muszle, mówi ze to z kilku dostaw, czasami slimory dojeżdżają martwe, po prostu ich nie wyciąga, i nigdy nie było z nimi problemu. Może moj egzemplarz sie nie aklimatyzował po prostu.. cos mu zaszkodziło.. w transporcie sie obił, albo cuś.
A to ok, przeczytało mi się, że truposze. Same muszle to standardowa praktyka.