CZESC WAM MALY PROBLEM MAM KILKA GIBICEPSOW I NIE WIEM JAK ROZPOZNAC PLEC U NICH .
A tak z ciekawości zapytam - w jakim zbiorniku ?
Gibiceps jak jego kuzyn Plecostomus - nie wykazuje dymorfizmu płciowego, nie rozmnażany w akwariach ale podobno ktos parę lat temu udało mu się rozmnożyć gibicepsy przez przypadek.
Pamiętaj, że ta ryba dorasta do pół metra i akwa min. 375l (podstawowy wymiar, w sklepach do kupienia takie akwa) i łatwo się karłowacieje gdy jest konkurencja w zbiorniku o pokarm lub własnie z powodu małego akwa.
Akwa 375 litrów na sztukę... ale coś mi mówi, że BOJOWNIK ma ich więcej w małym zbiorniku :?
Cytat: mdramskiAkwa 375 litrów na sztukę... ale coś mi mówi, że BOJOWNIK ma ich więcej w małym zbiorniku :?
oczywiscie ze 1 na 375l, ew. 2 w miare mozliwosci i w akwa musi się znajdować dość dużo dużych kryjówek :)
Na stadko gibciów to bym raczej oceanarium zaplanował :) Albo przynajmniej spory basen ;)
Moim zdaniem winę za to, że takie ryby męczą się po akwariach ponoszą sklepy akwarystyczne i hurtownie (nawet sprzedawcy często nie mają pojęcia co biorą z hurtowni).
Takich dużych ryb, których zwykle nie hoduje się w zwykłych akwariach (chyba, że >500 litrów to zwykłe akwa :twisted:) jest niestety bardzo dużo w sklepach.
A kupujący nie mają pojęcia w co się pakują.
Jest w tym trochę racji, ale bardziej jednak wina stoi po stronie klienta. Zgodzisz się chyba, że gdyby nie było kupców, to nie byłoby problemu ? Każdy powinien zachowywać się odpowiedzialnie, ale niestety tak nie jest. Sprzedawcy chcą zarobić, tego nie zmienisz. Ważne, aby przyszły akwarysta poważnie się zastanowił przed zakupem każdej ryby. Jeśli tego nie zrobi to potem znajdujemy tu posty typu skalar i welon w 28 litrach... :(
Kolejną sprawa jest młode pokolenie, do ktorego nie dociera to, ze ryba sie meczy, ze trzeba dbac, nie wolno w kuli itp itd...(dlugo by wymieniac)
Na jednym forum mu powiedza, ze tak nie robi sie, wywal te ryby, kup wieksze akwarium itp to pojdzie na drugie forum i zada jeszcze glupsze pytanie zamiast wyciagnac wnioski i sie poprawic. (co widzialem dziesiatki razy)
Nie ukrywajmy faktu, ze akwarystyka jest raczej dla wezszego grona ludzi pojetnych i odpowiedzialnych. A wystarczy zwrocic uwage na jedno, drugie, trzecie forum i widac cały zarys ludzi posiadajacych akwaria...
Nie ma co ukrywac, ze tylko(powiedzmy) co dziesiaty jest odpowiedzialnym akwarysta, dba i nie szkodzi rybkom :) (lub chociaz sie stara)
Reszta to meczykichy tak zwane i "mam akwarium bo taki mam kaprys a wiem o nim tyle ile wrobelek nasikał" ;)
Rozumiem, ze mozna byc poczatkujacym akwarystą, wielu rzeczy nie wiedziec, uczyc sie z czasem jak kazdy itp ale sadze, ze kazdy rozgarniety i myslacy dzieciak powinien wiedziec i zdawac sobie sprawe, ze jezeli sa za duze rybki w akwarium, badz jest ich za duzo to sprawia im cierpienie meczac je.
Poprostu polska mlodziez nie mysli :|
Ale zrobilismy off topic :oops: No nie? Nie wiadomo czy ma powiazanie z tematem.
Pozdrawiam
Sporo osób popełnia błędy, zwłaszcza na początku swojej przygody z akwarystyką. Jeśli ktoś pisze, że ma welona w kuli 10 litrów, ale po lekturze forum rozumie swój błąd i poprawia się, to rola tego serwisu jest spełniona. Ale niestety jest tu kilku piszących, co po prostu olewa sprawę (delikatnie mówiąc). Można im tłumaczyć, a oni dalej będą tego welona trzymać w tej kuli. Niestety na tym forum jest kilka takich osób, które puszczają wszelkie uwagi mimo uszu. I to właśnie mnie najbardziej wkurza - niektórzy są niestety niereformowalni i nie powinni się zajmować zwierzętami.
Ten off topic jest jak najbardziej wskazany, choć zawsze to off topic...
Fakt, zeszliśmy z tematu, który jednak szybko się urwał...
Myślę, że jednak nie można pomijać edukacyjno-doradczej roli sklepów.
W końcu jak idę kupić opony do malucha to sprzedawca nie wciska mi rozmiaru 195x15, który nie będzie pasował (głupie porównanie ale zawsze).
Trzeba się liczyć z tym, że większość ludu to laicy i kupią co im podano.
Jak sprzedawcy chcą zarobić to przecież są setki małych gatunków, ale nie - wszędzie pełno pawiookich, clariasów, dużych zbrojników, itp. :evil:
To tez gra duza role tutaj...
Niestety zyjemy w dziwnym swiecie gdzie licza sie tylko pieniadze...
Taka pogoń za kasa. Sklepikarz ma gdzies dobro ryb, klienta... on patrzy tylko aby jak najbardziej portfel napchac, wiec czy koles kupi Clariasa, czy innego potwora... "Co mi tam, ja zarobie krocie i mam gdzies"
Niestety tak juz dzisiaj jest... Pamietam czasy jak byłem jeszcze dzieckiem(pow. 10lat), wtedy ze sprzedawca porozmawiac szlo, doradzil, znał sie na wszystkim... Nigdy sie nie zdarzylo ani mi ani moim znajomym aby wcisnał chorą, czy rosnaca do duzych rozmiarow rybe...
Tak jak napisał Mdramski... Zeby ta mlodziez jeszcze rozumiała co sie do nich mowi i brała sobie to do serca to bylby sukces...
Niestety jest inaczej:/
CytatMyślę, że jednak nie można pomijać edukacyjno-doradczej roli sklepów
Oczywiscie, ze nie mozna pomijac bo to wlasnie sklepikarze powinni doradzac i znac sie.
Niestety dzis ciezko jest spotkac sklepikarza-akwaryste.
Przewaznie zatrudnia sie byle kogo aby tylko pracowal.
Dawniej takie sklepy prowadzili doswiadczeni akwarysci, wiec nie bylo takich klopotow jak dzis.
Szkoda gadac...
Niestety świat się zmienił.
Pamiętam jak ok. 10 lat temu chciałem pewną rybkę - suma fosyllisa, ale sprzedawczyni odradzała ponieważ dość duży rośnie na 45l :) No i jeszcze że dania żyją w stadzie nie w parce itd. itd. naprawdę to był sklep, rzadko ryby chore. A w dzisiejszych czasach wszystko mają gdzieś i niestety musimy sami sobie radzić :( Widzę często załosne sceny miedzy sprzedawcą, klientem a kulą :( Naprawdę tragedia. Zgadzam się na 100% z Sheolem.
Teraz pozostały nam nieliczne dobre sklepy, małe osiedlowe i zaprzyjaznione, bo te sklepy w supermarketach... traktują zwierzęta jak żywność :evil:
A co do młodzieży, nie zawsze młodzież jest głupia ale i starsi ludzie (najczęściej kobiety) pow. 20 lat. Na akwarystyka.com.pl była jadka, baba upierała sie ze welony w kuli mają się bardzo dobrze i żyją jej 5 lat, wymienia co tydzien wode i leje MFC ... dorosli też bywają czasem gorsi od młodzieżów niestety.
Cytat: Raffystarsi ludzie (najczęściej kobiety) pow. 20 lat.
O rany :lol: Czas już pomyśleć o emeryturze :lol:
Cytat: mdramskiCytat: Raffystarsi ludzie (najczęściej kobiety) pow. 20 lat.
O rany :lol: Czas już pomyśleć o emeryturze :lol:
lol, rzeczywiscie :D :D :D ale zabrzmiało :lol:
Cytat: mdramskiCytat: Raffystarsi ludzie (najczęściej kobiety) pow. 20 lat.
O rany :lol: Czas już pomyśleć o emeryturze :lol:
Ja też poczułem się staro.
Czyżbyśmy należeli do przemijającego pokolenia :roll: