od wczoraj zauwazyłem dziwne zachowanie jednego ze skalarów mam go juz półroku. Nie widać żadnych zmian na skórze ani na płetwach. Oczy tez są w porzadku. Wykonuje takie dziwne skoki z ogonem odchylonym do tyłu a pyskiem uniesionym pod katem około 45 stopni ku górzew róznych warstwach wody zauwazyłem ze kosiarki próbuje podskubywac mu płetwy nie ma on zadnych ran i zupełnie żadnych objawów na ciele nie widac parametry w akwarium takie jak podałem karmie ryby róznym pokarmem i suchym i tartym mrozonym sercem wołowym i posiekanymi dzżownicami zbieranymi z własnej działki wcześnie wkładam je do płatków owsianych z mlekiem a nastepnie płucze i mroze posiekane przed karmieniem oczywiscie też płuczę. Bardzo prosze o pomoc bo to bardzo piekna ryba
Mysle ze nie ma sie czego obawiac. Moje skalary tez od czasu do czasu wykonują takie uskoki samym ogonem, ale robią sie wtedy bardzo najerzone i pzrzeganiają sie nawzajem ( jest ich 7 ), zapewne zalecają sie do siebie. tylko niewiadomo czy masz oprócz niego inne skalary, bo jak nie masz to nie mam pojecia dlaczego on tak robi. Pozdrawiam
Niestety to nie są objawy walki te dokładnie znam. Parametry wody są moim zdaniem dobre co dzień robie pomiary ph 6,8 TWW 9 NO3 5 mg/l NO2 0 amoniak również zero. Nie wprowadzałem w zasadzie od dwóch miesiecy żadnych nowych ryb ani roslinUrządzenia techniczne i oświetlenie bez zmian tak jak w opisie Jego przeciwnik z którym zawsze walczy atakuje go teraz a on nie broni sie mimo ze zawsze stawał do walki. Nie ma jak juz pisałem zadnych zewnętrznych objawów ani na skórze ani na oczach ani w okolicach pokryw skrzelowych
dziekuje bardzo moderatoromo mniemam ,ze wybitnym specjalistom od porad podmieniaj wode i ospia ryba skala juz dogorywa prawdopodobnie rana nie przetrwa korzystajac z tego forumj miałem nadzieje ze sa tu naprawde osoby sercem oddane pomoca innym ale zoreientowałem sie ze ulubionym tematem jest podmiana wody zassij i ciafnij za to mozna zapłacić i uzyskac w domu publicznym jet=stescie moderatorzy bardzo i to bardo mierni
Człowieku to nie będą zadne choroby !!! Umnie skalary miedzy innymi od czasu do czasu tak zrobią ale tylko wtedy jak się najerzą i odganiają się od siebie walcząc o terytorium. No ale wiesz kazdy ma swoje zdanie i ja takie mam ze swoich obserwacji. Pozdrawiam
człowieku to jak sie zachowuja w takich sytauacjach to ja znam bo akwarysta jestem chyba dłuzej niz Ty ale skalar juz niezyje wiec zadna pomodnie jest potrzbna dziekuje specjalistom moderatorom od podmiam= wody
Cytat: czatomdziekuje bardzo moderatoromo mniemam ,ze wybitnym specjalistom od porad podmieniaj wode i ospia ryba skala juz dogorywa prawdopodobnie rana nie przetrwa korzystajac z tego forumj miałem nadzieje ze sa tu naprawde osoby sercem oddane pomoca innym ale zoreientowałem sie ze ulubionym tematem jest podmiana wody zassij i ciafnij za to mozna zapłacić i uzyskac w domu publicznym jet=stescie moderatorzy bardzo i to bardo mierni
Słuchaj, nikt Ci dobrze nie poradzi jak tego na własne oczy nie zobaczy. To po pierwsze. A po drugie nikt za Ciebie problemu nie rozwiąże. Jeśli na to liczyłeś to po co w ogóle tu zaglądasz ? Ktoś chce Ci pomóc, doradzić, ale to
Ty masz się zająć chorą rybą. To Ty masz rozwiązać ten problem. Po to właśnie jest to forum - żeby ewentualnie pomóc, ale nie zastąpić Cię w opiece nad Twoim akwarium. Zastanów się dobrze zanim jeszcze coś podobnego napiszesz. Oggy próbował Ci pomóc - doceń to.
A jak jesteś takim doświadczonym hodowcą, to co robi u Ciebie 7 skalarów w 112 litrach ??? Więcej pokory...
IMO to mogły być nicienie .... dopóki ryba jest silniejsza od pozostałych (nawet jeśli jest już zarobaczona) nicienie nie sa w stanie jej osłabic na tyle aby padła (gdyż to ona w pierwszej kolejności idzie do posiłku) ... jedna mała zmiana sytuacji np.któryś z innych osobników (zdrowych) "podrósł" i odgania tego zarobaczonego .... duzo nie trzeba ....
nie było widać, żeby jakoś mniej chętnie przyjmował pozywienie lub wychudł ?
to tylko moje gdybanie, podałes dośc mało szczegółów, ja jednak miewałem takie przypadki, w których ryby najsilniejsze po pewnym czasie padały ...
To była największa i najsilniejsza ryba nie było w jej zachowaniu do dnia w którym to sie zaczeło widac żadnych zmian nie była wychudzona i przyjmowała normalnie pokarm. 2 czerwca zaczęły sie te dziwne skoki a 3 wieczorem juz nie zyła. Gdyby były jakies objawy zewnętrzne to starałbym sie jej pomóc ale ani wychudniecie ani jakies zmiany na skórze nie były widoczne i jadła zupełnie normalnie.
Umnie jak mówiłem czasem skalar robi uskok samym ogonem ale tylko wtedy jak walczy z innym skalarem. Po zatym są one normalne w zachowaniu. Pozdro
przykro mi z powodu twojego skalara :( za pozno teraz na rady .moze gdyby go oddzielic ten rywal nie skubalby go tak.mysle ze teraz w znalezieniu przyczyny jego zachowania pomogla by sekcja zwlok jesli to byly pasozyty moga atakowac inne rybki.